Bezcenny napastnik do wzięcia za… bezcen

2
mar
28
Redakcja
Giuseppe Rossi

W poprzednim sezonie strzelił 32 bramki. Juventus widział w nim następcę Del Piero, Atletico – Aguero, a Barcelona partnera dla Villi i Messiego. Oferowano za niego nawet 30 mln euro, ale władze Villarrealu zablokowały transfer. W tym roku odejdzie za połowę tej kwoty. Giuseppe Rossi – najbardziej łakomy kąsek nadchodzącego okienka transferowego.

Podobno Włosi, szczególnie napastnicy, w Primera Division grają kiepsko. Spróbujcie o tym przekonać wszystkich obrońców, których Giuseppe Rossi wkręcił w murawę, albo bramkarzy, którym bramki strzelał na wszystkie możliwe sposoby. Człowiek orkiestra, na boisku przypomina Davida Villę z jego pierwszych sezonów w Valencii. Dryblingiem zawstydza najlepszych skrzydłowych, strzela z dystansu, z pomysłem rozgrywa piłkę, nie zawodzi w sytuacjach sam na sam z bramkarzem. Szybko biega i szybko myśli.  W znacznej mierze dzięki jego umiejętności gry z pierwszej piłki i apriorycznemu rozumieniu intencji partnerów dziennikarze nazywali Villarreal „małą Barceloną”. W błyskawicznej wymianie podań na małej przestrzeni Amarillos bez wątpienia nie mieli sobie równych.

Trudno się dziwić, że w lecie ubiegłego Rossi mógł przebierać w ofertach. Ostatecznie nigdzie nie odszedł, bo w Villarrealu nie wyobrażano sobie bez niego walki w Lidze Mistrzów. Decyzja wydawała się całkiem racjonalna – gole w pucharach, które Rossiemu przychodziły zadziwiająco łatwo – w rozgrywkach Ligi Europy 2010/11 zdobył ich aż 11 – mogły jedynie wywindować cenę 24-letniego wówczas napastnika.

Pech – a konkretnie zerwane więzadła w kolanie – sprawił, że za największe osiągnięcie Rossiego w obecnym sezonie należy uznać zdobycie… 2,000,000 punktów w Temple Run – popularnej grze na gadżety Apple. Trzeba docenić progres – swój dotychczasowy rekord ustanowił w marcu, a jeszcze w lutym ledwo przekraczał 200,000. O wszystkim napastnik, który po kontuzji ma ewidentnie za dużo wolnego czasu, donosi na Twitterze.

Paskudnego urazu Rossi nabawił się już w październiku, na boisko nie wrócił do dzisiaj, nie wiadomo, czy pojedzie na Euro 2012. Sezon 2011/12 to dla Rossiego rok stracony, dlatego jego wartość drastycznie spadła.

Zdziesiątkowany kontuzjami Villarreal – nie tylko Rossi wypadł ze składu na wiele miesięcy – w Lidze Mistrzów nie zdobył nawet punktu, w Primera Division broni się przed spadkiem. Nawet jeśli się utrzyma, w klubie szykuje się rewolucja. Najlepsi zawodnicy będą chcieli grać w europejskich pucharach, a w nich na pewno zabraknie Villarrealu, poza tym nie będzie za co zapłacić im pensji. Kasa Żółtej Łodzi Podwodnej świeci pustkami, a jej właściciel – lokalny biznesmen Fernando Roig – nie lubi zaciągać kredytów. Pierwszy na sprzedaż podobno będzie Rossi; cena – według hiszpańskiej i brytyjskiej prasy – to 15 mln euro. Lepszej promocji nie przygotowałaby nawet Biedronka.

Sezon w pełni i do otwarcia okienka transferowego pozostało jeszcze mnóstwo czasu, ale kluby już planują kadrę na nowy sezon. Rossi może być zawodnikiem, który znajduje się w notesie największej liczby dyrektorów sportowych. Na rynku brakuje tak bramkostrzelnych napastników jak Rossi, młodych i świetnych technicznie, którym nie robi różnicy, czy w ataku grają samodzielnie, czy w duecie albo tercecie.

O Włochu z pewnością nie zapomniano w Barcelonie, której przed rokiem zabrakło pieniędzy na transfer. Brytyjska prasa donosi o poważnym zainteresowaniu Liverpoolu i Tottenhamu, włoskie media z Rossim łączą w zasadzie wszystkie bogatsze zespoły z Italii. Z przygotowaniem odpowiedniej kwoty problemów nie powinna mieć Malaga, w której Rossi mógłby dołączyć do swojego byłego kolegi z Villarrealu – Santiago Cazorli – i byłego trenera – Manuela Pellegriniego.

Krótko mówiąc, w lecie o zakup Giuseppe Rossiego wybuchnie prawdziwa wojna. Niewykluczone, że najbardziej zacięta w całym okienku transferowym.

2 komentarze
  1. linartur dodał komentarz dnia 29 marca 2012

    A ja chętnie zobaczyłbym Rossiego w Interze. Atak Rossi-Pazzini mógłby być całkiem niezły.

  2. Mong dodał komentarz dnia 28 marca 2012

    Ściągnięcie Rossiego to ryzykowny transfer, ale biorąc pod uwagę jego aktualną wartość jest to ryzyko do zaakceptowania. Wdziałbym go a linii ataku Juventusu gdzie bardzo widoczny jest brak klasowego napastnika. W prasie pojawiają się nazwiska takie jak Dzeko, Suarez czy Higuain, ale moim zdaniem to mało realne transfery. Rossi wyrażał chęć powrotu do Włoch w tamtym sezonie. Jeżeli Juve zakwalifikuje się do LM(a są na to spore szanse) to Giuseppe odradzający się po ciężkiej kontuzji byłby dobrym uzupełnieniem dla Juventusu powracającego do czołowych klubów Europy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>