Forza Italia: Koniec sezonu dla Milanu

1

Kontrowersje, skandale, mafijne układy, ale również niesamowite rekordy, karty historii, wielkie postacie piłki. To wszystko charakteryzuje włoską piłkę, o której w tym miejscu rozprawiamy w każdy czwartek. „Forza Italia” jest to niezbędna pozycja publicystyczna dla fanów calcio, ale nie tylko.

W każdy czwartek będę się starał Wam przybliżyć jakąś cząstkę piłkarskiego Półwyspu Apenińskiego. A tam, cząstkę! Będziemy brali garściami!

Wielokrotny zwycięzca Ligi Mistrzów, Superpucharu Europy czy Pucharu Interkontynentalnego. Uznana marka na całym świecie, 18-krotny mistrz Włoch i 5-krotny zdobywca Coppa Italia. Niesamowici piłkarze, klasowi trenerzy, szalejący kibice na stadionie San Siro. I po co to wszystko?

Bieżący sezon dla AC Milan jest po prostu koszmarny. Klub znajduje się na 11. miejscu w tabeli włoskiej Serie A, a jeśli sezon zakończy się właśnie takim wynikiem, to będzie to najgorszy rezultat „Rossonerich” od niespełna dekady. W czym tkwi problem? A może, w kim? Czyżby po powolnym upadku drużyny Massimiliano Allegriego zbyt pochopnie powierzono drużynę byłej gwieździe drużyny sprzed lat? Czemu plan Clarence Seedorfa nie wypalił? Właściwie, jaki plan?

W miniony weekend Milan przegrał na San Siro z Parmą 2:4, a jak już bramkę Abiattiemu zdołał strzelić podrasowany pozer Amauri, to „Czerwono-czarni” sięgnęli już dna.

11. miejsce w tabeli ligi włoskiej, 41 bramek strzelonych i aż 42 stracone. Strata do lidera z Turynu to już 40 punktów, co więcej, brak szans na bezpośredni awans do europejskich pucharów, choć z ligi też raczej nie polecą. Fatalne statystyki, czasami wręcz komiczny styl gry, a Seedorf zapowiada, że Milan jest budowany na przyszły sezon. Chyba zapomniał, że presja w takim klubie jest nieodłączną pracą trenera. Bluzgi, jakie dało się słyszeć pod adresem jego samego oraz zarządu klubu podczas ostatnich ligowych pojedynków nie napawają optymizmem, ale trzeba przyznać – są w pełni uzasadnione. Gdzie zatem leży przyczyna porażki „Rossonerich”?

– Słaba sytuacja w rozgrywkach spowodowana jest odejściem „starej gwardii”, która miała mentalność zwycięzców. Dużym problemem jest jednak to, że wiele z tych osób nie zostało w zarządzie klubu. Spójrzmy na Bayern czy Real Madryt. Tam pracują ludzie w przeszłości związani z klubem i niesie to za sobą sukces – powiedział Paolo Maldini na łamach „La Gazetta Dello Sport”. Wydaje się, że ktoś tu chce się wprosić do klubu… Zostawmy na chwilę kwestie trenerską. Owszem, z zespołu odeszło kilku czołowych zawodników, jednak nie byli to zawodnicy, którzy decydowali o aktualnej sile drużyny. Latem z zespołu odszedł Massimo Ambrosini, Mathieu Flamini, Luca Antonini, Mario Yepes czy Kevin-Prince Boateng. Zespół zasilił jednak przede wszystkim powracający na San Siro Kaka, z Turynu przywędrował solidny Alessandro Matri, a z Genoi Valter Birsa, który swoją markę na Półwyspie Apenińskim zdołał już sobie wyrobić. Zimą przybył jeszcze Michael Essien, Adil Rami, Adel Taarabt czy Keisuke Honda.

