Argentyńska ofensywa podczas mercado 2015

10

Okienko transferowe w Argentynie milowymi krokami zbliża się ku końcowi. Mimo, że do jego finiszu pozostały jeszcze mniej więcej dwa tygodnie to właśnie w ubiegłym tygodniu doszło do najciekawszych transferów dokonanych kluby z kraju srebra. Oto spis najciekawszych transakcji zawartych wśród najpopularniejszych argentyńskich zespołów.

Argentinos Juniors

Juan Román Riquelme potwierdził, że odchodzi z Argentinos Juniors! Tak więc nasz kochany Román mimo, że związał się z „El Bicho” półtoraroczną umową, pomógł im wrócić do grona pierwszoligowców oraz dotrzeć do półfinału Copa Argentina już po sześciu miesiącach nagle macha na „do widzenia” macierzystemu klubowi.

I znów się zaczyna… gdzie 36-letni playmaker będzie kontynuował swoją odyseję? Czyżbyśmy ponownie zastali go w Boca Juniors? A może jednak nie. Sam mówił, iż jego powrót na La Bombonera możliwy jest tylko i wyłącznie w roli fana (z drugiej strony niektórzy w zarządzie Boca nie wykluczają powrotu Romána, ha!)

Argentinos Juniors zdecydowanie odmłodzą swoją kadrę w tym mercado ponieważ obok Riquelme „El Bicho” opuści jeszcze paru innych weteranów m.in. Matías Caruzzo, Adrián Gabbarini, Diego Rivero, Cristian Álvarez, Juan Sabia, Juan Carlos Menseguez, Mariano Guerreiro, Daúd Gazale i Gonzalo Castillejos.

Pierwszym wzmocnieniem beniaminka Primera Division de Argentina jest natomiast Matías Giménez. Były pomocnik Tigre, Boca Juniors tudzież Olimpii Asunción przez ostatnie pół roku występował w barwach kolumbijskiego Águilas Doradas jednak nie zaaklimatyzował się tam i szybko powrócił do ojczyzny. Kolejne nowe twarze na stadionie im. Diego Maradony to Andrés Franzoia oraz Joaquín Laso.

Mimo, że senior Riquelme opuszcza Argentinos Juniors to na La Paternal pozostaną geny jego rodu. Otóż profesjonalną umowę z beniaminkiem pierwszej ligi podpisał 18-letni brat Romána – Sebastián, który wcześniej trenował z rezerwami klubu, a teraz został przeniesiony do pierwszej drużyny. Czy „Seba” pójdzie w ślady dwukrotnie starszego rodzeństwa?

RomanySeba

Bracia razem na treningu

Boca Juniors

Przybyli: Pablo Pérez (półtoraroczne wypożyczenie z Málagi gdzie w minionym półroczu ani razu nie pojawił się na murawie, czyli Boca Juniors powraca do systemu ściągania piłkarzy opuszczających Europę z podkulonym ogonem), bramkarz Guillermo Sara (w sezonie 2013/2014 rezerwowy hiszpańskiego Betisu, a przez ostatnie półrocze wolny agent – podpisał umowę z Boca na trzy lata, będzie zmiennikiem Orióna), Cristian Pavón (powrót z wypożyczenia do Colónu Santa Fe), Alexis Rolín (Urus wypożyczony na rok z Catanii), Gino Peruzzi (przychodzi z Catanii w ramach rozliczenia za Gonzalo Escalante wypożyczonego dotychczas z Boca na Sycylię), Marco Torsiglieri (półroczne wypożyczenie z Metalista Charków) oraz Luciano Fabián Monzón (grał dla Boca w latach 2008 i 2009-2011, teraz wypożyczony na rok z Catanii)

Rolin

Alexis Rolín szuka nowych wyzwań w Boca Juniors

W minionym tygodniu Boca Juniors nagle zaszalała ze wzmocnieniami. Po Rolínie kolejnymi nabytkami „Xeneizes” zostali Gino Peruzzi, który podpisał aż czteroletni kontrakt. Następnie udało się wypożyczyć na pół roku innego byłego gracza Vélezu – stopera Marco Torsiglieriego, który ostatnio występował w Metaliście Charków, ale opuszcza Ukrainę ze względu na niekorzystną tamże sytuację polityczną.

