Forza Italia: Roma zrobi skok na mistrza?

0

Do startu sezonu we Włoszech pozostał jeszcze miesiąc, ale patrząc na działania w Rzymie, nie można pozostać obojętnym. Dobre transfery, trener z koncepcją, zgrany i zmotywowany zespół – te czynniki mają pomóc w zdobyciu przez Romę mistrzowskiej korony. Na scudetto „Giallorossi” czekają już 13 lat.

Drugie miejsce w poprzednim sezonie to tylko zapowiedź, że w bieżących rozgrywkach drużyna Rudiego Garcii będzie niesamowicie groźna. Ostatni raz wicemistrzem Roma była w sezonie 2009/2010, gdy przez cały sezon deptała po piętach Interowi Mediolan, jednak na końcu „Nerazzurri” byli lepsi o 2 punkty. W trzech kolejnych sezonach Roma plasowała się dwukrotnie na 6. i raz na 7. miejscu w lidze, aż do końca sezonu 2013/2014. W ogóle, poprzedni sezon Rzymianie zaliczą do udanych, a szczególnie początek. Jak jedyna drużyna na Starym Kontynencie „Giallorossi” w 10 meczach zdobyli komplet punktów, strzelając 24 gole, a tracąc zaledwie jedną bramkę. Wówczas Juve i Napoli również wystartowały dobrze, więc kolejne straty punktów przez romanistów szybko spowodowały spadek w tabeli.

Nadchodzący sezon ma być tym przełomowym. Pobudzona wicemistrzostwem, a co za tym idzie – awansem do Champions League, Roma będzie chciała dać prztyczek w nos wszystkim wielkim Serie A. Dziś to ona wyrasta na wielkiego faworyta do mistrzostwa. Wydaje się, że jeśli „Giallorossi” nie przepuszczą mistrzostwa tylko w sobie znany sposób, to nic i nikt go im nie odbierze. Dlaczego? Jest kilka powodów, dzięki którym kibice ze stolicy Italii mogą spać spokojnie, co następuje:

1. Dobry, zgrany skład

Obecny zespół Romy to piłkarze świetnie się rozumiejący. Każdy zna swoje miejsce w zespole, nikt się nie obraża, że musi usiąść na ławce rezerwowych. Dziś ty, jutro ja – pada stwierdzenie i nie ma grymaszenia. Trzon zespołu tworzą weterani, którzy wspierani są przez młodych-zdolnych. Prym w drużynie wiodą jednak gracze już uznani, którzy szczególnie miniony sezon mieli udany. W bramce numerem 1 jest Morgan De Sanctis, choć nie wiadomo jeszcze, czy w przyszłym sezonie więcej szans nie dostanie Łukasz Skorupski, który bardzo dobrze spisuje się w sparingach, ale o tym poniżej. W obronie rządzą Leonardo Castan, Maicon i Mehdi Benatia (zdecydowanie największe odkrycie Romy w poprzednich rozgrywkach), a w pomocy niepodważalne miejsce mają De Rossi, Florenzi czy Pjanić i Strootman. W ataku Gervinio i Adem Ljajić, nie zapominając o wiekowym kapitanie i żywej legendzie, Francesco Tottim. Drużyna zgrana, występująca ze sobą już dłuższy czas, to musi przynosić efekty.

Roma w sparingu minimalnie przegrała z Manchesterem United (fot. premierleague.com)

Roma w sparingu minimalnie przegrała z Manchesterem United (fot. premierleague.com)

2. Trener Rudi Garcia

Drużynę przejął w czerwcu 2013 roku po krótkiej przygodzie Aurelio Andreazzoliego, jednak zespół nadal grał tak, jak ustawił go Zdenek Zeman – trener Romy w latach 2011-2013. Początek przygody Rudiego Garcii nie był w Rzymie łatwy. Zespół był w dużym dołku po kilku nieudanych sezonach. Nie prezentował żadnego stylu, bo staromodne zabiegi Zemana skutecznie zabiły polot i finezję w grze Tottiego i spółki. Po solidnym okresie przygotowawczym okazało się, że Roma może walczyć o najwyższe laury. Garcia szybko sprowadził do Rzymu pasujących mu piłkarzy i tchnął nowe życie w drużynę. Roma zaczęła w końcu grać tak, jak wymaga się tego od drużyny z dużej, europejskiej stolicy. 50-letni trener przed przyjazdem na Półwysep Apeniński pracował we francuskim Lille. Przez 5 lat pracy z drużyną z północnej Francji wyrobił sobie markę dobrego trenera. W 2011 roku dostał statuetkę od „France Football” dla najlepszego trenera we Francji. W ogóle, rok 2011 był dla niego fenomenalny. Wraz ze swoimi podopiecznymi z Lille wywalczył wówczas mistrzostwo oraz Puchar Francji.

