Bitwa o Anglię, debiut Seedorfa, zwycięstwo Polaków czyli podsumowanie weekendu…

0
sty
20
Redakcja
Bitwa o Anglię

Za nami kolejny weekend z najlepszymi ligami Europy. Jak zwykle działo się sporo. W skrócie zobaczymy co wydarzyło się na boiskach ,,Wielkiej Piątki’’ czyli w Premier League, Primera Division, Serie A, Ligue 1 oraz Bundesligi. Wybierzemy mecze, które dostarczyły najwięcej emocji oraz te, które wymagają skromnego komentarza z względu na okoliczności.

Anglia:

Arsenal Londyn 2–0 Fulham F.C.

Ze względu na liczne kontuzje które dotykają drużynę z Emirates Stadium od początku sezonu nie przeszkodziło to w zdobyciu na swoim podwórku trzech oczek. Katem drużyny Meulensteena okazał się Hiszpan Cazorla. Załoga Wengera po raz kolejny udowodniła w tym sezonie, że jest mocna i będzie się poważnie liczyć w walce o tytuł.

 

Chelsea Londyn 3–1 Manchester United

Hat-rick Samuela Eto i przedmeczowe przewidywania sprawdziły się. Niepokonana od kilkunastu meczów drużyna The Special One nie dała większych szans drużynie Moyesa, który przegrywa ostatnio wszystko co się da. Czyżby cierpliwość kibiców i właścicieli Czerwonych Diabłów dobiegała końca?

 

Hiszpania:

Betis Sevilla 0-5 Real Madryt

Pokaz siły madryckiego teamu z czerwoną latarnią ligi. Galacticos aplikują 5 bramek drużynie z południa Hiszpanii (już 21 trafienie Ronaldo) i pewnie wygrywają spotkanie. Ze względu na potknięcia Athletico (remis 1-1 z Sewillą FC) oraz Barcelony (także podział punktów z Levante) odrabiają straty do dwóch największych rywali. Zmniejszają dystans już tylko do jednego punktu.

 

Włochy:

A.C. Milan 1–0 Hellas Verona

Debiut w roli szkoleniowca Clarenca Seedorfa. Miało być pięknie i efektownie, a było tylko efektywnie. Jedna bramka po stałym fragmencie gry Balotellego. Kibice Rossonerich po objęciu posady przez Holendra spodziewali się zapewne dużo więcej. Jedyne co może cieszyć to 3 punkty, ale gra pozostawia wiele do życzenia. Jest jeszcze czas na poprawę. Może ten sezon nie jest jeszcze do końca stracony. Milan ma zawodników wybitnych. Ale trzeba to jeszcze udowodnić na murawie…

Kiedy jedni wygrywają, inna drużyna ze stolicy Lombardii notuje kolejną dotkliwą porażkę, tym razem z Genoą. Mowa oczywiście o Interze.

 

Niemcy:

Borussia Dortmund 1-2 Hertha Berlin

W tamtym sezonie to było nie do pomyślenia, że zespół z Polakami w składzie przegrywa tyle meczów w sezonie. Już nawet Lewy nie pomaga (chyba już myśli o następnym sezonie w barwach ekipy z Bawarii). Niestety obecnie możemy już mówić o sporym kryzysie. 4 miejsce w lidze za Borussią Monchengladbach, a o pogoni za Bayernem to już nawet nikt nie mówi. Co ciekawe sam Klopp przyznał w jednym z wywiadów, że na Guardiolę i jego grajków nie ma mocnych w obecnej kampanii (mówimy tu o wszystkich rozgrywkach).

 

Francja:

PSG 5-0 FC Nantes

Bardzo pewna wygrana Laurenta Blanca i jego podopiecznych (2 gole Ibry, jeden Cavaniego). Wydaję się, że chyba nikt nie jest w stanie zatrzymać rozpędzonego pociągu TGV ze stolicy Francji. Choć Monaco, najgroźniejszy rywal też nie śpi i wygrywa na wyjeździe z Tuluzą (Dominik Furman nie został wybrany do meczowej osiemnastki), to i tak skład paryżan jest na najlepszej drodze do obrony trofeum z poprzedniego sezonu.

 

W sobotę na stadionie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich odbył się także mecz towarzyski Biało-Czerwonych z ekipą ze Skandynawii. Selekcjoner podjął decyzję o powołaniu graczy tylko z rodzimej ligi. Jak to się skończyło…

Polska 3-0 Norwegia

Patrząc na wynik mamy wrażenie, że reprezentacja zagrała genialny mecz. Fakty są takie, że na pewno oddaliśmy więcej strzałów na bramkę przeciwnika i mieliśmy więcej sytuacji stuprocentowych. Ale gra nie powaliła na kolana – chciało by się powiedzieć jak zwykle. Bramki Brzyskiego (po fatalnym błędzie bramkarza), Kucharczyka i debiutanta Linettego na pewno dają powody do optymizmu. Ale to nie jest jeszcze poziom jaki chcielibyśmy oglądać patrząc na zespół narodowy.

 

Obrazki: inentertainment.co.uk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>