Gilewicz dla CF: Do Francji pojadą tylko najlepsi…

0

– Mecz z Gibraltarem wcale nie będzie łatwy. Spodziewam się naprawdę ciężkiej przeprawy. To samo tyczy się eliminacyjnego meczu z Niemcami, których może prowadzić… Jürgen Klopp. W finale Pucharu Niemiec spodziewam się rzutów karnych – mówi w wywiadzie dla Czasu Futbolu Radosław Gilewicz, były piłkarz m.in. VfB Stuttgart i Austrii Wiedeń.

Kacper Rogacin: Ochłonął już Pan po meczu z Niemcami?

Radosław Gilewicz: – Zdecydowanie. To był taki… trochę dziwny mecz. Z resztą wszyscy widzieliśmy jak to wyglądało.

Jest Pan w stanie wskazać jakiekolwiek plusy po tym spotkaniu?

– Wątpię. Przede wszystkim zagraliśmy cały mecz z kontrataku, pełne 90 minut. Możemy mieć przez to bardzo zniekształcony obraz naszej faktycznej siły. Bo przecież w meczach eliminacji do Euro 2016 będziemy musieli przez większość meczu atakować.

W zespole Adama Nawałki zadebiutował Thiago Cionek…

– Wiem do czego pan zmierza, ale nie będę oceniał Cionka po jednym występie. Zagrał zbyt krótko, żebym mógł stwierdzić co to za piłkarz. Generalnie nie straciliśmy gola, co nieźle świadczy o naszej obronie, ale proszę pamiętać, że kiedy cały zespół się broni, to siłą rzeczy defensorzy mają ułatwione zadanie. Ciekaw jestem jak zagrają w meczu o stawkę, kiedy rywale będą mieli więcej miejsca z przodu.

Z ostatnich ośmiu meczów reprezentacja Polski wygrała dwa – z Norwegią i Mołdawią. W pozostałych spotkaniach nie potrafiliśmy nawet strzelić gola. Może lepiej odpuścić sobie eliminacje Mistrzostw Europy? Z taką grą o awans będzie ciężko.

– Na pewno mądrzejsi będziemy po meczu z Litwą. Wtedy powinniśmy otrzymać dość rzeczywisty obraz naszej kadry. Ciężko powiedzieć, jak nam pójdą te eliminacje. Pierwszy mecz gramy z Gibraltarem na wyjeździe i – nie żartuję – to może być bardzo trudny mecz.

???

– Mówię poważnie. Przecież Gibraltar debiutował remisując ze Słowacją. Ja wiem jak to brzmi, ale spodziewam się naprawdę ciężkiej przeprawy. Oczywiście musimy wygrać, nie ma innej opcji. Ale jeśli nie zdobędziemy trzech punktów, to po prostu nie zasłużymy na udział w Euro 2016. Nie czarujmy się, do Francji pojadą tylko najlepsi.

11 października w Warszawie znów zagramy z Niemcami.

– To będzie zupełnie inny mecz, niż ten wtorkowy. Przede wszystkim oba zespoły zagrają w najsilniejszych składach. Ale jest jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia. Wszyscy Niemcy wręcz żądają sukcesu na mundialu, bo o tym, że ich kadra jest silna, mówi się od lat. Brakuje jednak wyników, więc jeśli ta reprezentacja w Brazylii nie dojdzie do finału, to w Niemczech może dojść do prawdziwego trzęsienia ziemi.

Joachim Löw pożegna się z posadą?

– Wszystko jest możliwe. Wiadomo, że paru szkoleniowców patrzy łakomym wzrokiem na jego posadę. Jest też Jürgen Klopp, który raczej nie pójdzie do innego klubu niż Borussia, ale ofertę pracy z reprezentacją na pewno by przyjął. Zmiana trenera po nieudanych mistrzostwach jest prawdopodobna. A wtedy eliminacje w wykonaniu naszych sąsiadów mogą wyglądać naprawdę różnie.

Nam znów pozostaje wierzyć, że Robert Lewandowski w końcu odpali. Co Pan o nim sądzi? „Lewy” jest obecnie w życiowej formie?

– Robert na pewno jest w świetnej dyspozycji, a jestem przekonany, że dostanie jeszcze mocniejszego „kopa” do pracy, gdy przejdzie do Bayernu. To zawsze działa motywująco na piłkarzy, a Lewandowski to wybitny profesjonalista. Choćby ostatnie pół roku w jego wykonaniu, to coś pięknego. Przecież po podpisaniu kontraktu z monachijczykami, Robert mógł spocząć na laurach, a on grał fenomenalnie. Dlatego jestem pewien, że najlepsze lata „Lewy” ma ciągle przed sobą.

Tyle że jego nowy klub wyraźnie przeżywa kryzys. Pep Guardiola zdoła naprawić Bayern?

– Moim zdaniem kryzys to za mocne słowo. Przecież do pewnego momentu nikt nie mógł ich zatrzymać. Cały piłkarski świat zastanawiał się, czy komuś uda się w końcu tego dokonać. Kiedy jednak Bayern zdobył mistrzostwo, coś się zacięło – przyznał to zresztą sam Guardiola. Gdzieś popełniono błąd i tyle. Dodatkowo loty bardzo mocno obniżył Franck Ribery, który w pewnym momencie był w czubie najlepszych piłkarzy na świecie. Spokojnie, Guardiola wie co robi, to w końcu jeden z mistrzów trenerki. A teraz dojdzie mu jeszcze Lewandowski, czyli piłkarz, który moim zdaniem idealnie pasuje do Bayernu. Na pewno będzie ciekawie.

W sobotę Bayern zagra z Borussią w finale Pucharu Niemiec. Na kogo Pan stawia?

– Będę miał przyjemność komentować to spotkanie. Powiem szczerze, że jeszcze niedawno stawiałem na Borussię. Jednak od pewnego czasu mocno obserwuję wszystko, co dzieje się w obu klubach i widzę, że w Monachium panuje ogromna motywacja, by wygrać z Borussią. W takim wypadku obstawiam remis. Myślę, że mecz rozstrzygną rzuty karne. A kto w nich wygra? Chciałbym to wiedzieć…

Bez futbolu świat nie miałby sensu. Jak każdy facet interesuję się piłką nożną, a na portalu Czas Futbolu publikuję głównie wywiady z postaciami znanymi z polskich boisk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>