Na koniec udało się pozyskać także na zasadzie rocznego wypożyczenia swojego byłego piłkarza jakim jest Luciano Fabián Monzón. Były obrońca reprezentacji Argentyny jest trzecim defensorem pozyskanym przez Boca z Catanii podczas trwającego okienka transferowego.

 Zaprezentowane zostały stroje alternatywne Boca, które są całe żółte. Wyglądają tak:

BocaTrzeciStroj

Odeszli: Leonardo Suárez (sprzedany do hiszpańskiego Villarreal za dwa miliony dolarów, z „Żółtą łodzią podwodną” podpisał kontrakt do 2020 roku!), Hernán Grana (koniec kontraktu, przechodzi do Columbus Crew z ligi MLS), Pablo Ledesma (również koniec kontraktu, po czym trafił do Colónu Santa Fe), Mariano Echeverría (rozwiązanie umowy, przeszedł do Tigre), Sebastián Palacios (powrócił z wypożyczenia do Arsenalu de Sarandí, ale ponownie został tam wypożyczony), Leandro Paredes (AS Roma w styczniu kończącego się roku wypożyczyła 20-latka z Boca na 1,5 roku, a teraz postanowiła wykupić go na stałe. Z tego tytułu na konto „Bosteros” wpłynęło ok. 4,5 milionów euro), Juan Forlín (koniec wypożyczenia z Al-Rayyan), Nahuel Zárate (rezerwowy boczny obrońca został wypożyczony do Godoy Cruz), Emanuel Insúa (sprzedany do Udinese za ok. 2,5 mln euro i wypożyczony do Granady), Joel Acosta (Olimpo), Sebastián D’Angelo (Tigre) oraz Luciano Acosta (roczne wypożyczenie do Estudiantes La Plata).

River Plate

Przybyli: Pablo Aimar (35-letni wychowanek River wraca do domu po 14 latach rozbratu z nim. „Pajacyk” jest po półrocznym leczeniu kontuzji kolana), Gonzalo „Pity” Martínez (A jednak udało się kupić go z Huracánu! Kosztował ok. 5 mln dolarów za 75% karty) oraz Camilo Mayada (urugwajski pomocnik kupiony z Danubio)

Mogą odejść: ciężko powiedzieć, który z gwiazdorów River może wyruszyć w daleką podróż, bo zarząd Rodolfo D’Onofrio wysokimi cenami skutecznie odstrasza potencjalnych petentów z Europy tudzież Bliskiego Wschodu

Racing Club

Przybyli:

Pierwszym wzmocnieniem Racingu jest Brian Fernández! 20-letni napastnik przybywa na El Cilindro z szeregów outsidera ligi argentyńskiej o nazwie Defensa y Justicia. „La Academia” wydała na niego okrągły milion dolarów za 50% karty.

Przybycie Fernándeza jednocześnie ucina wszelakie spekulacje na temat ewentualnego powrotu Lisandro Lópeza z katarskiej Al-Gharrafy. Może za pół roku kiedy temu upłynie termin umowy z szejkami… Szanse na wykupienie bądź wypożyczenie Maxiego Moraleza z Atalanty Bergamo także są znikome.

Odeszli:

Świeżo upieczonego mistrza Argentyny opuścił napastnik Gabriel Hauche (na ogół rezerwowy podczas Torneo de Transición 2014), który został wykupiony przez meksykańską Tijuanę za sumę 2 milionów dolarów parafując z „Xolos” trzyletnią umowę

HaucheXolosKolumbijski napastnik Wason Rentería po bardzo nieudanym rocznym epizodzie na wypożyczeniu w Racingu Club powrócił do Millonarios de Bogota

San Lorenzo de Almagro

Przybyli:

