Argentyński futbol gotowy na nowy rok

8

Nowy, historyczny sezon Primera Division de Argentina z udziałem trzydziestu zespołów rozpocznie się dopiero w połowie lutego. Niemniej kluby z kraju srebra już od stycznia wytrwale przygotowują się na inaugurację nowej kampanii. Dla zdecydowanej większości drużyn mecze o stawkę rozpoczną się jednak przed pierwszą ligową kolejką i by najmniej nie chodzi tylko o popularny cykl towarzyskich starć pod nazwą Torneos de Verano.

Wobec takiej sytuacji pozwolę sobie zobrazować najciekawsze informacje i wydarzenia mające miejsce przede wszystkim w gabinetach prezesów, ale także już na boiskach (głównie treningowych):

Rok 2015 zainicjowały dwie największe piłkarskie firmy w Argentynie – Boca Juniors i River Plate. Przetarcie z wysoką półką mieli zwłaszcza ci drudzy, którzy udali się do Urugwaju na towarzyskim turniej Copa Bandes. Aczkolwiek pierwsze szlify ubiegłorocznych tryumfatorów Torneo Final oraz Copa Sudamericana nie napawają optymizmem bowiem zajęli ostatnie pozycję (mimo, iż grali swoim optymalnym składem).

Na dzień dobry w swoistym półfinale miniczempionatu „Los Millonarios” ulegli 0:1 peruwiańskiemu Universitario de Deportes. Nota bene jedynego gola dla „La U” strzelił zawodnik o nazwisku Alemanno (pol. Niemiec). Przypadek?

Na pocieszenie dwa dni później (czyli wczoraj) ekipa Marcelo Gallardo spotkała się w meczu o trzecie miejsce z urugwajskim Peñarolem. Jak na ironię oba zespoły miały towarzysko spotkać się ze sobą już pół roku temu, ale wówczas spotkanie odwołała ulewa… tym razem padł remis 1:1. Teó Gutiérrez wyprowadził River na prowadzenie w 26 minucie, ale najlepszy zawodnik grający w Ameryce Południowej za 2014 rok nie pomógł zwyciężyć. Na siedem minut przed końcem wyrównanie „Aurinegros” zapewnił Diego Bittencourt, a następnie Urusi lepiej egzekwowali jedenastki i to im przypadł najniższy stopień podium.

TeoGutiérrez

Teó Gutiérrez strzelił pierwszego gola dla River w nowym roku, ale nie wystarczył on aby pokonać Peñarol

W Copa Bandes zatryumfował Nacional Montevideo, który najpierw pokonał swojego odwiecznego rywala, a w finale okazał się lepszy od Universitario, ale to już tylko detal. Kluczowe pytanie nasuwa się: „Czy River Plate przepracuje okres przygotowawczy na tyle dobrze aby prezentować tak kapitalną formę jak przed rokiem?” Nie licząc Superclásicos de Verano mają czas do początku lutego gdy w dniach 5 i 12 lutego zmierzą się z San Lorenzo de Almagro w potyczce o Superpuchar Ameryki Południowej. W Recopie po raz pierwszy od siedmiu lat zmierzą się ze sobą dwa teamy argentyńskie!

***

Boca Juniors swój premierowy sparing w 2014 roku rozegrała właśnie minionej nocy. Kontrolnym rywalem był półamatorski zespół Ferrocarril Sud. „Xeneizes” chcą w końcu zaistnieć po ostatnich dwóch chudych latach w których nie wygrali żadnych oficjalnych rozgrywek. Na dzień dobry łatwo ograli 3:0 zespół występujący w lidze regionalnej. Jednego gola zdobyli w pierwszej połowie, a dwa po przerwie – ich autorami byli Emmanuel Gigliotti, Federico Carrizo oraz Guido Vadalá. Ten ostatni to utalentowany młodzian (rocznik 1997) przeniesiony do pierwszej kadry z sekcji młodzieżowych na początku br.

