Nieloty odfrunęły – Nowa Zelandia króluje w Oceanii

0
cze
19
Michał Flis
NZ

W momencie, w którym piłkarski świat żyje odbywającymi się we Francji mistrzostwami Europy, mało kto zdołał odnotować, że nie tak dawno miał miejsce inny turniej mający na celu wyłonić najlepszą drużynę piłkarską swojego kontynentu. W odległej Papui Nowej Gwinei rozegrana została dziesiąta edycja Pucharu Narodów Oceanii, w której po raz kolejny po złote medale sięgnęli Nowozelandczycy, nawet pomimo faktu, iż to nie oni prezentowali najatrakcyjniejszy futbol spośród wszystkich uczestników czempionatu.

więcej

Wina Fina – FC Zürich nad przepaścią

0
cze
13
Michał Flis

Górnik Zabrze, Dynamo Moskwa i Aston Villa to niejedyne zasłużone w swych krajach zespoły, które po zakończeniu minionego sezonu zmuszone były pogodzić się z gorzkim smakiem degradacji. Liga szwajcarska od następnych rozgrywek stanie się uboższa o drużynę, która stanowiła jeden z jej symboli na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci, bowiem FC Zürich w fatalnym stylu pożegnało się właśnie z tamtejszą ekstraklasą, udowadniając przy okazji, iż o ile Sami Hyypiä piłkarzem był wybitnym, o tyle w karierze trenerskiej nieprędko będzie mógł spodziewać się spektakularnych sukcesów. więcej

Powrót trójkolorowych

0
gru
23
Michał Flis
nec

W ubiegłym roku piłkarze NEC Nijmegen sprawili swym kibicom niemiłą niespodziankę. Drużyna, która od dwudziestu lat z powodzeniem gościła w szeregach holenderskiej Eredivisie, w kiepskim stylu pożegnała się z najwyższą klasą rozgrywkową. Zawodnicy z Goffertstadion potrzebowali jednak zaledwie kilkunastu miesięcy na to, by dosłownie wciągnąć nosem zaplecze ekstraklasy i z przytupem powrócić na utracone miejsce. Rewelacyjny beniaminek z Nijmegen jest dziś jedną z najciekawszych drużyn w lidze holenderskiej, która ma spore szanse na zakręcenie się w okolicach górnej części tabeli.
więcej

Od zera do golkipera

0
gru
22
Michał Flis
jaume

Jeszcze pół roku temu jego nazwisko cokolwiek mówiło jedynie najzagorzalszym sympatykom hiszpańskiej Valencii. Jaume Domenech od kilku sezonów przebywa co prawda w strukturach sześciokrotnych mistrzów Hiszpanii, jednak do niedawna kojarzony był przede wszystkim jako głęboki rezerwowy, któremu nigdy nie będzie dane zagościć na dłużej między słupkami bramki „Nietoperzy”. Tymczasem 25-letni golkiper zdołał wykorzystać otrzymaną od losu szansę, która pozwoliła mu urosnąć do rangi jednego z największych odkryć ostatnich miesięcy w Primera Division. więcej

Kangur z rogami

0
gru
17
Michał Flis

Od momentu, w którym reprezentacja Australii sięgnęła po tytuł najlepszego zespołu piłkarskiego Azji, jej kadrowicze coraz częściej są w stanie znaleźć sobie miejsce w silnych europejskich ligach. W barwach Valencii gry w Lidze Mistrzów zasmakował chociażby strzegący dostępu do bramki Mathew Ryan, natomiast w lidze niemieckiej i holenderskiej Eredivisie na regularne występy może liczyć aż ośmiu zawodników z Antypodów. W bieżącym sezonie na prawdziwą gwiazdę jednego z najpopularniejszych klubów na Starym Kontynencie wyrósł inny przybysz z dalekiej krainy. 23 – letni Tom Rogić zanotował w ostatnich miesiącach wiele znakomitych występów w koszulce szkockiego Celticu, dzięki czemu wrasta na jedną z najważniejszych postaci w talii trenera Ronny’ego Deili. więcej

Orły stroszą pióra

0
gru
9
Michał Flis
fradi

W odległych latach 50-tych węgierska piłka nie miała sobie równych na kontynencie europejskim. Piłkarze zza Żelaznej Kurtyny tworzyli w owych czasach niezapomnianą drużynę, która z utęsknieniem wspominana jest na Węgrzech do dzisiaj. Warto jednak pamiętać, iż madziarska piłka sukcesy święciła wówczas nie tylko na polu reprezentacyjnym. Tamtejsze zespoły klubowe w nieznacznym stopniu odbiegały od swoich kontynentalnych rywali z zachodniej Europy, dopisując tym samym kolejny piękny rozdział w historii „Złotego Pokolenia”. Do zespołów tych zalicza się m.in. budapeszteńskie Ferencvárosi, które po bez sukcesywnych latach posuchy w trwającym sezonie nie ma sobie równych wśród innych uczestników węgierskiej ekstraklasy. więcej

Przewaga dzięki technice

0
paź
27
Michał Flis
FCI

Sponsoring wielkich koncernów samochodowych nie jest w niemieckim futbolu zjawiskiem nieznanym. Od wielu lat pieniądze w ekipę Wolfsburga pompuje tamtejszy Volkswagen, natomiast VfB Stuttgart to oczko w głowie właścicieli marki Mercedes-Benz. Koszulki Eintrachtu Frankfurt od pewnego czasu zdobi z kolei logo włoskiej Alfy Romeo. Od bieżącego sezonu grono to zostało powiększone o kolejny zespół uzależniony od pieniędzy z branży motoryzacyjnej. Tegoroczny beniaminek, FC Ingolstadt ma stać się w niedalekiej przyszłości wizytówką Audi, która w mieście tym znajduje swoją główną siedzibę. więcej