3. Letnie wzmocnienia

Roma jest zdecydowanym królem letniego okienka transferowego we Włoszech. Trener Garcia wzmacnia swoją maszynę kolejnymi trybami, dzięki czemu będzie ona pracować jeszcze szybciej i jeszcze wydajniej. Skład musi zostać poszerzony, bowiem przed Romą walka w Lidze Mistrzów, której dawno w Rzymie nie goszczono. Na Stadio Olimpico dotychczas trafiło kilku zawodników, którzy wyróżniali się grą w Serie A. Dużym wzmocnieniem powinien okazać się Juan Iturbe, który jedną nogą był ponoć w Juve, ale ostatecznie zawitał do Rzymu – za, bagatela 22 miliony euro. Z beniaminka Sassuolo ściągnięty został Antonio Sanabria. 18-letni Paragwajczyk uchodzi za talent czystej krwi, stąd trzeba było za niego zapłacić aż 5 milionów. Obronę wzmocnił Davide Astori z Cagliari oraz dwaj weterani: Ashley Cole oraz Urby Emanuelson. Wiekowy Seydou Keita czy turecki talent z Fenerbahce – Salih Ucan, mają pomóc w utrzymaniu jakości w środku pola.

Pierwsze transfery w Serie A za nami. Zobacz, kto zmienił barwy klubowe! 

4. Słabość Juventusu

Odejście Antonio Conte z Juventusu spadło jak grom z jasnego nieba na wszystkich, bez wyjątku. Nawet źle życzący „Bianconerim” dziwili się, że Conte postanowił porzucić wszystko to, co mozolnie budował przez 3 lata. Podobno głównym powodem odejścia trenera „Starej Damy” była rozbieżność w kwestii transferów. Jeśli to prawda, to niebawem może nastąpić rozbiórka składu Juve. Póki co, wszystkie plotki transferowe są dementowane, ale nie od dziś wiadomo, jak bardzo łakomym kąskiem są Arturo Vidal, Claudio Marchisio czy Paul Pogba. Jeśli do tego dodamy stary konflikt pomiędzy liderem drużyny Andreą Pirlo, a obecnym szkoleniowcem zespołu z Turynu – Massimiliano Allegrim, powody do obaw w stolicy Piemontu z pewnością mają. Juventus z pewnością nie będzie tak mocny jak w zeszłym sezonie, co pomoże Romie w detronizacji obecnego mistrza.

Łukasz Skorupski (fot. Eastnews)

Łukasz Skorupski (fot. Eastnews)

5. Dobrze przepracowany pre-sezon

Dobrze przepracowany okres przygotowawczy do sezonu 2014/2015 może mieć kluczowe znaczenie w kontekście wywalczenia scudetto. Gra na kilku frontach w nadchodzącym roku może być bardzo obciążająca, o czym doskonale zdaje sobie sprawę Rudi Garcia. Francuz słynie z dobrze przepracowanych wakacji, więc tifosi Romy mogą spać spokojnie. Póki co ich drużyna przebywa w Stanach Zjednoczonych, gdzie bierze udział w towarzyskim turnieju Guinness Cup. 2:3 z Manchesterem United oraz 1:0 z Realem Madryt robią wrażenie, jednak to tylko mecze towarzyskie. Warto przypomnieć, że przed rokiem „Giallorossi” również zachwycali w sparingach, dzięki czemu bardzo dobrze udało się im wejść w sezon.

W zbliżającym się sezonie Serie A może dojść do zmiany warty. Podrażniona ostatnimi niepowodzeniami w lidze Roma ma chrapkę na mistrza. Rzymianom nie zależy tak bardzo na niczym innym, niż mistrzostwie, nawet Liga Mistrzów schodzi na drugi plan. Nie zapominajmy, że Serie A to nie tylko Roma i Juve. Do walki o tytuł mistrza aspirują również Napoli, Milan i Inter. W tym wszystkim nie brakuje polskiego akcentu. 37-letni Morgan De Sanctis traktuje nadchodzący sezon, jako ostatni w swojej karierze. Jego zmiennikiem jest Łukasz Skorupski, były golkiper Górnika Zabrze. W poprzednim sezonie rozegrał zalewie dwa spotkania, jednak w najbliższych miesiącach powinien dostać więcej szans. Kto wie, może wywalczy bluzę z numerem 1?

Skrót meczu Roma – Real, w którym z dobrej strony pokazał się Skorupski:

Pasjonuje się piłką nożną w każdym wymiarze: od lokalnej po topowe ligi na świecie. Na CzasFutbolu.pl prowadzi cykl publicystyczny "Forza Italia". Prywatnie pożera hot-dogi ze stacji benzynowej i słucha muzyki z przekazem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>