Boca obie połowy zagrała innym składem:

Tak w pierwszej części: Emanuel Tripodi – José Pedro Fuenzalida, Federico Bravo, Daniel Díaz, Juan Cruz Komar – Pablo Pérez, Andrés Cubas, Gonzalo Castellani – Luciano Acosta [miał przejść do Estudiantes, ale z powodów finansowych transfer nie doszedł do skutku] (32′, Franco Cristaldo), Emmanuel Gigliotti, Cristian Pavón (38′, Tomás Pochettino)

A tak w drugiej: Agustín Orión – Leandro Marín, Claudio Pérez, Guillermo Burdisso, Nicolás Colazo – Marcelo Meli, Cristian Erbes, Fernando Gago – Federico Carrizo (79′, Guido Vadalá), Jonathan Calleri, Andrés Chávez (79′, Rodrigo Betancur)

Na La Bombonera harmonogram oficjalnych spotkań wystartuje nieco wcześniej, bo już 28 stycznia gdy podopieczni Rodolfo Arruabarreny w Mar del Plata skonfrontują się Vélezem Sarsfield. Stawką tej rywalizacji będzie miejsce bezpośrednio w fazie grupowej Copa Libertadores i to wśród łatwiejszych do ogrania zespołów. Oponenci Boca przegraną ryzykują definitywny brak udziału w Pucharze Wyzwolicieli natomiast „Azul y oro” są chociaż pewni występu w rundzie eliminacyjnej.

***

Tygodnik „Piłka nożna” trzeci raz w ciągu roku poruszył temat ligi argentyńskiej. W jednym z majowych wydań pojawiło się podsumowanie Torneo Final 2014, natomiast w październiku można było przeczytać o kryzysowej sytuacji San Lorenzo de Almagro po zdobyciu Copa Libertadores. Tym razem ukazany został tekst poświęcony przede wszystkim Diego Milito, czyli „Retorno del El Principe” . Na końcu artykułu krótka wzmianka o podium plebiscytu „El País” na najlepszego piłkarza boisk Ameryki Południowej w 2014 roku o którym również wspominaliśmy na naszym facebook’owym fan page’u. Pozostaje radować się wzrostem popularności Primera Division de Argentina w Polsce.

***

W Urugwaju właśnie rozpoczęły się Mistrzostwa Ameryki Południowej w kategorii U-20. Na ich inaugurację Argentyńczycy zdemolowali 5:2 swoich rówieśników z Ekwadoru. Wszystkie bramki dla juniorów „Albicelestes” padły w pierwszej połowie, a strzelili je: syn Diego Simeone – Giovanni (dwie, w 5′ i 42′) oraz po jednej Ángel Correa (20′), Tomás Martínez (32′ – oj, piękny gol) i Facundo Monteseirín (39′). Honorowe trafienia dla pokonanych były dziełem José Francisco Cevallosa – pomocnika, który jest synem legendarnego ekwadorskiego bramkarza o takim samym imieniu i nazwisku.

Argentyna U-20

Argentyna jest głównym faworytem do wygrania Sudamericano U-20 w tym roku. To tak w ramach rekompensaty za poprzedni dramatycznie nieudany turniej…

Odnotujmy jeszcze słówko odnośnie Ángela Correi. 19-letni diament argentyńskiego futbolu w maju poprzedniego roku został sprowadzony do Atlético Madryt z San Lorenzo de Almagro za kwotę ok. ośmiu milionów dolarów. Niestety w czerwcu jego tempo kariery diametralnie zwolniło bieg albowiem wykryto u niego torbiel komory sercowej. Wymagała ona operacyjnego usunięcia i specjalnej kuracji wobec czego zawodnik do końca 2014 mógł zapomnieć o futbolu. W grudniu „Ángelito” na szczęście znów normalnie trenował, a zdrowie pozwoliło mu pojechać na styczniowe Sudamericano U-20. W debiucie po półrocznej absencji spisał się kapitalnie, zresztą był też kapitanem drużyny…

Skład Argentyny U-20 z Ekwadorem: Augusto Batalla – Emanuel Mammana, Facundo Monteseirín, Facundo Cardozo, Leonardo Rolón (46′, Nicolás Tripichio) – Tomás Martínez, Lucio Compagnucci, Joaquín Ibáñez, Cristian Espinoza – Giovanni Simeone (66′, Rodrigo Contreras), Ángel Correa (55′, Sebastián Driussi).
Oto piłka jaką będą rozgrywane mecze w lidze argentyńskiej przez najbliższy rok:
Argentum2015

 Na koniec przedstawmy spis transferów podczas styczniowego mercado 2015 wśród najważniejszych argentyńskich klubów:

Boca Juniors

Przybyli: Pablo Pérez (półtoraroczne wypożyczenie z Málagi gdzie w minionym półroczu ani razu nie pojawił się na murawie, czyli Boca Juniors powraca do systemu ściągania piłkarzy opuszczających Europę z podkulonym ogonem), bramkarz Guillermo Sara (w sezonie 2013/2014 rezerwowy hiszpańskiego Betisu, a przez ostatnie półrocze wolny agent. Drugie wzmocnienie odpoczywające od gry wynoszącą ponad sześć miesięcy – podpisał umowę z Boca na trzy lata, będzie zmiennikiem Orióna), Cristian Pavón (powrót z wypożyczenia do Colónu Santa Fe)

BocaTrzeciStroj

Firma Nike zaprezentowała nowy alternatywny strój Boca. Ten jest cały żółty – w niedalekiej przeszłości były biało-czarne, fioletowe, a nawet różowe!

Zainteresowania: Alexis Rolín (Catania już zaakceptowała propozycję rocznego wypożyczenia urugwajskiego stopera, pozostały detale do uzgodnienia), Eugenio Mena (lewy obrońca reprezentacji Chile jest skonfliktowany z włodarzami brazylijskiego Santosu), Fernando Tobio (lecz Palmeiras odrzuciło ofertę za niego) oraz Gastón Ramírez (Hull City, ciekawe skąd wezmą fundusze na pozyskanie Urusa?)

Odeszli: Leonardo Suárez (sprzedany do hiszpańskiego Villarreal za dwa miliony dolarów, z „Żółtą łodzią podwodną” podpisał kontrakt do 2020 roku!), Hernán Grana (koniec kontraktu), Pablo Ledesma (również koniec kontraktu), Mariano Echeverría (rozwiązanie umowy, przeszedł do Tigre), Sebastián Palacios (powrócił z wypożyczenia do Arsenalu de Sarandí, ale ponownie został tam wypożyczony), Leandro Paredes (AS Roma w styczniu kończącego się roku wypożyczyła 20-latka z Boca na 1,5 roku, a teraz postanowiła wykupić go na stałe. Z tego tytułu na konto „Bosteros” wpłynęło ok. 4,5 milionów euro)*, Juan Forlín (koniec wypożyczenia z Al-Rayyan), Nahuel Zárate (rezerwowy boczny obrońca został wypożyczony do Godoy Cruz), Emanuel Insúa (sprzedany do Udinese za ok 2,5 mln euro i wypożyczony do Granady)

* – Leandro Paredes w przeciągu całego 2014 rozegrał zaledwie cztery oficjalne mecze; w pierwszej połowie roku jeden na wypożyczeniu w Chievo, w drugiej połowie trzy dla „Giallorossich”. Mimo to zawodnik jest bardzo młody i perspektywiczny dlatego rzymianie kupują go jako inwestycję na przyszłość.

Luciano Acosta, który przejął numer 10 po Riquelme nie potrafił załapać się do podstawowego składu Boca dlatego miał odejść do Estudiantes La Plata za ok. jeden milion dolarów, ale między stronami negocjującymi wystąpiły pewne komplikacje, które utrudniły transakcję jaka ostatecznie chyba nie dojdzie do skutku.

River Plate

Przybyli: Pablo Aimar (35-letni wychowanek River wraca do domu po 14 latach rozbratu z nim. „Pajacyk” jest po półrocznym leczeniu kontuzji kolana i szykuję się do rychłego zawieszenia butów na kołku)

Kubeł lodowatej wody na głowę Marcelo Gallardo: jak szarańcza do włodarzy River napłynęła fama, że Tabaré Viudez nie zasili ich zespołu. Wydawało się, że sprowadzenie go jest już tylko kwestią paru godzin, bo zawodnik miał rozwiązać kontrakt z obecnym pracodawcą – Kasımpaşa SK… ale na przeszkodzie stanęły wysokie koszty takiej operacji

Odeszli: póty co zespołu nie opuścił żaden znaczący piłkarz

Racing Club

Przybyli: Brian Fernández (kupiony z Defensa y Justicia – kwota jednego miliona dolarów za 50% karty)

Odeszli: Gabriel Hauche (na ogół rezerwowy podczas Torneo de Transición 2014 został wykupiony przez meksykańską Tijuanę za sumę 2 milionów dolarów parafując z „Xolos” trzyletnią umowę), Wason Rentería (Kolumbijczyk po bardzo nieudanym rocznym epizodzie na wypożyczeniu w Racingu Club powrócił do Millonarios de Bogota)

