Crème de la crème – przed galą UNFP

0
maj
16
Eryk Delinger
UNFPUNFP

W najbliższą niedzielę w trakcie 24. gali Trophées UNFP poznamy piłkarzy, którzy w oczach kolegów po fachu najbardziej zasłużyli na miano bohaterów zmierzającego ku końcowi sezonu Ligue 1. Członkowie Francuskiego Związku Zawodowych Piłkarzy wybierali trenera, piłkarza, bramkarza, młodzieżowca oraz gola roku, a także typowali najlepszą jedenastkę rozgrywek. To dobra okazja by pokusić się o podsumowanie minionych dziesięciu miesięcy z francuską piłką i spróbować wskazać najbardziej zasłużone spośród nominacji.

Najlepszy piłkarz

Zlatan Ibrahimović (PSG), Alexandre Lacazette (Lyon), Javier Pastore (PSG), Marco Verratti (PSG)

W gronie nominowanych znalazło się aż trzech reprezentantów PSG, ale zdecydowanym faworytem wydaje się być jedyny przedstawiciel najpoważniejszego rywala Paryżan, Alexandre Lacazette. Gwiazdor Olympique’u Lyon walnie przyczynił się do niespodziewanego mistrzowskiego pościgu Les Gones, a jego 27 bramek to zdecydowanie najwyższy wynik w lidze. Dość powiedzieć, że trójka pozostałych kandydatów do tytułu gracza roku zdobyła łącznie o jednego gola mniej niż on. Alex już dziś jest najskuteczniejszym piłkarzem Lyonu od lat 60. i najlepszym francuskim strzelcem w Ligue 1 od czasu Jean-Pierre’a Papina.

Największy młody talent

Nabil Fekir (Lyon), Marquinhos (PSG), Morgan Sanson (Montpellier), Anthony Martial (Monaco)

Na głównego faworyta w tej kategorii wygląda partner Lacazette’a w ataku Lyonu, Nabil Fekir. Na pierwszy rzut oka grający w roli „numeru 9,5” piłkarz wygląda czasem na nieodpowiedzialnego, szukającego dryblingów i strzałów w nieodpowiednich momentach młodzieńca, ale statystyki (12 goli i 12 asyst w 32 meczach!) nie pozostawiają wątpliwości – to w zespole Fourniera piłkarz niewiele mniej istotny od bardziej doświadczonego partnera. Oprócz Fekira słowo wyróżnienia należy się też Morganowi Sansonowi, który wypełnił lukę po odejściu Remy’ego Cabelli i rozegrał dobry, równy sezon. Marquinhos i Anthony Martial byli bardziej chimeryczni i o ile nominację dla dojrzałego jak na swój wiek Brazylijczyka można jeszcze zrozumieć, to wybór napastnika Monaco, który pewnym punktem drużyny stał się dopiero dwa miesiące temu, jest zdecydowanie na wyrost.

Najlepszy bramkarz

Anthony Lopes (Lyon), Steve Mandanda (Marsylia), Stéphane Ruffier (Saint-Etienne), Danijel Subašić (Monaco)

Ryzykując posądzenie o stronniczość znów muszę wskazać na zawodnika Lyonu. Anthony Lopes wyprzedził swoich konkurentów o dwie długości. Spektakularne mecze przytrafiały mu się niewiele rzadziej niż te zwyczajne, solidne. Swoje czyste konta (łącznie 15) w przeciwieństwie do kontrkandydatów zachowywał nie dzięki postawie obrońców, ale pomimo niej. Mniej efektowny, ale przyzwoity, pozbawiony błędów sezon rozegrał Subašić. Ruffierowi oraz Mandandzie mimo dobrego bilansu czystych kont znacznie dalej do doskonałości.

Najlepszy trener

Laurent Blanc (PSG), Hubert Fournier (Lyon), Christophe Galtier (Saint-Etienne), Jocelyn Gourvennec (Guingamp)

Fournier złożył niemal mistrzowską ekipę ze zdolnej młodzieży i budżetowych wzmocnień, Galtier utrzymał ASSE na równym, wysokim poziomie (co, jak uczy przykład Alaina Casanovy, nie zawsze jest łatwe), a Blanc obroni tytuł, ale na miano bohatera zapracował Jocelyn Gourvennec. Mimo przedostatniego w lidze, mniejszego od beniaminków budżetu (25 milionów euro) nie tylko uporał się z „syndromem drugiego sezonu” i powstałą po sprzedaży czołowego snajpera luką, ale jeszcze poprawił wynik sprzed roku. Jego Guingamp wygodnie rozsiadło się w środku tabeli i na dwie kolejki przed końcem jest już pewne pozostania w Ligue 1. Gourvennec miał też zapewne swój wpływ na równoczesną eksplozję formy dwójki napastników EAG.

Jedenastka sezonu

Wśród nominowanych do drużyny roku zawodników znalazło się 14 bramkarzy, 25 obrońców oraz po 20 pomocników i napastników, którzy swoimi występami najbardziej przykuli uwagę kolegów. Wytypowanie zaledwie jedenastu to niełatwa sprawa – żeby nie pominąć żadnego zasługującego na wyróżnienie gracza, wypadałoby pozwolić sobie jeszcze na co najmniej 11-osobową ławkę rezerwowych.

