Jesienny krajobraz pierwszoligowy

0
gru
14
Redakcja
z4096781QWojciech-Stawowy

1 Liga nie ma najlepszej prasy. Kiedy czyta się wypowiedzi internatów na różnych forach czy portalach dotyczące 1 Ligi to można dojść do wniosku, że nie ma już chyba gorszych rozgrywek piłkarskich na świecie (chodzi o te, które są regularnie transmitowane w tv). Najczęstsze hasła opisujące rzeczoną ligę to m.in. kopanina, kalectwo, amatorka. Poddawane krytyce są również stadiony klubów. 

Ja spróbuję w moim tekście trochę odbrązowić zaplecze ekstraklasy, ponieważ uważam, że z każdym rokiem pojawiają się nam ciekawe wątki i fakty ubarwiające pierwszoligową rzeczywistość.
Gorąco zapraszam do zapoznania się z moim punktem widzenia na temat powyższych wątków oraz mechanizmów dodających większy koloryt w owych rozgrywkach.

Cecherz gwarancją skuteczności

Jak strzelać to tylko u Cecherza – taką najwyraźniej zasadę wyznaje Maciej Kowalczyk, obecnie napastnik Gks-u Tychy. 37 – latek u żadnego innego szkoleniowca tak nie trafiał do bramki jak u wspomnianego trenera, 28 bramek zdobytych w latach 2011-13 pozwoliły zawodnikowi przypomnieć się szerszej publiczności, która to o nim trochę zapomniała. Kowalczyk w swojej karierze reprezentował wiele klubów, kibice związani z ekstraklasą pamiętają go z gry m.in w Koronie Kielce czy Lechii Gdańsk.
Do odnotowania jest również warta przygoda z ukraińskim Arsenałem Kijów, w którym to grał przez 4 lata. Poza sportowe rzeczy zatrzymały świetną passę snajpera (w Olimpii Grudziądz), ale przejście w tym okienku transferowym do Gks-u Tychy i powrót do treningów z Cecherzem były najlepszymi decyzjami zawodnika, początek tegorocznej kompanii znakomity (w 14 kolejkach zdobył już 7 goli).
Niewykluczone, że doświadczony snajper włączy się do rywalizaji o króla strzelców, którą zdobył dwa sezony temu. Jak wiadomo w klubie już nie ma Cecherza, to teraz nasuwa się pytanie – Brak trenera, to brak bramek Kowalczyka ?

Tiki – Taka w Legnicy passé?

Nikt jeszcze tak pięknie nie przegrywał spotkań jak drużyny Wojciecha Stawowego, takie mam najczęściej przemyślenia, kiedy oglądałem mecze Miedzi w tym sezonie w pierwszej lidze. Dużo kreowanych akcji, przeróżne kombinacje na boisku oraz często dziura linia defensywna – to cechy, które wyróżniały legniczan spośród 15 innych ekip na tym etapie sezonu.
Sympatycy 1 Ligi na pewno będą mieli w pamięci spotkania Miedzi pod wodzą 48- latka przypominające niekiedy najlepsze thrillery rodem z Hollywood ( Miedź 4 – 4 Arka, Miedź 4 – 2 Gks Katowice).
Stawowy wytrzymał na stanowisku zaledwie 3 miesiące. Słabe miejsce w tabeli (strefa spadkowa), zdenerwowanie kibiców oraz zarządu złymi wynikami – czynniki, które spowodowały odejście trenera wraz ze swoim sztabem. Z niecierpliwością czekam na wieści o jego dalszej karierze, bo uważam, że jego drużyny dodają wiele emocji i poziomu artystycznego w polskiej piłce. Na umiejętości szkoleniowca liczyć na wiosnę będą zawodnicy oraz kibice Widzawa Łódź.

Od morza wieje silny wiatr

Dariusza Kubickiego sympatykom i fanom polskiego futbolu raczej nie trzeba przedstawiać, bogata kariera piłkarska (występy w angielskiej lidze oraz udział na Mundialu 86′) czy trenowanie Legii Warszawy dały największy rozgłos szkoleniowcowi. Abstrachując od piłkarskiej przeszłośći popularnego”Kuby” próżno szukać w jego CV(szkoleniowym) spektakularnych osiągnięć, poza oczywiście awansem do ekstraklasy z gdańską Lechią (na skutek braku podpisu oświadczenia korupcyjnego nie mógł prowadzić jej w najwyższej klasie rozgrywkowej) i krótkim epizodem w Podbeskidziu Bielsko – Biała. Szansę wyeksponowania swojej wizji futbolu dostał na początku 2014 r. w Olimpii Grudziądz, efekty – twarda walka o ekstraklasę w tamtej kompanii zakończona szóstą lokatą. Obecnie podopieczni menedżera zajmują czwarte miejsce tracąc sześć punktów do drugiego miesjca (Wisła Płock). Olimpia prezentuje świetną dyspozycję, jest dobrze przygotowana fizycznie (charakterystyczne dla drużyn Kubickiego) oraz doskonale zorganizowana na murawie. Jak dla mnie pewniak do walki o ekstraklasę.