  • Pierwszym nabytkiem aktualnego czempiona Ameryki Południowej jest Franco Mussis, który w lipcu br. przeszedł z Gimnasii La Plata do duńskiej FC Kopenhaga, ale minione półrocze spędził na wypożyczeniu w Genoa CFC 1893, lecz przez rundę jesienną u „Rossoblu” rozegrał tylko jedno spotkanie wskutek czego opuszcza Półwysep Apeniński. San Lorenzo zapłaciło za tego pomocnika ok. 2 miliony $. Mussis podpisał z „Cuervos” czteroletnią umowę
  • Nowym obrońcą w dzielnicy Boedo jest Matías Caruzzo. Defensor opuszczający Argentinos Juniors ma być następcą sprzedanego do ligi meksykańskiej Kannemanna. Podpisał czteroletni kontrakt z „Cuervos”
  • Z rocznego wypożyczenia do brazylijskiego Grêmio powraca 21-letni pomocnik Alan Ruiz. Nie wiadomo jednak czy jegomość nie uda się raptem na kolejne wypożyczenie do innego zagranicznego klubu…
  • Sebastián Blanco został wypożyczony na pół roku z angielskiego West Bromwich Albion gdzie nie łapał się nawet do kadry meczowej, a przez minione sześć miesięcy rozegrał zaledwie … pół godziny

Oto sensacyjna informacja: w kadrze San Lorenzo de Almagro niebawem może pojawić się … Brazylijczyk! Napastnik Wallyson, który w grudniu spadł z ligi jako gracz Botafogo teraz dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy i miałby nim być właśnie ukochany zespół papieża Franciszka. Mówi się o rocznym wypożyczeniu z opcją transferu definitywnego za sumę 2,5 mln $…

Wiemy już, że trener Edgardo Bauza przedłużył kontrakt choć interesowała się nim ekwadorska federacja piłkarska.

SanLorenzoCamiseta

Oto nowa koszulka San Lorenzo de Almagro firmy Nike

Odeszli:

  • Z kadry tryumfatora minionej edycji Copa Libertadores oraz nowego klubowego wicemistrza świata na pewno wyemigruje defensor Walter Kannemann, którego za około milion dolarów pozyskał meksykański Atlas

KannemannAtlasRezerwowy napastnik Nicolás Blandi został wypożyczony na pół roku (bez opłat) do francuskiego Evian

Independiente

Przybyli: Lucas Albertengo (Atlético de Rafaela – kupiono 80% jego przebiegu za 2,5 mln $), Emiliano Papa (32-letni lewy defensor nagle zerwał umowę z Vélezem, bo związał się na dwa lata z „Inde”), Diego Rodríguez (to już drugi piłkarz o tym imieniu i nazwisku w ekipie Independiente – pierwszy to oczywiście bramkarz. „Czerwone diabły” nabyły od Godoy Cruz 50% praw do urugwajskiego pomocnika za 1,5 mln dolarów i podpisały czteroletnią umowę), Claudio Aquino (także pozyskano 50% jego karty z Godoy Cruz)


Odeszli: Federico Insúa (Millonarios de Bogota, Kolumbia), Sebastián Penco (Once Caldas, Kolumbia), Patricio Vidal (Unión La Calera, Chile), Sergio Escudero (Belgrano de Córdoba), Marcelo Vidal (Olimpo Bahía Blanca), Rodrigo Gómez (Quilmes), Leonel Miranda (Houston Dynamo, USA), Iván Pérez, Fabián Monserrat (Crucero del Norte), Sergio Ojeda (Gimnasia de Jujuy), Agustín Pascucci (Sarmiento de Junín)

Lanús

Przybyli: wielkim powrotem jest Matías Fritzler (rozwiązał umowę z tureckim Kasımpaşa SK, co paradoksalnie ułatwiła mu groźna kontuzja jakiej nabawił się pół roku temu i przychodzi z wolnego transferu), Fernando Monetti (kupiono 80% jego karty od Gimnasii La Plata za ok. milion dolarów), Diego Barisone (obrońca pozyskany z Uniónu Santa Fe, podpisał trzyletnią umowę), Guido Pizarro (powraca do Lanús, który zakupił połowę jego przebiegu za 1,8 mln $ parafując umowę do końca 2017) oraz z wypożyczeń powrócili Cristian Chávez i Alejandro Silva (kolejno z chilijskiego Uniónu Española i urugwajskiego Peñarolu)

1.Romero

Silvio Romero zaprezentowany w Jaguares de Chiapas!