Skład ciągle był wzmacniany, a przecież w barwach „Diavolich” biegają Mario Balotelli, Philippe Mexes, Robinho, Giampaolo Pazzini, Stephan El Shaarawy, Nigel de Jong oraz Riccardo Montolivo. Średnia wieku podstawowej jedenastki jaka zagrała z Parmą wyniosła 29,1 lata, co jest raczej charakterystyczne dla drużyny z Mediolanu i raczej nie tu trzeba szukać winy. Skoro nie w zawodnikach, to może trener? Niejednokrotnie podkreślane było, że nawet drużyna z najlepszym składem potrzebuje trenera pełną gębą: z własną wizją gry, dobrym warsztatem szkoleniowych oraz darem motywacyjnym. Odrzucam tutaj slogany typu „Barcelonę to by i sprzątaczka w sejmie poprowadziła”. Wydaje się, że najrozsądniej byłoby zmienić trenera. Już, teraz, zaraz.

Clarence Seedorf to bez wątpienia legenda Milanu. Holender przez dekadę bronił barw tego klubu jako piłkarz, a wcześniej grał w takich klubach jak Inter czy Real Madryt. Wychowanek szkółki Ajaksu Amsterdam, który karierę zakończył w brazylijskim Botafogo, schedę po Massimiliano Allegrim objął 14 stycznia br. Posada Allegrego już wcześniej wisiała na włosku, a ratowały ją późniejsze dobre wyniki. Zimą nie było jednak zmiłuj się i Allegri musiał po czterech latach pracy na San Siro pakować walizki. Z drugiej strony Seedorf nie jest człowiekiem z przypadku. Mający korzenie w dalekim Surinamie zawodnik od zawsze uchodził na inteligentnego faceta. Jest niezwykle oczytany, charyzmatyczny. Podczas kariery piłkarskiej współpracował z takimi tuzami trenerskimi jak Guss Hiddink, Fabio Capello, Luis van Gaal, Jupp Heyneckes, Frank Rijkaard czy Carlo Ancelotti. Przez te wszystkie lata podglądał ich warsztat trenerski i niewątpliwie wiele wie o trenerce, jednak bardzo możliwe, że w debiucie dosiadł zbyt wysokiego konia. I lada moment spadnie. Czytasz Czas Futbolu? Może tak pobiegać na bieżni.

Trzy kolejne porażki (2:4 z Parmą, 0:1 z Udinese, 0:2 z Juventusem) oraz odpadnięcie z Champions League zaowocowały nieustającymi spekulacjami na temat zwolnienia 37-letniego trenera. Beznadziejne wyniki sprawiły, że podobno Holender otrzymał już ultimatum, którego nie potwierdza Silvio Berlusconi, od lat związany z Milanem. – Seedorf pozostanie trenerem Milanu w przyszłym sezonie. AC Milan jest po prostu źle zbudowanym zespołem – miał twierdzić Berlusconi. Kibice domagają się też głowy Adriano Gallianiego, jednak doświadczony działacz piłkarski nie zamierza się poddawać. Doszło do tego, że podczas meczu z Parmą z trybun dało się słyszeć takie hasła, jak „Galliani nie masz jaj” czy też „Galliani wypier…”.

Sytuacja na San Siro, mimo że gorąca, wydaje się być do opanowania. Sezon co prawda można już spisać na straty, jednak podczas przerwy między sezonami można spróbować odbudować drużynę. Podczas letniego mercato Manchester na Mediolan prawdopodobnie zamieni Patrice Evra. Na więcej konkretów trzeba będzie jeszcze poczekać, jednak zarząd „Rossonerich” z pewnością nie zamierza się ociągać. W końcu Milan to bardzo dobrze prosperująca firma.

foto: chucky petya, thebetschool.com

Pasjonuje się piłką nożną w każdym wymiarze: od lokalnej po topowe ligi na świecie. Na CzasFutbolu.pl prowadzi cykl publicystyczny "Forza Italia". Prywatnie pożera hot-dogi ze stacji benzynowej i słucha muzyki z przekazem.
1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

1 trackback