Wzorem bełchatowian…

Kiedy na myśl przychodziła mi wizja obecności Zagłębia Lubin to mówiąc prawdę miałem mieszane uczucia, nie do końca byłem pewny jak obyta w T- Mobile Ekstraklasie poradzi sobie w pierwszoligowej rzeczywsitości, muszę powiedzieć , że jestem mile rozczarowany. Kiedy oglądam mecze Zagłębia to widzę solidną defensywę, dobrą pracę całej ekipy na boisku czy włoską skrupulatność.
W porównaniu z tamtym sezonie skład personalny nie zmienił się zbyt bardzo (wyjatki- odejście Banasia i Piecha ), lecz różnica polega na większej odpowiedzialności w rozgrywaniu piłki i jakości w bloku defensywnym. Teraźniejszy obraz lubinian przypomina się nam Gks Bełchatów, który to sezon temu pewnie kroczył do awansu. Na plus zaskakuje dobra forma Aleksandra Kwieka.

Łódzkie Déjà vu

Spadek z ekstraklasy, bardzo słaba sytuacja finansowa, rozmaite perturbacje związane
z trenerami – najkrótszy opis obrazu Łks-u Łódź dwa lata temu, kiedy to przystępował do rozgrywek 1 Ligi. Finał doskonale znamy, drużyna bankrutuje i zostaje zdegradowana do 4 ligi. Piszę o tym, ponieważ podobnie kształtują się losy Widzewa, piłkarze z Al. Piłsudzkiego są obecnie dostarczycielami punktów dla swoich rywalów. Podobnie kształtuje się kwestia zmian na stanowisku trenera ( Skowronek, Tylak), sportową sytuację próbował zmienić Rafał Pawlak (był już rok temu pierwszym szkoleniowcem), wyniki były niestety bardzo mizerne. W mojej ocenie ciężko będzie uratować 1-ligowy byt, jeśli nic nie zmieni się w postępowaniu władz klubu.

Olsztyński pozytyw

9 bramek straconych w 14 spotkaniach oraz świetna dyspozycja w lidze to chyba największe pozytywy w obecnych rozgrywkach, a ich autorami są piłkarze Stomilu Olsztyn. Słaba forma w tamtych rozgrywkach (13 miejsce) nie napawały dużym optymiznem, lecz nie przejmował się tym Mirosław Jabłoński i świetnie przygotował Stomil pod kątem motorocznym, na owoce nie trzeba było długo czekać. Skazywana na porażkę olsztyńska drużyna ma ciągle szansę na włączenie się do ostatecznej rozgrywki w kwestii promocji do ekstraklasy.

Awansować albo nie awansować – oto jest pytanie

W ostatnich latach mogliśmy oglądać ciekawe zjawisko, polegajace na tym, że drużyna świetnie radząca sobie w rundzie jesiennej odpuszczała sobie mecze po zimowej przerwie. Takie zjawisko kojarzy mi się z losami Floty Świnoujście czy Termaliki Nieciecza, oczywiście powodów takich przypuszczeń może być wiele, wg mnie najważniejszy to możliwość niespełnienia jakiegoś wymogu licencyjnego( potrzebny do gry w ekstraklasie).
W mojej ocenie o awansie powinny decydować aspekt sportowy oraz stabilna organizacja w administracji klubowej. O tym jak potoczą się losy zawodników Piotra Mandrysza musimy trochę poczekać, ale na chwilę są najmocniejszym graczem w kontekście dotarcia do wyższej klasy rozgrywkowej w następnym roku. Jak do tej pory – wzór jakości zarówno w obronie jak i ofensywie.

Jak widać nie taka 1 Liga nudna jak ją malują, oczywiście w swoim artykule wybrałem czysto subiektywne przypadki, każdy fan pierwszoligowy może sobie inaczej zilustrować obecne relacje dotyczące zaplecza ekstraklasy.
Ja osobiście jestem bardzo ciekawy jak będzie się rozwijać epizod zwany walką o awans do naszej piłkarskiej elity ( w chwili obecnej zamieszane są 4 drużyny, które dzielą jedynie cztery oczka). Niemniej intersesująco wygląda obraz boju o miejsce barażowe.

PIOTR BROSZKIEWICZ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>