CR7 czy „Ibra”? 2 obcych i 20 śmiertelników na jednym boisku…

0
lis
15
Redakcja
cr7zlatan

Piątek, 15 listopada. Zimno, pogoda nie sprzyja grze w takiej temperaturze. Dziś Polacy nie będą osamotnieni. Rozgrywane są też mecze towarzyskie, ale szczególną uwagę warto zwrócić na baraże, a właściwie jedno spotkanie. Portugalia – Szewcja. Cristiano Ronaldo kontra Zlatan Ibrahimović. Starcie dwóch gigantów światowego futbolu, którzy w tej chwili są najlepsi na świecie. Który z nich poprowadzi swoją reprezentację do Brazylii?

Jedni postrzegają te spotkanie jako mecz indywidualności. CR7, „Ibra” i dwudziestu śmiertelników na placu gry. W tym sezonie sami dla siebie są fenomenem. Portugalczyk pewnie zmierza po złotą piłkę, zaś Szwed pragnie osiągnąć z PSG coś więcej niż „zwykłe” mistrzostwo Francji. Ta dwójka nie posiada jakichkolwiek ograniczeń, wciąż dążą do perfekcji. 180 minut, po których dowiemy się, kto wraz z Lewandowskim zostanie umieszczony w „najlepszej jedenastce piłkarzy oglądających Mundial w TV”.

Obydwaj preferują odmienny styl gry, każdy z nich w pakiecie od Boga dostał za zadanie przewodzić swoim armiom. Tak samo w klubie, identycznie podczas spotkań kadry. I choć to Portugalia jest faworytem tego dwumeczu, Szwecja z pewnością rozegra dwa spotkania życia. Wszystko dla Zlatana. Ostatni Mundial opuścił, teraz miałoby być podobnie? Nie, to niemożliwe. Za ciężko pracował na swój dorobek, zbyt wiele razy ośmieszał bramkarzy, aby teraz spocząć na laurach. Pamiętacie tę akcję z Hartem? Kurczę, ten facet nie może po raz kolejny marznąć w Szwecji, podczas gdy 32 inne reprezentacje, w rytm samby będą radować nas będą swoją grą.

CR7? Geniusz, bez którego Mundial też będzie po części nudny. Nie chodzi już o jego rajdy, niesamowite bramki. Głównie pojedynek z Messim, nieustanne porównania nie będą miały końca. Zanim dojdzie on jednak do Argentyńczyka, na początek z pokorą musi załatwić Szweda. Zdania w redakcji są podzielone. Zdecydowana większość to Portugalczyków przed tym pojedynkiem stawia na piedestale. Z pewnością dysponują oni silniejszą kadrą. CR7 także zdaje się być w lepszej formie aniżeli Zlatan… chociaż nie. Tutaj już nie chodzi o formę. Obaj niszczą system w tym sezonie. Dowodem poniższa grafika.

Image and video hosting by TinyPic

Portugalia – Szwecja. Ten pojedynek jest hitem dzisiejszego wieczoru, lecz nie zapominamy także o innych potyczkach.

Islandia, cichy bohater zakończonych niedawno eliminacji. Lars Lagerback zaczynając pracę w kraju liczącym 350 tysiecy mieszkańców, z pewnością nie spodziewał się tak gigantycznego sukcesu. W tak krótkim czasie. Daleko w przeszłość sięgać nie trzeba – Islandczycy w „szczytowym” momencie swojej przygody z FIFĄ znajdowali się za Liechtensteinem i innymi krajami, w których piłka nożna odgrywa równie wielką rolę, co u nas snooker. Ich rywalem są Chorwaci i – mimo gigantycznego skoku jakościowego Islandii – to oni są faworytem w tych barażach.

Grecja – Rumunia. Cóż, dawka nudy pomieszana z ułożeniem taktycznym, nic więcej. Oczywiście, gratulujemy obydwu ekipom, że tak daleko zaszły. Jednak przypominając sobie statysyki, ten mecz będzie tak  nudny, iż zwymiotować bez alkoholu nie będzie sztuką. Grecja: w eliminacjach wygrali osiem spotkań, z czego pięć po 1:0. Futbol na tak? Jedynie defensywa na tak. Rumunia: przyzwoici w swojej grupie, ale od najlepszych zbierali lanie. Prawie jak Adamek od Kliczki. Przykład? Holandia, z którą przegrywali 0:4 i 1:4…

Jeśli naprawdę nie satysfakcjonuje was starcie Portugalczyków ze Szwedami, jest jeszcze opcja na spędzenie miłego wieczoru. Możemy zaprosić dziewczynę na romantyczną kolację Możemy zaprosić kolegów na fascynujące starcie Ukrainy z Francją. Co prawda Konoplianka i Ribery to nie ta półka co CR7 i Zlatan, ale nudzić z pewnością się  nie będziemy. Szczególnie, gdy w akcji zobaczymy skrzydłowego Bayernu Monachium. Francuz udziela setek wywiadów, w którym to chwali się, iż znajduje się w kapitalnej formie, a złota piłka najprawdopodobniej powędruje do niego. Fakt, sezon miał znakomity, ale indywidualnie na świecie najlepszym z pewnością nie był. Przynajmniej w naszym odczuciu.

To co oglądamy? Gwoli ścisłości, „nowe rozdanie” jest też we Wrocławiu, gdzie Polska mierzyć się będzie ze Słowacją.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>