San Lorenzo de Almagro

Przybyli: Franco Mussis (w lipcu br. przeszedł z Gimnasii La Plata do duńskiej FC Kopenhaga, ale minione półrocze spędził na wypożyczeniu w Genoa CFC 1893, lecz przez rundę jesienną u „Rossoblu” rozegrał tylko jedno spotkanie wskutek czego opuszcza Półwysep Apeniński. San Lorenzo zapłaciło za tego pomocnika ok. 2 miliony $. Mussis podpisał z „Cuervos” czteroletnią umowę), Alan Ruiz (wrócił z rocznego wypożyczenia do brazylijskiego Grêmio. Nie wiadomo jednak czy nie uda się raptem na kolejne wypożyczenie do innego zagranicznego klubu…), poza tym bardzo bliski przybycia jest Matías Caruzzo (obrońca Argentinos Juniors)

SanLorenzoCamiseta

Oto nowa koszulka San Lorenzo de Almagro firmy Nike

Oto sensacyjna informacja: w kadrze San Lorenzo de Almagro niebawem może pojawić się … Brazylijczyk! Napastnik Wallyson, który w grudniu spadł z ligi jako gracz Botafogo teraz dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy i miałby nim być właśnie ukochany zespół papieża Franciszka. Mówi się o rocznym wypożyczeniu z opcją transferu definitywnego za sumę 2,5 mln $…

Odeszli: Walter Kannemann (za około milion dolarów pozyskał go meksykański Atlas), Nicolás Blandi (rezerwowy w CASLA podczas roku minionego, teraz został wypożyczony za darmo na pół roku do francuskiego Evian)

Independiente

Przybyli: Lucas Albertengo (Atlético de Rafaela – kupiono 80% jego przebiegu za 2,5 mln $), Emiliano Papa (32-letni lewy defensor nagle ma zerwać umowę z Vélezem, bo związał się na dwa lata z „Inde”)

Zainteresowania: kolejnymi wzmocnieniami mogą być Sergio Sosa – napastnik trzecioligowego Estudiantes Buenos Aires, Diego Rodríguez (aczkolwiek Godoy Cruz nie ma ochoty pozbywać się swojego lidera środka pola) oraz Ricardo Noir (choć Banfield wcale nie chce go sprzedawać)

Odeszli: Federico Insúa (Millonarios de Bogota, Kolumbia), Sebastián Penco (Once Caldas, Kolumbia), Patricio Vidal (Unión La Calera, Chile), Sergio Escudero (Belgrano de Córdoba), Marcelo Vidal (Olimpo Bahía Blanca)

Lanús

Przybyli: Matías Fritzler (powrót na stare śmieci; rozwiązał umowę z tureckim Kasımpaşa SK, co paradoksalnie ułatwiła mu groźna kontuzja jakiej nabawił się pół roku temu i przychodzi z wolnego transferu), Fernando Monetti (kupiono 80% jego karty od Gimnasii La Plata za ok. milion dolarów) oraz z wypożyczeń powrócili Cristian Chávez i Alejandro Silva (kolejno z chilijskiego Uniónu Española i urugwajskiego Peñarolu)

Odeszli: Agustín Marchesín i Diego González (obaj sprzedani do meksykańskiego Santosu Laguna za łącznie osiem milionów dolarów) oraz Silvio Romero (jednego z trzech najskuteczniejszych strzelców Torneo de Transición 2014 kupił meksykański Jaguares de Chiapas pozyskując połowę przebiegu za trzy miliony dolarów) oraz Leandro Somoza (powrót do Vélezu Sarsfield)

Estudiantes La Plata

Sprzedany został utalentowany 20-letni playmaker Joaquín Correa! Jego nabywcą jest włoska Sampdoria, która podpisała z nim umowę na 4,5 lat płacąc za młodego Argentyńczyka aż 10 milionów dolarów!

