Atletico górą w derbach Madrytu, Real wygwizdany! Marchisio zakończy karierę w Juventusie?

0
wrz
30
Redakcja
1175043_10201237815780768_1903370091_n

Niespodzianki, niespodzianki i jeszcze raz niespodzianki. Za granicami naszego kraju dzieje się sporo, warto przytoczyć m.in wypowiedzi Marchisio, który chce do końca kariery pozostać w Juventusie, wygraną Atletico w derbach Madrytu i słabość Moyesa. Co się dzieje z Manchesterem United? Przegrali kolejne starcie, tym razem z West Bromwich Albion. Na tę chwilę bliżej im ostatniego miejsca niż pierwszego. Zdjęcie w tytule powinno mówić samo za siebie. 

Premier League

Derby Londynu, Tottenham podejmuje u siebie Chelsea Londyn. Starcie dwóch szkoleniówców skazanych na sukces – Mourinho odbył już karę, Villas Boas wciąż nie usłyszał pełnego wyroku. Mocnym akcentem zaczęli gospodarze, mianowicie objęli prowadzenie za sprawą Sigurdssona po niecałych dwudziestu minutach gry. Tuż przed przerwą świetnie znany wszystkim kibicom w Polsce Paulinho miał idealną okazję do zdobycia bramki, jednak idealnie ją zmarnował.

Powrót do szatni, ostre słowa Mourinho i pogoń za korzystnym wynikiem – tak w skrócie można opisać drugą połowę. Wszystko zadziałało, w na 25 minut przed końcem spotkania Terry wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego… Maty. Tak, też zdziwiła nas jego obecność na boisku. Wszedł, asystował. Pytaniem pozostaje, czy wrócił do pierwszej jedenastki na stałe, czy to tylko chwilowa słabość Mourinho. W następnym spotkaniu „The Blues” będą musieli sobie radzić bez Torresa, który dostał dwie żółte i w konsekwencji czerwoną kartkę.

Arsenal Londyn jest rewelacją pierwszych kolejek. Nie postawili na ilość transferów, lecz na ich jakość. Ozil jest jedynym poważnym zakupem, ale w 100% możemy być pewni, że się spłaci. Tacy piłkarze, jak Thiago Alcantara, Cabaye czy Fabregas niestety nie zasilili londyńczyków. Zresztą, swego czasu powstał mem idealnie opisujący sytuację „Gunnersów.”

arsenal

Trochę śmieszny, trochę dziwny, ale prawdziwy. Co do samego spotkania – przeciwnik Arsenalu nie byle jaki, bo Swansea wzmocniona Wilfriedem Bonym. Na pierwszą bramkę czekaliśmy do 58. minuty. Swoje premierowe trafienie zanotował 18-latek, Serge Gnabry. „Kanonierzy” szli za ciosem, czego dowodem jest bramka zdobyta kilka minut później przez Aarona Ramseya. Trzeba przyznać, że „morderca sławnych” znajduje się w wybornej formie.

Wynik meczu był jasny, „Kanonierzy” przeważali w przeciągu całego spotkania, lecz w końcówce Ben Davies zapewnił honorowe trafienie dla Swansea. Wojciech Szczęsny musiał pogodzić się ze stratą bramki. Dzięki wygranej Arsenal znajduje się na pozycji lidera i do końca tej kolejki nie ulegnie to zmianie.

Bundesliga

Borussia Dortmund miała bez najmniejszego kłopotu pokonać Freiburg, jednak nikt nie spodziewał się, że gospodarze rozjadą się po gościach jak walec na mrówce. U siebie często wysoko wygrywali z Freiburgiem, kilkadziesiąt godzin temu kolejny wysoki wynik przeszedł do historii. W pierwszej połowie dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Reus, w kolejnych 45. minutach mogliśmy oglądać popis polaków. Na początku dwukrotnie trafił Lewandowski (ponadto zaliczył także dwie asysty) i raz Jakub Błaszczykowski, który na boisko wszedł z ławki rezerwowych.

Wnioski po meczu? Marcel Schmelzer będzie pauzował z powodu kontuzji przez około 3 tygodnie, a Robert Lewandowski ponownie jest na ustach całych Niemiec. Niemieccy dziennikarze zastanawiają się, czy podobną średnią zdobytych bramek (0,57) utrzyma w Bayernie Monachium. W dodatku Jan Furtok nazywa go cesarzem Bundesligi.

Bayer Leverkusen – Hannover 96, czyli „polskie” starcie. Sebastian Boenisch w roli gospodarza, gościnnie Artur Sobiech. Wszystko wyjaśniło się już w pierwszej połowie po golach Simona Rolfesa i Sidneya Sama. Hannover z reguły słabo spisuje się na wyjazdach, porażka nie powinna w żadnym stopniu dziwić fanatyków ligi niemieckiej. Artur Sobiech spędził na placu gry pełną godzinę, a nasz lewy obrońca…

… rozegrał całe spotkanie w barwach Bayeru. Jesteście w szoku? „Kicker” zapowiadał, że z usług Polaka szybko zrezygnuje trener, jednak jak widać, nadal mocno się trzyma pierwszego składu. Ale jeśli nie z Hannoverem, to za tydzień, Boenisch wreszcie obejrzy mecz z ławki – informują niemieckie media. Jak widać, nasi zachodni sąsiedzi też się poznali na kunszcie Sebastiana. Jedynym pozytywem może być fakt, iż niniejszy obrońca do reprezentacji powołany nie został. A jak to mówi staropolskie przysłowie: „lepiej grać bez Boenischa, niż z nim.”

