Dominik Furman w kraju turystów

2
sty
17
Redakcja
furman

Warszawską Legię opuścił kolejny młodzieniec. Dominik Furman podpisał kontrakt z Tuluzą – dziesiątym zespołem francuskiej Ligue 1. Czy Polak odnajdzie się w tamtejszej rzeczywistości, gdzie poziom wyznaczają PSG, Lille i Monaco, czy tez okaże się kompletnym niewypałem transferowym? Marzenie mamy jedno – oby nie poszedł śladami Janczyka, który ponownie stara się o angaż w swoim byłym klubie.

Najpierw garść najważniejszych informacji. Dominik Furman opuścił Legię Warszawa na rzecz Tuluzy za 2,7 mln euro, aczkolwiek z prowizjami Francuzi musieli zapłacić równe 3 mln euro. Sam zawodnik sądzi, że to rozsądna cena. Polak zarabiać będzie 250 tys. euro rocznie.

Dość zaskakująca i szybka ta ucieczka za granicę – mówimy w końcu o zawodniku, który zadebiutował półtora roku temu w polskiej ekstraklasie. Na wyjazd decydują się głównie ligowe gwiazdy, jednak czy były gracz „Wojskowych” był takową? Na pewno nie zaniżał poziomu. Niewielu potrafi odnaleźć w tym graczu pomysł na grę, zarzucają mu brak kreatywności. Głos zabrał nawet sam Janusz Wójcik, który, delikatnie mówiąc, nie jest pochlebny grze Furmana we Francji.


Właśnie, Francja. Sam zainteresowany przyznał, iż jest to dobra, techniczna liga, lepsza od polskiej. Dobra? Zgoda. Lepsza? Lepsza. Techniczna? Polemizowalibyśmy. Oczywiście, trudno doszukać się tam rąbanki w stylu polskich szlagierów, takich jak starcia Widzewa i Podbeskidzia. Aczkolwiek spoglądając na ogół zawodników francuskich zawodników w oczy rzuca się jedna rzecz, mianowicie siła fizyczna. Pod newsem o jego transferze na jednym z portali społecznościowych pojawiła się jedna,ciekawa opinia: „Francja? Żabojady nie grają technicznie, oni się nawalają!” Bez przesady, ale szczyptę racji w tej wypowiedzi znaleźć można.

Tak naprawdę on nie był nawet czołowym zawodnikiem swojej drużyny, jak zatem pokaże się we francuskiej ekstraklasie? Z jednej strony to dziwne, gdy ktoś mówi o ogromnym potencjale drzemiącym w duszy danego zawodnika, ale… ja go widzę  u Furmana. Możecie się zgadzać z moją opinią, możecie też nie – nie jestem Stevanoviciem, nie wytoczę wam procesu za negatywne komentarze.

Presja? Dla Polaka ogromna. Wszak jest on najdroższym nabytkiem Tuluzy od dwóch lat. Alain Casanova długo miał go na oku, a mimo wszystko zdecydował się na kosztowny transfer. Widocznie wie co zrobić, aby Dominika w Tuluzie wszyscy pokochali i zaczęli kupować takie oto koszulki…

Furman oficjalnie podpisał 4,5-letni kontrakt z Tuluzą. W Polsce dominują głosy sceptyczne

Dominik Furman będzie musiał nadrobić swoje niedostatki fizyczne, aby wygrać miejsce w składzie. Rywali ma nie byle jakich, a wśród nich jest Clement Chantome, który jest pewniakiem  do gry w składzie, aczkolwiek jest on zawodnikiem wypożyczonym z PSG i w najbliższym czasie powinien odejść. Etienne Didot to drugi główny rywal, z którym polski pomocnik będzie musiał się zmierzyć w najbliższym czasie.

Wyjeżdża on za granicę w dość młodym wieku. Widać iż nie chce, aby piętno ekstraklasy odcisnęło się na jego skórze. Ciągle robi postępy, jest również wiodącą postacią w kadrze Dorny, która jest bliska wygrania swojej grupy eliminacyjnej.

Co można powiedzieć natomiast o samej Tuluzie? Z pewnością nie występuje tam takie zjawisko jak presja. Do mistrzostwa im daleko, tak samo do spadku. Solidna ligowa drużyna, jednakże do czwartej Marsylii traci zaledwie 4 punkty. Lille, Monaco i PSG to zdecydowanie inna liga.

Sądzicie że Dominik Furman poradzi sobie w Tuluzie?

2 komentarze
  1. Paweł dodał komentarz dnia 17 styczeń 2014

    Za wcześnie wyjechał z Polski, mógł zostać gwiazdą ekstraklasy i dopiero wyjechac. W polsce jest problem że młodzi dobrze prognozujący piłkarze zbyt wczesniej wyjeżdzają z granice a tam grzeją ławe, cieżko im sie przebić a mogli by sie dalej ogrywać na naszych boiska. Przykład ? Milik, Skorupski, Wolski, Wszołek …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>