Joaquin

Przybyli: bramkarz i napastnik Agustín Rossi, Matías Rosso (obaj z Chacarita Juniors), pomocnik David Barbona (z Nueva Chicago), rozgrywający Leonardo Gil (Olimpo)

Zainteresowania: Guillermo Burdisso (na wylocie z Boca Juniors, chce go także Banfield)

Odeszli: Germán Ré (Atlético de Rafaela)

Mogą odejść: Matías Aguirregaray (opcjonalnie skonfliktowany z zarządem Estudiantes)

Vélez Sarsfield

Przyszedł stary/nowy trener Miguel Ángel Russo. Nowymi piłkarzami „Fortíneros” zostali natomiast wychowanek River Plate, 19-letni napastnik Alan Arario. Następne wzmocnienia to starzy wyjadacze. Z wolnych transferów ściągnięto napastnika Mariano Pavone (odszedł z ligi meksykańskiej), rozgrywającego Leandro Somozę (wraca do Vélezu po czteroletnim pobycie w Boca i Lanús) oraz obrońcę Hernána Pellerano (kolejny wracający na stare śmieci).

Odeszli: Lucas Pratto trafił do brazylijskiego Atlético Mineiro. „El Fortín” zarobili na sprzedaży swojego snajpera pięć milionów dolarów.

LucasPratto

„Ależ mi do twarzy w tej czapce. W ów koszulce już niekoniecznie”

Obok Pratto z Vélezu do Brazylii mógł przenieść się jego imiennik, rozgrywający Romero. 20-latkiem interesowało się Flamengo, ale okazało się, że „Rubro-Negro” są tak zadłużeni, że nie mają funduszy na transfery. Swoje zainteresowanie wyrazili też Europejczycy – włoskie Torino i hiszpańska Valencia.

Rosario Central

Przybyli: nowy trener Eduardo Coudet, a wśród zawodników Marco Rubén (napastnik, który jest wychowankiem tego klubu wcześniej zanotował bezowocną przygodę na Starym Kontynencie błąkając się po takich zespołach jak Villarreal, Recreativo Huelva, Evian czy Dynamo Kijów. Teraz ma kontrakt ważny na Ukrainie, ale tam w ogóle nie grał przez minione półtora roku, co spowodowało, że postanowił szukać nowych wyzwań), Pablo Álvarez (ostatnie pół roku był bez klubu, a wcześniej spadł do drugiej ligi włoskiej z Catanią), José Luis Fernández (poprzednio Godoy Cruz. „Canallas” wykupili 100% jego karty od mendoskiej ekipy i Benfiki Lizbona podpisując czteroletnią umowę)

CentralCamiseta

Rosario Central analogicznie jak San Lorenzo od tego roku będzie mieć stroje z Nike.

Odchodzą: Antonio Medina (Gimnasia La Plata), Javier Correa (Godoy Cruz), Rafael Delgado, Sebastián Abreu (koniec wypożyczenia z Nacionalu Montevideo) oraz Hernán Encina (rozwiązanie umowy).

Banfield

Przybyli: Luciano Civelli (28-letni pomocnik wraca do macierzystego „El Taladro” po pięciu latach gry zagranicą), obrońca Sergio Vittor (wcześniej Atlético de Rafaela), rozgrywający Matías Abelairas (eks-River Plate gdzie był kolegą z zespołu dla swojego imiennika trenera Almeydy, ostatnio liga rumuńska), Jefferson Cuero (ciemnoskóry Kolumbijczyk przychodzi z Olimpo Bahía Blanca na zasadzie rocznego wypożyczenia).

Zainteresowania: Ezequiel Cirigliano (River Plate), Giovanni Simeone (River Plate), Guillermo Burdisso (Boca Juniors), Nelson Ibáñez (rezerwowy bramkarz Racingu Club) oraz Lucas Viatri (chiński Shanghai Shenhua).

Mogą odejść: Santiago Salcedo (Sol de América, Paragwaj), Gaspar Servio (koniec wypożyczenia z River Plate?), Nicolás Tagliafico, Nicolás Bertolo (na celowniku San Lorenzo de Almagro i River Plate), Ricardo Noir.

