Dlaczego „nowy Evra” zawiódł na Euro?

1
cze
24
Redakcja
Jetro Willems

Po fatalnym występie Holandii na Euro, rozpoczęło się w tym kraju szukanie winnych. Selekcjonerowi Bertowi van Marwijkowi zarzuca się m.in. trzymanie na ławce króla strzelców Bundesligi – Klaasa Jana Huntelaara oraz zabranie na turniej będącego w słabej formie Dirka Kuyta. Największą niespodzianką było jednak wystawianie w pierwszym składzie 18-letniego Jetro Willemsa.

Po „srebrnym” dla Holendrów Mundialu w 2010 roku karierę zakończył kapitan reprezentacji, niezastąpiony na lewej obronie, Giovanni van Bronckhorst. Zdecydowanie stawiali na niego zarówno van Marwijk, jak i wcześniej Marco van Basten. Po odejściu „Gio”, trener na jego następcę namaścił grającego w PSV Erika Pietersa, który bardzo szybko zadomowił się na lewej stronie defensywy.

Kiedy wydawało się, że personalnie wszystko w kadrze jest już dograne, tuż przed mistrzostwami, Pieters odniósł kontuzję stopy. Okazało się, że uraz ten wyeliminuje go z turnieju. Szukając zastępcy Pietersa najgłośniej mówiło się o doświadczonym Wilfredzie Boumie, również zawodniku PSV. 34-letni piłkarz z wiekiem stracił jednak szybkość i w klubie grywał najczęściej na środku defensywy. Van Marwijk tak jednak zapatrzył się na obrońców klubu z Eindhoven, że poza Boumą zabrał na turniej stawiającego dopiero pierwsze kroki w poważnym futbolu Jetro Willemsa.

Willems przyszedł na świat w 1994 roku. Przygodę z piłką rozpoczynał w juniorskich drużynach Sparty Rotterdam, z której przeszedł do PSV w wieku 17 lat. Głośniej zrobiło się o nim w grudniu ubiegłego roku, kiedy to sir Alex Ferguson nazwał go „nowym Evrą” i zasugerował sensacyjny transfer do Manchesteru United. Mimo obiecujących, choć nielicznych występów w Eredivisie, Willems w kontekście Euro 2012 był postrzegany jedynie jako rezerwowy. Na boisko miał wchodzić na końcówki spotkań, w razie gdyby Boumie zabrakło sił.

Życie zweryfikowało jednak te plany. Na mistrzostwach Europy Willems zagrał we wszystkich trzech spotkaniach reprezentacji, a Bouma musiał zadowolić się rolą rezerwowego. Niestety, ryzyko van Marwijka nie opłaciło się. Na turnieju zawiodła cała reprezentacja, a jednym z najsłabszych ogniw był właśnie Jetro Willems.

Młody zawodnik PSV starał się budzić postrach wśród rywali. W czasie sesji zdjęciowej eksponował pokaźny łańcuch na szyi, a także kolczyk w uchu. Ciemnoskóry osiemnastolatek nie wzbudził jednak ostatecznie respektu u przeciwników. Przygoda tego młodziana na mistrzostwach Europy swój finał miała w meczu z Portugalią. To spotkanie było niejako kwintesencją jego gry w czasie turnieju. Willems najpierw niecelnym podaniem podarował rywalom pierwszego gola, a w drugiej połowie bliski był opuszczenia boiska po brutalnym faulu na Joao Moutinho. Tylko łaskawości sędziego zawdzięcza to, że nie ujrzał w tej sytuacji czerwonej kartki.

Euro 2012 nie było udane dla tego holenderskiego defensora. Ale na pewno nie jest to tylko kwestia jego młodego wieku. Wystarczy przypomnieć Michaela Owena, który w 1998 mając niespełna 19 lat, ośmieszał argentyńskich obrońców. Wydaje się, że Willems dostał zbyt mało czasu na wkomponowanie się w reprezentację. Van Marwijk nagle, bez żadnego przygotowania, postawił na absolutnego debiutanta w meczach przeciwko tak wymagającym rywalom jak Dania, Niemcy czy Portugalia. Mamy jednak nadzieję, że z czasem Willems okrzepnie i udowodni krytykom, że nieudany polsko-ukraiński turniej był tylko wypadkiem przy pracy. Co jak co, ale w szkoleniu młodzieży Holendrzy są akurat całkiem nieźli…

Michał Kołosiński

1 komentarz
  1. Emil dodał komentarz dnia 24 czerwiec 2012

    Ten zawodnik wydaje się być połączeniem Evry i Balotelliego. Szkoda tylko, że z tego drugiego wziął sposób na zrobienie kariery.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>