Bramkarz
Jedyna pozycja, na której wybór jest łatwy. Konsekwentnie – golkiper sezonu, czyli Anthony Lopes.

Obrońcy
Na początku sezonu świetnie prezentowali się elastyczni obrońcy Marsylii, zaś wiosną błyszczała defensywa Monaco – której siła leży jednak raczej w zespołowej organizacji, niż wybitnych jednostkach. W kontekście całego sezonu najlepiej wypadają Loic Perrin – niewysoki, lecz znakomicie czytający grę kapitan Saint-Etienne, pod którego nieobecność Les Verts rzadko kiedy wygrywają mecze – oraz Thiago Silva, czyli niekwestionowany lider defensywy obecnego i zapewne przyszłego mistrza.

Wśród prawych obrońców prym wiódł letni nabytek Lyonu, Christophe Jallet – 31-latek odżył w nowym klubie, a jego świetna dyspozycja zbiegła się z brakiem solidnej konkurencji. Po przeciwległej stronie króluje za to młodość: pozycja lewego obrońcy w tym dream teamie należy się 21-letniemu Jordanowi Amaviemu. Piłkarz szturmem wdarł się do podstawowego składu Nicei, a dziś statystyki ukazują go jako najbardziej zapracowanego defensora Ligue 1 – Amavi ma na koncie najwięcej odbiorów (3,9 na mecz) i przechwytów (4,5 na mecz) spośród wszystkich obrońców w lidze.

Pomocnicy
Tutaj selekcja jest najtrudniejsza. Serce się kraje, gdy na drodze do obsadzenia trzech pozycji w hipotetycznym środku pola trzeba skreślić nazwiska takie Blaise Matuidi, Jeremy Toulalan czy Joao Moutinho. Nie mówiąc już o tym, że brakuje miejsca dla rewelacji z dołu tabeli – napędzającego Evian Daniela Wassa i tytana pracy z Caen, czyli najczęściej odbierającego piłkę gracza ligi, Ngolo Kanté.

imbulaWśród wybrańców musiał znaleźć się Giannelli Imbula – jedyny constans w planie stale rotującego nazwiskami i rolami Marcelo Bielsy. 22-latek jest sercem i płucami Marsylii. Precyzyjnie rozdziela piłkę, ale też fenomenalnie włącza się do ataków zespołu. Jego firmowe 30-metrowe rajdy środkiem pola przywodzą na myśl Yayę Touré u szczytu formy. Na miejsca obok Imbuli równą grą zapracował Marco Verratti, którego „brzydsza”, wojownicza strona przysłania czasem wybitne piłkarskie umiejętności. Włoch jest najczęściej podającym graczem dominującego w posiadaniu PSG, a tylko eksplozja Pastore na ostatniej prostej (5 asyst w 2 meczach) sprawiła, że to nie Marco jest najlepszym asystentem w drużynie Blanca. Tercet pomocników uzupełnić powinien Maxime Gonalons. Kapitan OL łączy defensywną skuteczność na poziomie wspomnianego Kanté z precyzją i spokojem w posiadaniu, które stanowią platformę dla młodszych, pracujących przed nim kolegów.

Napastnicy
payetKrótka piłka. W drużynie roku musi się znaleźć zabójczy duet Les Gones, czyli piłkarz (Alexandre Lacazette) i talent roku (Nabil Fekir). UNFP ułatwiła kwestię wyboru „tego trzeciego” kwalifikując jako napastnika dziesiątkę Marsylii i ligowego króla asystentów, Dimitriego Payeta. 16 ostatnich podań gwarantuje najrówniejszemu ofensywnemu piłkarzowi Marsylii miejsce w jedenastce. Stratni na takim ulokowaniu Payeta są przede wszystkim André-Pierre Gignac i Claudio Beauvue.

xi

Najpiękniejszy gol

Alexy Bosetti (Nice v Bordeaux), André Ayew (Marsylia v Reims), Julian Palmieri (Bastia v PSG), Carlos Eduardo (Nice v Lyon), Damien da Silva (Caen v Rennes)

Najbardziej subiektywna kategoria. Jedni wyżej cenią sobie strzały „krzyżakiem” (Ayew), inni zaś mogliby godzinami oglądać trafienia z przewrotki (Carlos Eduardo). Gdyby wziąć pod uwagę nie tylko samą urodę trafienia, ale i jego okoliczności, zwycięzcą musiałby się okazać Julian Palmieri. Lewy obrońca (!) Bastii pokonał bramkarza pięknym uderzeniem zza pola karnego w meczu, w którym Korsykanie odrobili dwubramkową stratę i sensacyjnie pokonali PSG 4:2.


Już jutro poznamy oficjalne wyniki plebiscytów UNFP. Nawet jeżeli będą się nieco różnić od powyższych typów, należy się raczej spodziewać, że wyróżnienia będą zasłużone. Nawet jeśli niektóre nominacje były nieco na wyrost, to w ostatecznym rozrachunku zwykle we Francji wygrywa rozsądek – nazwiska zwycięzców w podobnych podsumowaniach Ligue 1 rzadko wywołują kontrowersje.

Gorący zwolennik piłki w angielskim wydaniu. W przerwach od Premier League chętnie śledzi także francuską Ligue 1. Obok futbolu na liście jego uzależnień figurują heavy metal i kawa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>