Odeszli: Agustín Marchesín i Diego González (obaj sprzedani do meksykańskiego Santosu Laguna za łącznie osiem milionów dolarów), Silvio Romero (jednego z trzech najskuteczniejszych strzelców Torneo de Transición 2014 kupił meksykański Jaguares de Chiapas pozyskując połowę przebiegu za trzy miliony dolarów), Marcelo Herrera (Olimpo), Matías Martínez (Sporting Cristal, Peru), Leandro Somoza (Vélez Sarsfield), a także Marcos Pinto (San Martín de San Juan)

MarchesinGonzalez

Agustín Marchesín (z lewej) oraz Diego González (z prawej) zasilili Santos Laguna gdzie występuje jeszcze jeden były zawodnik Lanús – Carlos Izquierdoz

Estudiantes La Plata

Sprzedany został utalentowany 20-letni playmaker Joaquín Correa! Jego nabywcą jest włoska Sampdoria, która podpisała z nim umowę na 4,5 lat płacąc za młodego Argentyńczyka aż 10 milionów dolarów!

Joaquin

Przybyli: bramkarz i napastnik Agustín Rossi, Matías Rosso (obaj z Chacarita Juniors), pomocnik David Barbona (z Nueva Chicago), rozgrywający Leonardo Gil (Olimpo), kolumbijski stoper César Mena (z Atlético Huila), lewy obrońca Rafael Delgado (z wolnego transferu, wcześniej Rosario Central) , skrzydłowy Álvaro Pereira (opuścił São Paulo FC i teraz przejdzie z Interu Mediolan do Estudiantes na półroczne wypożyczenie) i Luciano Acosta (roczne wypożyczenie z Boca Juniors)

Odeszli: Joaquín Correa (Sampdoria), Germán Ré (Atlético de Rafaela), Leandro Benítez, Maximiliano Oliva (Crucero del Norte)

Vélez Sarsfield

Przyszedł stary/nowy trener Miguel Ángel Russo. Spośród piłkarzy – Lucas Pratto trafił do brazylijskiego Atlético Mineiro. „El Fortín” zarobili na sprzedaży swojego snajpera pięć milionów dolarów. Natomiast 32-letni lewy obrońca Emiliano Papa zamienił Vélez na Independiente.

LucasPratto

„Ależ mi do twarzy w tej czapce. W ów koszulce już niekoniecznie”

Nowym piłkarzem „Fortíneros” został natomiast wychowanek River Plate, 19-letni napastnik Alan Arario. Kolejne wzmocnienie to już bardzo doświadczeni piłkarze. Z wolnych transferów ściągnięto napastnika Mariano Pavone (odszedł z ligi meksykańskiej), rozgrywającego Leandro Somozę (wraca do Vélezu po czteroletnim pobycie w Boca i Lanús) oraz obrońcę Hernána Pellerano (kolejny wracający na stare śmieci).

Gimnasia La Plata

„Los Lobos” wypożyczyli na półtorej roku pomocnika Antonio Medinę niemającego szans na regularne występy w Rosario Central. Innymi nabytkami są Nicolás Mazzola z Instituto de Córdoba (występującego w Primera B Nacional), Sergio Velázquez (wcześniej rezerwowy Universidad de Chile), Roberto Brum wypożyczony na dwa lata z Patronato (innego drugoligowca) oraz nowy bramkarz Nicolás Navarro (wcześniej Tigre).

Ponadto oficjalnie zakontraktowany został Pablo Vegetti na stałe sprowadzony z chilijskiego Rangers de Talca. Snajper podpisał umowę z Laplateńczykami aż do 2018 roku.

