Juskowiak dla CF: Legia nie jest gotowa na Ligę Mistrzów

0

– W tym momencie drużyna Henninga Berga nie prezentuje poziomu Ligi Mistrzów – mówi w rozmowie z Czasem Futbolu Andrzej Juskowiak. Były piłkarz m.in. Sportingu Lizbona i VfL Wolfsburg, a obecnie członek zarządu Lechii Gdańsk opowiedział nam o Legii, Lechu Poznań, Sadajewie oraz ambicjach Lechii Gdańsk na przyszły sezon.

Kacper Rogacin: W niedzielę w Zabrzu poznaliśmy nowego-starego mistrza Polski? Po zwycięstwie 3:2 nad Górnikiem chyba nic już nie zatrzyma Legii w drodze po tytuł.

Andrzej Juskowiak: – Rzeczywiście wygląda na to, że mistrzostwo zostanie w Warszawie. Ciężko wyobrazić sobie sytuację, że Legia przegra trzy ostatnie mecze. Ale wiadomo, to jest piłka, wszystko może się jeszcze zdarzyć.

Tak czy siak, drużyna Henninga Berga powinna chyba zaprosić piłkarzy Lechii na duże piwo. Wasza wygrana z Lechem 2:1 bardzo Legii pomogła.

– Nie patrzymy na to w ten sposób, że warszawianie skorzystali na naszym zwycięstwie. Cieszymy się, że potwierdziliśmy naszą siłę i wygraliśmy z mocnym rywalem. Lechia pokazała, że nie boi się nikogo i może wygrać z każdym.

Mariusz Rumak, trener Kolejorza twierdzi, że nie sposób walczyć o mistrzostwo z wąską ławką rezerwowych.

– Nie powiedziałbym, że Lech ma jakoś wybitnie wąską ławkę…

Naprawdę? Przecież za kilka tygodni zabraknie Łukasza Teodorczyka i Gergo Lovrencsicsa.

– Spokojnie, Lech już nie raz, nie dwa pokazał, że potrafi radzić sobie w takich sytuacjach. Strata tych piłkarzy to nie jest jakiś ogromny problem. Przykładem niech będą choćby Robert Lewandowski i Artjom Rudniew, których udało się z powodzeniem zastąpić. A przecież, gdy odchodzili, wszyscy również biadolili, że teraz to będzie ciężko. Słyszałem głosy, że bez Teodorczyka i Lovrencsicsa Lech może wpaść w kryzys, nie liczyć się w walce o mistrzostwo, itd. Moim zdaniem to bzdura.

W środowisku pojawiają się również teorie, że to Lechia może być głównym rywalem Legii w przyszłym sezonie.

– Zobaczymy, na razie skupiamy się na obecnych rozgrywkach, to jest dla nas absolutny priorytet. Zostały nam trzy mecze do końca i chcemy je wygrać. Oczywiście mamy pewne plany dotyczące nowego sezonu, ale… porozmawiamy o nich za parę tygodni.

Co z Sadajewem? Wszyscy się nim zachwycają, w spotkaniu z Lechem dał prawdziwy popis. Będziecie chcieli zatrzymać go w Lechii?

– Zaur jest wypożyczony do końca sezonu z Tereka Grozny i najprawdopodobniej wróci do Rosji. Klauzula odstępnego w jego umowie jest chyba zbyt wysoka… Oczywiście chcielibyśmy zatrzymać go u siebie, ale będzie to bardzo trudne.

Wróćmy do Legii. Zakładając, że jednak będzie mistrzem, myśli Pan, że Henning Berg może wprowadzić wreszcie polski zespół do Ligi Mistrzów?

– Ciężko mi oceniać pracę Norwega, ale uważam, że w tym momencie Legia nie jest gotowa do walki o Champions League. Przede wszystkim brak jej klasowego snajpera, a to szalenie ważna rzecz. Dobry napastnik to podstawa w walce o fazę grupową Ligi Mistrzów. Bez niego szanse Legii będą bardzo małe. Legii potrzebne są wzmocnienia, bo w tej chwili warszawianie nie prezentują poziomu Champions League.

Wiele wskazuje na to, że Lechia może zagrać w eliminacjach Ligi Europejskiej. Czy w takim wypadku planujecie jakieś poważniejsze wzmocnienia?

– Nie podniecamy się perspektywą gry w pucharach, bo przed nami jeszcze trzy mecze. Podchodzimy do tego z rozsądkiem. Ale na pewno cieszy fakt, że wyraźnie idziemy w dobrym kierunku. Rundę zasadniczą kończyliśmy na ostatniej pozycji w grupie mistrzowskiej, a teraz jesteśmy na czwartym miejscu. To pokazuje, że rośniemy w siłę. Jeśli zagramy w eliminacjach do LE to będę miał przyjemny ból głowy (śmiech).

Bez futbolu świat nie miałby sensu. Jak każdy facet interesuję się piłką nożną, a na portalu Czas Futbolu publikuję głównie wywiady z postaciami znanymi z polskich boisk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>