La Liga

„W Madrycie rządzi Atletico” – pisała po meczu hiszpańska prasa. Real u siebie nie sprostał lokalnemu rywalowi przegrywając 0:1. Już na samym początku spotkania, w 11. minucie piłkę do siatki Lopeza wpakował Diego Costa, wykorzystując prostopadłe podanie od Koke. Trzeba przyznać, że napastnik ma niesamowitą skuteczność – zdobył ósmą bramkę w śiódmym spotkaniu. W drugiej połowie podopieczni Carlo Ancelottiego zaczęli odważniej atakować, lecz ani CR7, ani Bale, który wszedł w drugiej połowie, ani Isco czy też Benzema nie potrafili pokonać Courtoisa. W końcówce belgijski bramkarz zaliczył wspaniałą interwencję po strzale Moraty.

Ostatni raz Atletico wygrało w derbach Madrytu 30 października 1999 roku. – To, co widzieliśmy na Bernabeu, nie dało się pogodzić z oczekiwaniami kibiców. Zwłaszcza że Atletico było zdecydowanie lepsze. Tiago i Gabi zjedli Illarramendiego i Khedirę w środku pola, a Koke dał Isco lekcję piłki nożnej. Isco nie wiedział, co robić i gdzie się podziać. Tak jak Cristiano, Benzema i Di Maria. W skrócie, to tylko zasługa Diega Lopeza, że Atletico Madryt strzeliło tylko jednego gola – pisało „El Mundo Deportivo.” Piłkarze i trener zostali wygwizdani. Cóż począć…

W znacznie mniej ciekawym starciu, Almeria mierzyła się z FC Barceloną. Spotkanie w żadnym stopniu nie zaskoczyło fanów obu zespołów, przewaga gości widoczna była gołym okiem. W 21. minucie Leo Messi wraz z Pedro rozegrał ładną akcję, która została przypieczętowana golem Argentyńczyka. Na 2:0 podwyższył Adriano, któremu asystował Cesc Fabregas. Swego czasu dużo pisaliśmy o pomocniku „Blaugrany”, głównie poprzez zainteresowanie jego osobą Man. United czy też Bayernu. Nie był pewny swojego miejsca w drużynie, jednak jak widać, znajduje się wysokiej formie i „Tata” nie musi się obawiać o jego dyspozycję podczas spotkania.

Już po 28. minutach gry, Messi musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Pierwsze diagnozy prognozują, iż nie wystąpi on w spotkaniu z Celticiem i Realem Valladolid. Przerwa nie powinna potrwać dłużej niż 10 dni.

Serie A

Kolejne derby, w typ przypadku Turynu wraz z polskim akcentem w  postaci Kamila Glika. Mecz niezwykle emocjonujący, lecz kibice mogli obejrzeć tylko i wyłacznie jedną bramkę. Strzelcem gola w 54. minucie został młody reprezentant Francji – Paul Pogba. Jeden z nominowanych do nagrody Golden Boya strzelił ze spalonego, większość kibiców, nawet Juventusu, zgadza się z  tą tezą. Kamil Glik nie zatrzymał „Starej Damy”. „Glikitaka nie wystarczyła” – stwierdził jeden z internautów. Zapewne pamiętacie tę sytuację, kiedy polski obrońca okiwał sam siebie…

Claudio Marchisio jeszcze przed tym spotkaniem przyznał, że nie zamierza podążać drogą Alessandro Del Piero i ma nadzieję, iż zakończy karierę w Juventusie. – Alex spędził wspaniałe lata w Juventusie, które nigdy nie zostaną wymazane z kart historii, lecz postanowił wyjechać do Australii. Z drugiej strony Francesco Totti ma to szczęście, że będzie mu dane zakończyć karierę w swojej ukochanej drużynie i mam nadzieję, że zrobię to samo – przyznał Marchisio.

Paweł Wszołek już chyba na stałe zadomowił się w Sampdorii. Przeciwko Milanowi, Polak wystapił od pierwszych minut i został zmieniony kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy. Poziom nie zachwycał, gospodarze w pełni kontrolowani stan gry, nie wkładali większych sił w te spotkanie a i tak potrafili wygrać – jedyną bramkę dla Milanu zdobył Walter Birsa. Po grze Sampdorii możemy wywnioskować, iż niespecjalnie chciało im się rozegrać akcję, woleli przejść od razu do czynów, czego skutkiem były niegroźne strzały z dystansu, w tym jeden Wszołka – zablokowany.

Nie wypada mieć już pretensji do Fornalika, że powołuje zawodnika niegrajacego. Jednak nadal nie  mamy do końca przekonania, czy on jest potrzebny – na tę chwilę – kadrze. Może za rok, może za dwa, może wcale. Jasne jest jedno – Błaszczykowski i Sobota miejsca w kadrze na skrzydłach nie oddadzą. Toczy się walka o rolę pierwszego rezerwowego, który wejdzie za gracza Club Brugge.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>