Fanatyk piłki nożnej w Ameryce Południowej od 2007 roku. Ogólnie zakochany w futbolu od 2002 roku. Moja pasja to przede wszystkim Argentyna, Urugwaj, Boliwia, Kolumbia oraz Chile. Piłkarski obieżyświat gotowy z wielkim zainteresowaniem zajrzeć nawet do Mongolii, Nauru czy Korei Północnej. Oddany sympatyk CFC Genoa 1893 oraz reprezentacji Argentyny. Hellenista, politeista popierający suwerenność Kosowa, a także Kraju Basków. Prywatnie student z Tychów obok futbolu miłujący również kulturę antyczną i mitologię helleńską oraz nordycką.
8 komentarze
  1. Aleksander Pikos

    Aleksander Pikos dodał komentarz dnia 24 stycznia 2015

    Cóż, trudno oprzeć się wrażeniu, że Federico Mancuello powinien lada chwilą dostać swoją szansę w reprezentacji. Podoba mi się to jak wymiatał podczas Torneo de Transición gdzie momentami sam na swoje barki brał ciężar gry Independiente. A teraz gdy w środku pola jeszcze będzie miał obok siebie urugwajskiego rozgrywającego Diego Rodrigueza powinien być jeszcze lepszy.

    Mnie akurat podoba się, że jest tylu zawodników mogących raptem stać się czołowymi graczami reprezentacji choć na tej prawej stronie obrony mam duże wątpliwości. Roncaglia ma tylko przebłyski, a jego ostatnia forma pozostawia wiele do życzenia, za to Zabaleta ciągle jest czołowym prawym obrońcą Man. City zatem jego pozycja na razie będzie niepodważalna mimo tego, że nierzadko zawinił przy utraconych przez Argentynę bramkach.

    Co do Dybali i Vazqueza to moim zdaniem ostatnio dali wiwatu jak nigdy. Wystarczy zauważyć jak wiele wnieśli do gry Palermo gdzie są reżyserami gry, a na dodatek dzięki tej dwójce sycylijska zaczyna walczyć o awans do europejskich pucharów, bo jest już całkiem wysoko w tabeli. Jeśli argentyński duet utrzyma wielką formę przez rundę wiosenną wtedy czuję, że mogą trafić do czołowych klubów za bajońskie sumy.

  2. Boreas dodał komentarz dnia 21 stycznia 2015

    Pamiętam jak pewien redaktor naczelny pewnej strony wyśmiał mnie kiedy przed rozpoczęciem tego sezonu napisałem, że warto obserwować Dybalę, bo to może być jeden z największych argentyńskich talentów> Napisał dokładnie: „on sobe w pierwszej lidze nawet piłki nie dotknie”. A tu proszę: drugi wśród strzelców i drugi wśród asystujących.

    Podobnie pomyślałem o Vazquezie, gdy tylko pierwszy raz go zobaczyłem. Talent od razu widać. Tenże redaktor również wielokrotnie to wyśmiewał, nazywając go przeciętniakiem.

    Nie inaczej z Federico Mancuello. Jeszcze w przedsezonowych meczach stwierdziłem, że mógłby zastąpić w reprezentacji Gago. I tu zostałem wyśmiany. A Mancuello potwierdził sprawę, zostając najlepszym piłkarzem sezonu.

    Z kolei w przypadku Leandro Paredesa w/w uznał, że nie ma najmniejszych szans na wyjściową jedenastkę Romy.

  3. Boreas dodał komentarz dnia 21 stycznia 2015

    Jeśli chodzi o Roncaglię, to w pamięci mam jeszcze jego znakomity występ przeciwko Portugalii i jakoś tego się trzymam. Może w reprezentacji stać go na inną jakość. Zobaczymy. W tamtym meczu był lepszy niż Zabaleta ostatnio. A Zabaleta ostatnio krytykowany w City.
    No tak. Na formę Musacchio trzeba jeszcze poczekać, ale on jest może być jednym z ulubieńców Martino, a do marca ma jeszcze trochę czasu. Myślę, że jednak nie będzie Martino zbyt długo inwestował już w Demichelisa, choć ten ostatnio z kolei dobrze w City.
    Orbanem się ostatnio zachwycają w Valencii. Jest nawet bardziej błyskotliwy niż Otamendi.
    Vazquez imponuje. Ma większy nawet wpływ na wynik meczu niż Pastore (obaj rocznik ’89). Asysty, gole. Przy swoim wzroście świetny drybler. Dybala przesądził sprawę. Interesuje go tylko Argentyna. Mniej zdecydowany jest właśnie Vazquez, który nie wykluczył gry dla Italii, jeśli nie dostanie w niedalekiej przyszłości powołania.

