Declan Hill – „Przekręt. Futbol i zorganizowana przestępczość” – recenzja książki

0

Declan Hill, w swojej książce, odkrywa przed nami mroczne tajemnice współczesnej piłki. Gdybym nie posiadał wiedzy odnośnie tego zjawiska, powiedziałbym, że autor po prostu napisał serię bajeczek dla pieniędzy, bo i tak wie, że nie ma możliwości ich zweryfikowania. To jednak nie jest prawda – Hill ukazuje obrzydliwy, kłamliwy i skupiony na zarabianiu pieniędzy świat piłkarskich przekrętów, który swoim zasięgiem obejmuje nawet spotkania Mistrzostw Świata. Publikacja skłania nas do zadania sobie pytania: dokąd właściwie zmierza futbol?

„Przekręt” jest już nie tyle ostrzeżeniem, co diagnozą problemu. Bo problem istnieje, szczególnie w ligach azjatyckich, gdzie korupcja (nadzorowana przez mafie) jest na porządku dziennym. Być może w Europie mamy nieco wyższe standardy bezpieczeństwa, jak np. współpracę FIFA z zakładami bukmacherskimi, ale i tak nie wystarcza to, by całkowicie uchronić piłkarzy, czy klubowych działaczy przed pokusą sprzedania meczu za wielkie pieniądze. To prawdziwe niebezpieczeństwo dla światowego futbolu, ale czy znajdzie się ktokolwiek, kto będzie w stanie skutecznie mu przeciwdziałać?

Autor podczas zbierania materiałów do książki przeprowadził ponad 200 wywiadów – miał styczność z zawodnikami, prezesami, groźnymi gangsterami, czy samym Seppem Blatterem. Czytelnik wraz z Declanem Hillem podąża przez kilkanaście różnych krajów, by odpowiedzieć na szereg pytań odnośnie skali zjawiska ustawiania meczów. Hill zastanawia się także, czy możliwe jest sprzedanie spotkania na najwyższym szczeblu np. na Mistrzostwach Świata FIFA. Dziennikarz ma okazję na własne oczy zobaczyć, jak „grube ryby” hazardowego biznesu ustawiają mecze w ligach singapurskiej, malezyjskiej a nawet samej Bundeslidze. Szokujące doświadczenia, z jakimi zapoznajemy się po lekturze „Przekrętu” napełniają nas smutkiem, a może nawet strachem. Co stanie się z naszym ukochanym sportem, kiedy FIFA nawet nie zamierza specjalne wysilać się w kwestii badania podejrzanych wyników?

Autor opisuje szczegółowo, na podstawie zebranych informacji, jakie warunki należy spełnić, aby kupić mecz. Okazuje się, że nie trzeba wcale proponować pieniędzy całej drużynie – wystarczy przekupić bramkarza. Świetnym wyborem byłby także sędzia, który z oczywistych względów ma fundamentalny wpływ na przebieg widowiska. Arbitrzy za „odpowiednie gwizdanie” nagradzani są (podobnie jak piłkarze) zarówno pieniędzmi w kopertach, jak i drogimi prezentami, czy prostytutkami. Kiedy przyjmą już prezenty, stają się niewolnikami oszustów. „Przekręt” daje możliwość nielicznym z nich w jakiś sposób rozliczyć się z przeszłością, do której po prostu nie chce się wracać. Dziennikarz nawiązuje także do historii korupcji w sporcie, dzięki czemu czytelnik ma świadomość, od jak dawna rozwijał się ten haniebny dla sportu proceder. Kiedy w 2008 roku, opublikowano „Przekręt” po raz pierwszy, w Europie wszczęto wielkie śledztwo, podczas którego aresztowano dziesiątki osób odpowiedzialnych za handel wynikami spotkań. To jednak nie wystarczyło, by oczyścić futbol do końca.

Co warto zaznaczyć, książkę należy czytać z dużą uwagą. Nie jest to lektura na „każdą wolną chwilę”, ponieważ Hill tak szybko i umiejętnie przeskakuje pomiędzy kolejnymi wątkami, że ich dokładne zrozumienie wymaga nieustannego skupienia. Nie jest to jednak jedynie zbiór pewnych faktów i domysłów autora – czyta się ją jak powieść kryminalną, coś w stylu Haralana Cobena, jeśli mogę pozwolić sobie na takie porównanie. Raz jesteśmy w Malezji, innym razem w Wielkiej Brytanii na oxfordzkim uniwersytecie, gdzie Hill robił doktorat, to znowu gdzieś w Niemczech, na meczu otwarcia Mundialu w 2006 roku.

Mistrzostwa Świata szczególnie zapadły mi w pamięci. Dlaczego? Autor wysnuwa tezę, a ma ku temu wszelkie argumenty, że nawet 4 spotkania na tym turnieju zostały ustawione. Jak na te oskarżenia zareagował prezes FIFA, Sepp Blatter? „[Gdyby to, co pan mówi], okazało się prawdą, musiałbym stwierdzić, że cała praca, którą wykonywaliśmy w FIFA przez ostatnie trzydzieści lat, poszła na marne”. Trudno powiedzieć, czy Szwajcar wziął rewelacje Declana Hilla na poważnie, szczególnie wtedy, kiedy zdajemy sobie sprawę, jak dziś organizacja ta „radzi sobie” z nieuczciwymi praktykami w zakresie ustawiania meczów.

Wyobraź sobie sytuację, w której międzynarodowa szajka oszustów kupuje spotkanie w finale Ligi Mistrzów. Załóżmy, że gra tam Twoja ulubiona drużyna. Zapewne odczuwałbyś nieopisany smutek w przypadku porażki. Nadzieja, pasja, emocje, czyli to, co charakteryzuje piłkę nożną, ulatują w mgnieniu oka. A co jeśli powiem Ci, że ten mecz został ustawiony? Być może nigdy nie dowiemy się prawdy. Ktoś za to, gdzieś po cichu, będzie liczył grube miliony. To właśnie najpoważniejsze niebezpieczeństwo dla „pięknej gry” – sportu, który kochamy.

Krystian Pomorski

Tytuł: „Przekręt. Futbol i zorganizowana przestępczość”
Wydawnictwo: Officyna
Liczba stron: 340
Data premiery: maj 2014
Cena:  ok. 30 zł.

Piszę dla czasufutbolu, wielu stron związanych z Realem Madryt i samą piłką hiszpańską, której jestem fanem. Zdarza mi się recenzować książki sportowe. Zachęcam do śledzenia moich tekstów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>