Odeszli: bramkarz Fernando Monetti do Lanús (który wcześniej stracił Marchesína) kupił 80% jego karty za ok. milion dolarów. Poza tym stoper Juan Quiroga zasilił Olimpo, a rezerwowy „pivot” Dardo Miloc przeszedł do Sarmiento de Junín.

Rosario Central

Do „Canallas” powraca Marco Rubén. Napastnik, który jest wychowankiem tego klubu wcześniej zanotował bezowocną przygodę na Starym Kontynencie błąkając się po takich zespołach jak Villarreal, Recreativo Huelva, Evian czy Dynamo Kijów. Teraz ma kontrakt ważny na Ukrainie, ale tam w ogóle nie grał przez minione półtora roku (był wypożyczany do Evian i meksykańskiego Leónu), co spowodowało, że postanowił szukać nowych wyzwań.

28-latek z inicjatywy nowego trenera Eduardo Coudeta został wypożyczony z Kijowa do Rosario Central na półtorej roku z opcją definitywnego transferu. Ciekawe czy wywalczy sobie miejsce w składzie mając takich partnerów jak Franco Niell czy też Walter Acuña?

CentralCamiseta

Rosario Central analogicznie jak San Lorenzo od tego roku będzie mieć stroje z Nike.

Drugim po Rubénie wzmocnieniem jest Pablo Álvarez, który ostatnie pół roku był bez klubu (wcześniej spadł do drugiej ligi włoskiej z Catanią). Boczny obrońca ma być następcą dla odchodzącego Rafaela Delgado.

Pojawił się również nowy pomocnik. Jest nim José Luis Fernández grający ostatnio w Godoy Cruz. „Canallas” wykupili 100% jego karty od mendoskiej ekipy i Benfiki Lizbona podpisując czteroletnią umowę.

Odchodzą: Antonio Medina (Gimnasia La Plata), Javier Correa (Godoy Cruz), Rafael Delgado, Sebastián Abreu (koniec wypożyczenia z Nacionalu Montevideo), Hernán Encina (Olimpo) i Lucas Acevedo (Nueva Chicago).

Godoy Cruz

Jaime Ayoví pozostanie w Godoy Cruz przynajmniej przez kolejne sześć miesięcy. „El Bodeguero” pozyskał 25% praw do karty ciemnoskórego Ekwadorczyka, tyle samo posiada biznesmen Cristian Bragarnik, natomiast połowa przebiegu nadal spoczywa w rękach włodarzy meksykańskiej Tijuany. Najskuteczniejszy strzelec mendoskiej ekipy podczas Torneo de Transición 2014 stawiał sobie za priorytet dalszą grę na zachodzie Argentyny i swój cel osiągnął.

Przybyli: Nahuel Zárate (boczny obrońca wypożyczony z Boca Juniors), Leonel Galeano (stoper, który przez ostatnie pół roku był niezrzeszony), Javier Correa (z Rosario Central), Diego Viera (Paragwajczyk przyszedł z Cerro Porteño)

Odeszli: Gonzalo Cabrera (Defensa y Justicia), Sergio López (Unión Española, Chile), Sergio Velázquez (Gimnasia La Plata), Daniel González, Armando Cooper, José Luis Fernández (Rosario Central), Federico Lértora (Mouscron, Belgia), Diego Rodríguez oraz Claudio Aquino (obaj do Independiente)

Banfield

Przybyli: Luciano Civelli wraca do „El Taladro”! 28-letni pomocnik po pięciu latach gry zagranicą (Ipswich Town – tam kompletnie przepadł, Libertad Asunción, Universidad de Chile) ponownie w swoim macierzystym klubie.

Na Estadio Florencio Sola rozpoczynał karierę w latach 2006-2009 i teraz ponownie przeniósł się tam z wolnego transferu bowiem wcześniej skończył mu się kontrakt z „La U” gdzie był rezerwowym, ale na pożegnanie zdobył mistrzostwo Chile.

Kolejnymi nowymi twarzami w ekipie Matíasa Almeydy są obrońca Sergio Vittor (wcześniej Atlético de Rafaela) oraz rozgrywający Matías Abelairas (eks-River Plate gdzie był kolegą z zespołu dla Almeydy, ostatnio liga rumuńska).