    Zdecydowanie: Rulli i Paredes objawili się ostatnio na europejskiej arenie. Rulliego już obserwuje Martino, więc być może nie będzie długo czekał. A Paredes w ostatnim ligowym meczu przeciw Palermo uznany przez kibiców Romy najlepszym w tej drużynie. Podobnie po wczorajszym w Coppa Italia. Może i on za jakiś czas zwiększy mole manewru dla selekcjonera. Nawiasem mówiąc, dopóki Iturbe grał dobrze, dopóty Paredes grzał ławę. Teraz wypłynął talent Leandro, a Juan naprawdę źle.

  4. Aleksander Pikos

    Aleksander Pikos dodał komentarz dnia 21 stycznia 2015

    Vazquez właśnie tak zauważyłem, że rozwija się w kierunku Pastore (w Europie na swoją odskocznię wybrał nawet tę samą drużynę). Dybalę już wycenia się na bajońskie sumy rzędu 40 milionów euro, więc ten piłkarz musi mieć przed sobą świetlaną przyszłość. Na całe szczęście Zibi i spółka nie zamierzają ubiegać się o nakłonienie go do gry w polskiej reprezentacji ;) włoskiej ekipy raczej też nie wybierze, więc jego przyszłość reprezentacyjna jest miejmy nadzieję jasna jak Albi y Celeste :D

    Co do podstawowego składu jaki wymieniłeś to strasznie ostatnio nie pasuje mi Roncaglia. Mimo, że jest z mojej drużyny (choć tylko wypożyczony) to ostatnimi czasy jego gra zaczyna działać na nerwy. Jest niestety najbardziej krytykowanym za grę zawodnikiem Rossoblu w ostatnich dwóch miesiącach.

    Orban potrzebuje jeszcze ogrania, ale powoli wywalcza sobie miejsce w podstawowym składzie Valencii – choć jako stoper u boku Otamendiego i Mustafiego. To samo De Paul aklimatyzuje się w pierwszej drużynie i mimo częstego przesiadywania na ławce rezerwowych radzi sobie przykładnie, więc wszystko idzie w dobrym kierunku. :)

    Musacchio jest jeszcze bez wprawy po długiej rekonwalescencji zatem na jego szybszy awans do podstawowej defensywy reprezentacji póty co bym nie liczył. Moja propozycje dwójka stoperów to Otamendi i Garay lub Demichelis, bo Tata Martino coś nie lubi powoływać Garay’a (może uważa, że liga rosyjska gdzie gra Ezequiel jest za słaba by z niej awansować do reprezentacji Argentyny).

    Natomiast najbardziej cieszą mnie dwie rzeczy: 1) Geronimo Rulli od początku br. stał się podstawowym bramkarzem Realu Sociedad i zbiera całkiem pochlebne recenzje w bramce Txuri-Urdin 2) Leandro Paredes w sobotę zadebiutował w pierwszym składzie Romy podczas meczu z Palermo, na kolana może nie rzucił, ale grunt, że zaczyna coraz częściej grać :D

  5. Boreas dodał komentarz dnia 19 stycznia 2015

    Jak dla mnie mogłoby to wyglądać tak:

    Caballero
    Roncaglia, Musacchio, Garay, Orban
    Gaitan, Biglia, Mascherano, Vazquez
    Messi, Dybala

    rezerwa:

    Rulli, Zabaleta, Fazio, Otamendi, Ansaldi, Perez, Pastore, Pereyra, Di Maria, Tevez, Aguero

    i jeszcze 3 jedenastka:

    Romero, Vergini, Munoz, Basanta, Rojo, Salvio, Kranevitter, Mancuello, Cartabia, Vietto, Icardi

    i jeszcze de Paul, Di Santo, Silva, Banega, Lavezzi, Higuain, Paredes, Pareja, Rodriguez…

    innymi słowy, Argentyna, na papierze, ma obecnie największy potencjał odkąd jej kibicuję, czyli lat 17.

  6. Boreas dodał komentarz dnia 19 stycznia 2015

    Nie ma to jak argentyńska liga włoska. 4 najlepszych strzelców to biało- niebiescy. Do tego Dybala i Vazquez na drugim miejscu wśród asystujących. Ich współpraca wygląda w klubie tak, że obaj powinni dostać szansę w reprezentacji. Vazquez jest na ten moment nie gorszy niż Pastore.

