Derby w Polsce: „derby Polski”

1

„Derby” – słowo znane każdemu sympatykowi piłki nożnej. Na myśl o nich każdego z nas przechodzi dreszczyk emocji. Najważniejsze wydarzenie sezonu. Pojedynek piłkarzy. Pojedynek kibiców. Wielki pojedynek. Szczerze, współczuję wszystkim, którzy nigdy nie mieli okazji uczestniczyć w derbach. Z myślą o wszystkich kibicach postanowiliśmy stworzyć cykl artykułów pt. „Derby w Polsce”, w ramach którego w każdą sobotę będziemy pisać o derbach, które odbywają się w naszym kraju. Dziś ostatnia część cyklu i wisienka na torcie – „derby Polski”.

„Derby Polski” – formalnie takie derby nie istnieją. Sama idea „derbów Polski” narodziła się bowiem w głowach kibiców. Mam wrażenie, że w głównej mierze tych z Poznania i z Warszawy. Zarówno dla sympatyków Legii, jak i Lecha jest to najważniejsze wydarzenie piłkarskie w sezonie.

Czemu „derby Polski”? Pojedynki Legii Warszawa z Lechem Poznań przez długi czas były najważniejszym wydarzeniem piłkarskim w Polsce. Był to zazwyczaj pojedynek dwóch drużyn, walczących o mistrzostwo. Było to po prostu spotkanie dwóch najlepszych polskich zespołów.

„Derby Polski” to jednak nie derby z prawdziwego zdarzenia. Nie mają swojej prawdziwej derbowej historii, tak jak inne derby odbywające się w naszym kraju. Pomimo tego zarówno piłkarze, jak i kibice obu drużyn traktują je jak prawdziwe derby. Długie przygotowania i przedmeczowa gorączka sprawiają, że wokół pojedynków Legii z Lechem wytwarza się prawdziwa derbowa atmosfera.

Dodatkowo wzajemna niechęć kibiców obu drużyn tylko dodaje smaku pojedynkom Legii z Lechem. Czym bowiem były by prawdziwe derby bez nielubiących się kibiców? Niestety, chyba każdy z nas już się do tego przyzwyczaił… Tylko skąd ta nienawiść? Warszawę i Poznań dzieli przecież 300 km.

Prawdopodobnie podstawą konfliktu były lata 70. i 80. Legia Warszawa jako klub wojskowy przez lata ściągała do siebie najlepszych piłkarzy z całej Polski. Pretekst był jeden – służba wojskowa. Takim sposobem na Łazienkowską trafiali utalentowani piłkarze z całej Polski, w tym ci z Poznania. Wśród zawodników ściągniętych ze stolicy Wielkopolski do Warszawy pojawiały się takie nazwiska jak Skromny, Wojciechowski, Gogolewski czy Okoński. Pomimo tego, że te lata już minęły, kibice innych klubów dalej Legii nie wybaczyli.

Prawdziwy podział miał jednak nastąpić w sezonie 1992/93. W ostatniej kolejce Legia Warszawa pokonała Wisłę Kraków 6:0 i zdobyła tytuł mistrza Polski. Na drugim miejscu uplasował się ŁKS Łódź. Radość z mistrzostwa nie trwała jednak zbyt długo ponieważ PZPN odebrał Legii zdobyty tytuł. Zarząd związku uznał bowiem, że warszawski klub kupił mecz z Wisłą, pomimo, że nie było na to dowodów. Drugi ŁKS został natomiast ukarany odebraniem 3 punktów. W ostatecznym rozrachunku mistrzem Polski został Lech Poznań. W tym momencie pomiędzy kibicami obu drużyn narodziła się prawdziwa nienawiść. Fani Legii do dziś wypominają ten sezon sympatykom „Kolejorza”.

Od tego czasu kibice Lecha i Legii nie przepadają za sobą, co widoczne jest na każdej płaszczyźnie. Oprawy, transparenty, graffiti, przyśpiewki – każdy sposób jest dobry, żeby pokazać swoją niechęć do rywala. Nawet najmłodsi kibice wiedzą co i na kogo zaśpiewać. Może kojarzycie małą fankę „Kolejorza”, Gabi? Jeśli nie to musicie zobaczyć ten filmik.

W wykonaniu kilkudziesięciu tysięcy fanów Lecha piosenka ta brzmi jednak troszkę inaczej. W oryginale zamiast słowa „kurczak”, występuje najpopularniejszy polski wulgaryzm.

Spotkania pomiędzy Lechem, a Legią wzbudzają wielkie emocje nie tylko wśród kibiców, ale także wśród piłkarzy. Świadkami walki możemy więc być zarówno na trybunach, jak i na boisku. Twarda walka o każdą piłkę, kontrowersyjne decyzje sędziów i ogromna radość po strzelonej bramce – tak za każdym razem wyglądają „derby Polski”.

Pierwszy mecz pomiędzy Legią Warszawa, a Lechem poznań odbył się 8 czerwca 1948 roku na stadionie w Poznaniu. Trenerem Legii był wówczas Edward Drabiński, z kolei drużynę Lecha prowadził Franciszek Bródka. Na trybunach poznańskiego stadionu zgromadziło się zaledwie siedem tysięcy kibiców. Dziś byłoby to nie pomyślenia. Każdy kibic Lecha musi być na meczu z Legią i odwrotnie. Pomimo małej frekwencji, „Kolejorz” pokonał Legię 5:4. Strzelcami bramek dla Lecha byli Zygfryd Słoma (23′), Teodor Anioła (60′), Tadeusz Polka (65′, 85′) i Edmund Białas (71′). Bramki dla „Wojskowych” zdobywali natomiast Stanisław Grządziel (17′, 75′), Stanisław Cyganik (61′ k) i Aleksander Szymański (77′).

W najwyższej klasie rozgrywkowej, piłkarze Legii i Lecha mieli okazję spotkać się aż 101 razy. Bilans spotkań pokazuje, jak bardzo wyrównane są pojedynki pomiędzy Legią, a Lechem. Minimalnie lepiej prezentuje się „Kolejorz”, który wygrał 30 spotkań. 28-krotnie zwycięsko z pojedynków wchodziła Legia. Remis odnotowano aż 43 razy. Bilans bramkowy wynosi 136-92 na korzyść „Wojskowych”.

Ostatnie „derby Polski” odbyły się 27 października 2013 roku na Stadionie Miejskim w Poznaniu. Rozpędzona Legia Warszawa zremisowała wówczas z Lechem Poznań 1:1. „Wojskowi” wyszli na prowadzenie po strzale Jodłowca w 47. minucie. Ostatecznie wynik na 1:1 ustalił w 50. minucie Lovrencsics.

Kiedy kolejny raz będziemy mogli emocjonować się „derbami Polski”? Już niedługo… 29 marca o godz. 15:30, Legia Warszawa podejmie Lecha Poznań na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie, w ramach 28.kolejki T-Mobile Ekstraklasy.

Zdjęcia: Roger Gorączniak/Ekstraklasa.net, Legia.net, East News

Wszystkie artykuły z cyklu „Derby w Polsce”:
„Śląski Klasyk”
derby Warszawy
derby Trójmiasta
derby Krakowa
derby Łodzi
Wielkie Derby Śląska

Obserwuj autora na Twitterze:

1 komentarz
  1. Kuba dodał komentarz dnia 18 września 2019

    Derby Polski to określenie meczów między Legią Warszawa i Wisłą Kraków. Tak przynajmniej było przez lata, a dopiero od niedawna tak nazywa się mecze Legia-Lech.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>