W oka mgnieniu Banfield zagwarantował sobie czwarte wzmocnienie. Jest nim Jefferson Cuero. Ciemnoskóry Kolumbijczyk przychodzi z Olimpo Bahía Blanca na zasadzie rocznego wypożyczenia. Ponadto na rok z chińskiego Shanghai Shenhua wypożyczony został Lucas Viatri.

Viatri

Lucas Viatri powraca do ojczyzny! Tym razem w ramach wypożyczenia zasilił Banfield.

Odeszli: Santiago Salcedo (Sol de América, Paragwaj), Emiliano Terzaghi (Temperley) i kilku mniej znanych graczy nie mających szans na występy.

Fanatyk piłki nożnej w Ameryce Południowej od 2007 roku. Ogólnie zakochany w futbolu od 2002 roku. Moja pasja to przede wszystkim Argentyna, Urugwaj, Boliwia, Kolumbia oraz Chile. Piłkarski obieżyświat gotowy z wielkim zainteresowaniem zajrzeć nawet do Mongolii, Nauru czy Korei Północnej. Oddany sympatyk CFC Genoa 1893 oraz reprezentacji Argentyny. Hellenista, politeista popierający suwerenność Kosowa, a także Kraju Basków. Prywatnie student z Tychów obok futbolu miłujący również kulturę antyczną i mitologię helleńską oraz nordycką.
10 komentarze
  1. Boreas dodał komentarz dnia 31 stycznia 2015

    Taką mam nadzieję. Ostatecznie spośród piłkarzy, którzy zaistnieli w młodzieżowych drużynach, tylko część robiła zawsze kariery, a zarazem gdzieś niepostrzeżenie na argentyńskich ligowych tyłach pojawiali się znikąd piłkarze, którzy, choć nie powoływani do młodzieżówek, robili później kariery, także w Europie. Przykładem Dybala chociażby.

  2. Aleksander Pikos

    Aleksander Pikos dodał komentarz dnia 31 stycznia 2015

    Angel Correa jest po półrocznej absencji spowodowanej operacją usunięcia torbieli komory sercowej. Nie może być w pełni sił po tak długim rozbracie z piłką. W meczu z Kolumbią był najlepszym argentyńskim graczem i jednak mimo wszystko będę starał się bronić go albowiem to kapitan tej drużyny i daje dużo zespołowi. Gorszy mecz mieli z kolei Gio Simeone, o Driussim już nie wspominając. Monteseirin też nieco się gubił na murawie…

    W drugim meczu z Kolumbijczykami doszło do arcyzaciętej rywalizacji. Argentyna uratowała remis w 89 minucie golem Lucio Compagnucciego (chyba kolanem), ale to widać gołym okiem, że przeciwko bardziej wymagającym rywalom Albicelestes nie radzą sobie tak dobrze. Dlatego mimo wszystko na grę ekipy Humberto Grondony póty co nie możemy nastawiać się zbyt optymistycznie.

    Całe szczęście, że pokłady argentyńskich diamencików są niewyczerpane i możemy być spokojni, że spośród wszystkich drużyn biorących udział na Sudamericano U-20 to o Argentyńczykach będzie najgłośniej w przyszłości :)

  3. Boreas dodał komentarz dnia 29 stycznia 2015

    Myślałem, że Correa będzie taką supergwiazdą tej drużyny jak kiedyś Riquelme, Saviola, d’Alessandro, Messi, Aguero swoich. Ale nic z tych rzeczy. Nie wyróżnia się. Mnóstwo strat piłki. Bardzo daleki od formy z czasów gry w San Lorenzo. Chyba ta półroczna przerwa zrobiła swoje. Oby w przyszłości chociaż odzyskał tamte umiejętności.

    Jedynym piłkarzem, którego stać w tej drużynie na błyskotliwe zagrania jest na razie właśnie tylko Suarez. On zawsze na boisku może wyczarować coś zaskakującego dla obrony przeciwnika.