  7. Aleksander Pikos

    Aleksander Pikos dodał komentarz dnia 17 stycznia 2015

    Dzięki Boreas :) W końcu staram się uatrakcyjnić wydarzenia piłkarskie z Argentyny i cieszę się, że ktoś to docenia :)
    Jeśli chodzi o grę Argentyńczyków w pełni się zgodzę, że wynik z Ekwadorem nie do końca odzwierciedla potencjał drużyny. Owszem jest sporo diamencików w ekipie Humberto Grondony, ale widzę, że często gęsto brakuje im dobrego zgrania. Na Sudamericano U-20 na próżno oczekiwać wyrafinowanej taktyki chyba, że w reprezentacji Paragwaju. Tam autobus jak ta lala i efekty są.
    Właśnie młodym „Albiceleste” nie udało się przebić tej szczelnej defensywy i w wyniku szybkiej utraty bramki po nieupilnowaniu rywali przy stałym fragmencie gry padł ten gol, który zaważył na porażce 0:1.
    W drugiej połowie głównie dochodziło do chaotycznych ataków napędzanych przez Angela Correę oraz Tomasa Martineza, ale jako, że napastnicy Gio Simeone, Maxi Rolon czy Sebastian Driussi tego dnia byli w beznadziejnej dyspozycji rezultatu brak. Było kilka ciekawych dośrodkowań Cristiana Espinozy, no ale nic z nich nie wyszło. Nawet dziurawe rękawice paragwajskiego bramkarza nie pomogły, bo był on obstawiony przez trzech obrońców z zespołu, którzy natychmiast wybijali piłkę.
    Na pozycji playmakera kłopot bogactwa chociaż Tomas Martinez ma zdecydowanie największe notowania u Grondony. Leszczukowi brakuje ogrania na wysokim poziomie, a Leo Suarez może też występować jako skrzydłowy aczkolwiek póty co dwa oficjalnie mecze w Boca po wejściu z ławki po przerwie to za mało aby powiedzieć czy będzie nowym Riquelme. Jego kariera nie rozwija się tak błyskawiczne jak np. u Luciano Vietto.
    Dla odmiany Martinez ma już jako takie doświadczenie w Primera Division de Argentina, a wzorem dla niego są sami Pablo Aimar i Leonardo Pisculichi (w Boca po odejściu Romana takiej ikony nie ma). Volens nolens strzelił ładną bramkę z Ekwadorem na inaugurację, ale z Paragwajem nie dał zdołał niczego zdziałać. Może potrzebuje większej motywacji, bo czasem ataki Argentyńczyków wyglądają jakby były przeprowadzane od niechcenia.

  8. Boreas dodał komentarz dnia 16 stycznia 2015

    Kawał dobrej roboty. Mnóstwo ciekawych informacji.
    Jeśli chodzi o mecz młodzieżówki, to mnie nie zachwycili. Wynik lepszy niż gra, ale wiem jak wyglądają pierwsze turniejowe spotkania, zwłaszcza w drużynach młodzieżowych. Z czasem powinno być na boisku więcej zgrania, bo w tym pierwszym meczu sporo chaosu. O grze taktycznej w ogóle trudno tutaj mówić, piłkarze gonią od pola karnego do pola karnego. Środek pola prawie pusty. To zupełnie inny obraz niż w występach drużyn seniorskich. Argentyńczycy muszą poprawić obronę i powinno być dobrze. Biało-niebiescy musieli wygrać ten mecz choćby siłą swoich indywidualności.
    Chciałbym również w kolejnych meczach zobaczyć pewnych zawodników, którzy przeciw Ekwadorowi przesiedzieli na ławce. O sile Albicelestes niech świadczy właśnie, że zabrakło minut dla Leszczuka, Leo Suareza, Maxi Rolona, Casasoli czy Bareiro. Zwłaszcza dwóch pierwszych jestem ciekaw. Tylko, że Leszczuk i Suarez, to zdaje się klasyczne 10-tki, a na tej pozycji jest znakomity Tomas Martinez, który był w tym meczu liderem. Ciekawa to rywalizacja między wychowankiem River, a dwójką wychowanków Boca. Tomy jest chyba bardziej altruistyczny, Leszczuk uwielbia dryblować, Suarez tak pośrodku.
    I jeszcze: zabrakło w kadrze świetnego wcześniej Matiasa Sancheza z Chacarity. Na poprzednich turniejach był kluczowym zawodnikiem. Także Astiny z Lanus.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>