Grande Torino

0
kwi
25
Redakcja
Grande Torino

Było popołudnie 4 maja 1949 roku, samolot Fiat 212 z legendarną drużyną Grande Torino na pokładzie, wracał z Portugalii, gdzie Włosi rozegrali towarzyskie spotkanie z tamtejszą Benfiką Lizbona. Nikt nie mógł przypuszczać, że są to ostatnie chwile jednego z najwspanialszych zespołów w historii tego sportu.

Gdy samolot przelatywał nad francusko-włoską granicą, pogoda gwałtownie się pogorszyła. Rozpętała się potężna burza, a niebo zasłoniły gęste, czarne chmury. Widoczność została ograniczona niemal do zera. Piloci zostali zmuszeni do zmniejszenia pułapu lotu. Kilka minut po godzinie siedemnastej, samolot uderzył w mur okalający bazylikę na wzgórzu Superga…

Nie przeżył nikt. Na pokładzie znajdowało się 31 osób, a wśród nich 18 piłkarzy z Valentino Mazzolą, ojcem późniejszej wielkiej gwiazdy calcio Sandro, na czele.

Mieszkańcy miasta byli zdruzgotani. W dniu pogrzebu ofiar tragedii, na ulice Turynu wyległo prawie pół miliona ludzi. Dla nich wszystkich tamte chwile były jednymi z najczarniejszych w całym życiu. Szczątki ofiar spoczęły na turyńskim cmentarzu Palazzo Madonna.

Po katastrofie działacze Milanu, jednego z głównych rywali turyńskiego zespołu do tytułu mistrzowskiego, zaapelowali do włoskiej federacji o automatyczne przyznanie zespołowi Torino tytułu Mistrza Włoch za rok 1949. Propozycja została jednomyślnie poparta przez inne włoskie kluby. W ostatnich meczach sezonu na boisku występowali juniorzy turyńskiego zespołu.

Za kilka dni minie kolejna, bo już sześćdziesiąta trzecia, rocznica tamtego wydarzenia. Jak co roku, pod wzgórzem Superga zbierze się tabun kibiców Toro, by uczcić pamięć ofiar katastrofy.

Torino lat 40-tych XX wieku to był zespół legendarny. W opinii wielu ekspertów, była to najlepsza klubowa ekipa Starego Kontynentu. W okresie od 1943 do 1949 roku gracze Grande Torino zdobyli pięć tytułów mistrzowskich pod rząd (w latach 1944-45 oficjalne Mistrzostwa Włoch nie odbyły się ze względu na trwającą II wojnę światową).

Zespół grał piłkę szybką, pełną werwy, fantazji i improwizacji, opartą na wysokiej liczbie podań. To był futbol szalenie wysublimowany i zjawiskowy. Turyńczycy budowali swoje akcje od podstaw. Innowacyjny system 3-2-2-3, który w trakcie trwania gry zamieniał się także w 4-4-2, był w ich wykonaniu narzędziem zabójczym. Piłkarze Torino byli rewelacyjnie wyszkoleni technicznie, a także bardzo uniwersalni pod kątem taktycznym. Tamto Toro było w dużym uproszczeniu włoskim prototypem dzisiejszej Barcelony.

Podstawą funkcjonowania zespołu była praca jaką wykonywali w II linii wspomniany Valentino Mazzola oraz Ezio Loik. Pierwszy był charyzmatycznym ofensywnym pomocnikiem, kochającym atakować, drugi wykonywał tytaniczną robotę w środkowej strefie. Dodatkowo, duet ten znakomicie wspomagali nieco cofnięci Giuseppe Grezar i Eusebio Castigliano. Wymienność funkcji i pozycji w trójkącie Loik – Grezar – Castigliano była kluczowa w grze Grande Torino.

Innymi ważnymi ogniwami drużyny, poza wymienioną czwórką, byli także: środkowy defensor Mario Rigamonti, prawy obrońca Aldo Ballarin, prawoskrzydłowy Romeo Menti oraz środkowy napastnik Guglielmo Gabetto.

Na własnym stadionie Filadelfia Grande Torino było niepokonane od 1943 roku w 93 meczach. W sezonie 1947-48 zakończyło ligowe rozgrywki z nieprawdopodobną ilością 125 zdobytych goli. Do historii przeszedł mecz z Romą na Stadio Nazionale w Rzymie, w którym to piłkarze Torino po pierwszej połowie przegrywali 0-1, by ostatecznie zwyciężyć 7-1. Ponadto Toro rozbijało w tamtych rozgrywkach także m.in.: Alessandrię 10-0, Salernitanę 7-1, Triestinę i Lucchese po 6-0 oraz Fiorentinę 5-0.

Grande Torino regularnie dostarczało reprezentacji Italii ośmiu, dziewięciu graczy. Rekord padł w meczu z Węgrami w roku 1947. Ówczesny selekcjoner Włochów Vittorio Pozzo skorzystał z aż dziesięciu graczy turyńskiego klubu.

Tragedia na wzgórzu Superga była punktem zwrotnym w historii turyńskiego klubu. Drużyna w późniejszych latach już tylko kilkakrotnie zdołała zbliżyć się do walki o wysokie cele, lecz o poziomie Grande Torino mogła jedynie pomarzyć…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>