  4. Boreas dodał komentarz dnia 29 stycznia 2015

    Tak. Zwróciłem właśnie uwagę na bardzo bogatą i naprawdę młodą kadrę Boca. Oglądałem ich mecz z River w Torneo de Verano i wielu młodych piłkarzy bardzo mi się podobało.

    Co do młodzieżówki, to w ostatnim meczu z Peru (2:0) zagrali moim zdaniem okropnie. Naprawdę beznadziejnie. Dwa gole przy słabym przeciwniku i nic więcej. Peru bardzo wcześnie się otworzyło, a oni i tak nie byli w stanie tego dobrze wykorzystać. Correa choć strzelił piękną bramkę totalnie zawiódł. Martinez bardzo źle. Jeszcze w meczu z Peru (6:2) widziałem niezłą współpracę między tymi ofensywnymi piłkarzami. Ale w tym ostatnim wyglądało to strasznie. Gdy na boisku pojawił się Suarez było nieco lepiej. Nie wiem dlaczego ten idiota Grondona nie spróbował ani razu Leszczuka. Podobał mi się nawet Tripicchio, ale ten mecz był naprawdę żenujący. Obrona wciąż mizerna.
    Z taką grą nie dadzą rady ani Urugwajowi, ani Brazylii, a tylko dwa pierwsze miejsca dają awans na IO.

    Zobaczymy dzisiaj. O 23h z Kolumbią. To już silniejszy rywal.

  5. Aleksander Pikos

    Aleksander Pikos dodał komentarz dnia 29 stycznia 2015

    Argentyna w Sudamericano U-20 jak na razie leje kelnerów z Peru, Boliwii czy Ekwadoru, ale gdy przyjdzie trudniejszy rywal o mocniejszej obronie jak np. Paragwaj to pojawia się problem od razu. Moim zdaniem powodem takiego obrotu spraw jest fatalna skuteczność argentyńskich piłkarzy; na dziesięć strzałów tylko cztery potrafią oddać w światło bramki. Przeważają w prawie każdym meczu, ale wynik mocno zależy od tego czy uda się trafić, a z tym idzie bardzo opornie.

    Na całe szczęście Giovanni Simeone jest w formie i strzela multum goli dla argentyńskiej drużyny, a Tomas Martinez lub Angel Correa asystują mu. Swoją drogą jestem ciekaw jak szybko „Cholito” trafi pod skrzydła swego ojca do Atletico Madryt? ;d

    Co do Suareza też liczę, że wskoczy do pierwszego składu bo zasługuje na to wyróżnienie. Widać, że to talent czystej krwi, ale niestety niedoceniany. Podoba mi się jego energiczna postawa na połowie rywala, ponadto jak widzimy ma instynkt do podań niczym sam Riquelme (który nota bene w niedzielę zakończył karierę), potrafi zaskoczyć uderzeniem z dalszej odległości. W przyszłości to będzie zaiste diament Villarrealu. A pomyśleć, że kupili go za TYLKO dwa miliony euro. Coś czuję, że niebawem może być wart 10 razy tyle.

  6. Aleksander Pikos

    Aleksander Pikos dodał komentarz dnia 29 stycznia 2015

    Moim zdaniem równie ciekawy jest transfer Camilo Mayady do Riveru. Ciekaw jestem jak Urus kreowany do reprezentacji swojego kraju poradzi sobie na El Monumental. Walkę o pierwszy skład będzie miał ciężką, ale może wedrze się przebojem jak wiekowy Pisculichi… Tak czy siak mają tam kłopot bogactwa, ale i Boca ma bardzo szeroką kadrę i nie wiadomo teraz jak tam to wszystko zmieścić (większość pewnie za pół roku powróci z wypożyczeń do Catanii)

  7. Boreas dodał komentarz dnia 25 stycznia 2015

    Natomiast niezwykle trudny orzech do zgryzienia ma Grondona w przodzie. Niby Tomy Martinez był liderem drużyny i radził sobie świetnie, za co dał mu odpocząć pod koniec 1 fazy trener, ale… Wtedy pojawił się Leo Suarez, któremu wystarczyło dokładnie 126 minut na zdobycie gola i zanotowanie 4 asyst. Odkąd wszedł na boisko w ’54 minucie przedostatniego meczu, to wszystkie gole Argentyny były albo po jego dograniach, albo jego własne. Cóż, ten zawodnik był jednym z najlepszych (obok Drussiego i Matiasa Sancheza) drużyny MŚ U-17 sprzed 2 lat, gdy zajęła 4 miejsce. Nie ma się co dziwić. Później objawił się jeszcze Iwan Leszczuk, który z kolei był najlepszy w drużynie do lat 18, na różnych drobnych turniejach. Ten z kolei jest chyba jedynym piłkarzem Albicelestes, który nie zagrał jeszcze ani minuty. Trochę go szkoda.
    Tak czy inaczej Grondona będzie musiał wybrać między Martinezem a Suarezem. Który z nich jest lepszym playmakerem?
    Suarez to kopia Maxi Moraleza z MŚ U-20 2007, gdy Argentyna ostatni raz wygrywała ten turniej. Mam nadzieję, że na drodze do wielkiej kariery nie stanie mu, tak jak Moralezowi, niski wzrost. Może jeszcze coś urośnie. Dobrze by było, bo ma tylko 164 cm i wielki talent.
    Myślę, że Suarez mógłby zająć nawet miejsce Driussiego, bo ten jest najgorszym Argentyńczykiem na turnieju. Jego gra jest poniżej wszelkiej krytyki.
    Najbliższy mecz Argentyny już jutro o 20:45. Rywalem znów Peru.

  8. Boreas dodał komentarz dnia 25 stycznia 2015

    Niestety w meczu z Boliwią Argentyna straciła na resztę turnieju moim zdaniem bardzo ważnego, choć niepozornego gracza. Lucas Bareiro z Racingu spełniał w ostatnich dwóch meczach taką samą rolę w tej drużynie jak Lucas Biglia na mundialu. To był regulator pomiędzy obroną, a atakiem i był świetnym uzupełnieniem dla drugiego DM, bardziej zadziornego i defensywnego (zwykle Compagnucci). Ten drugi jednak potrzebował spokoju Bareiro, którego w pierwszych meczach bez piłkarza Racingu brakowało. Zobaczymy. Nie wiem jednak czy ma go kim zastąpić Grondona. Takim piłkarzem mógł być Matias Sanchez z Chacarity, ale jego nie ma na turnieju. Mógł być Adrian Cubas z Boca, ale jego też nie ma bo bierze udział w Torneo de Verano.

  9. Boreas dodał komentarz dnia 25 stycznia 2015

    A młodzieżówka Argentyny w rundzie finałowej mistrzostw kontynentu. 3 zwycięstwa, 1 porażka. Warto zauważyć, że obok trzech zwycięstw 1 porażka przydarzyła się każdemu z wielkiej trójki (Argentyna, Brazylia, Urugwaj). Wszystkie te zespoły zdobyły po 9 pkt. Jednakże trzeba przyznać, że grupa wygrana przez Urusów to była prawdziwa grupa śmierci. Gdyby zamiast Wenezueli dodać tam Argentynę, to mielibyśmy piątkę teoretycznie najsilniejszych na kontynencie. Porażka Brazylii z Urugwajem 0:2 o niczym jeszcze nie musi świadczyć. Niemniej na faworytów wyglądają Urusi i Albicelestes. O ile jednak Argentyna imponuje siłą ofensywną i ilością zdobytych bramek, to Celestes – oczywiście – obroną. Argentyna musi poprawić obronę, bo z taką defensywą się turniejów nie wygrywa.

  10. Boreas dodał komentarz dnia 25 stycznia 2015

    Najciekawszy transfer to przejście Gonzalo Martineza z Huracanu do River. To zdecydowanie jeden z największych talentów na argentyńskich boiskach. Już te pieniądze wszystko mówią. Tylko gdzie oni wszyscy tam się pomieszczą. Mam na myśli Aimara. Pisculichiego, Tomy Martineza i Pity Martineza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>