Karta Kibica – fakty i mity

1
lut
11
Rafał Cygan
karta kibica

W 2009 roku w życie weszła ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych, nakładająca na kluby piłkarskie obowiązek weryfikacji osób wchodzących na stadion. Wtedy pojawiły się owiane różnymi mitami i legendami karty kibica. Dzisiaj Legia Warszawa znosi konieczność posiadania karty kibica, ale nie jest to ani żadna rewolucja w Ekstraklasie, ani pionierski krok, jak twierdzą niektórzy dziennikarze i kibice.

Wprowadzona sześć lat temu ustawa nie nakazuje klubom wydawania kart kibica, a jedynie weryfikacje osób wchodzących na stadion. Klub musi więc posiadać podstawowe dane(imię, nazwisko i PESEL) oraz zdjęcie każdego kibica, który postanowił obejrzeć dany mecz. Od tego momentu klub musi wiedzieć, komu i na jakie miejsce sprzedał bilet, co z założenie miało pomóc w identyfikacji osób łamiących prawo na stadionach.

Przed rokiem 2009, żeby wejść na mecz wystarczyło kupić bilet w kasie. Nikt wtedy nie pytał się kupującego, jak się nazywa i nie robił mu zdjęcia. Jak to wygląda dziś? Otóż kluby zobowiązane przez ustawę do weryfikacji osób wchodzących na stadion wprowadziły karty kibica. Zgodnie z wymogami wielu klubów kibic zobowiązany był takową kartę wyrobić, podając przy tym podstawowe dane. Od tego momentu kibic był już w bazie danego klubu i mógł, po okazaniu swojej karty, kupić bilet.

Trudności

Zdaniem wielu wyrobienie karty kibica stanowiło problem natury formalnej, który zniechęcał ich do pójścia na mecz. Nie szukajmy jednak problemu tam, gdzie go nie ma. Wyrobienie Karty trwa z reguły kilka minut. Należy wypełnić mały druczek, okazać dowód osobisty, ustawić się do zdjęcia i po zapłaceniu standardowej opłaty 10-15 złotych karta jest gotowa do odbioru, a kibic mógł przez kilka następnych lat kupować bilet na mecze swojego klubu bez konieczności powtarzania tej czynności przed każdym meczem.

Oczywiście trzeba być świadomym tego, że przychodząc na stadion pół godziny przed meczem wyrobienie karty i kupno biletu w trzydzieści minut może być niemożliwe ze względu na kolejki. Nie jest to jednak droga nie do przejścia, jak opisują to niektórzy kibice i dziennikarze. Procedura nie jest ani wybitnie skomplikowana, ani czasochłonna. Poza tym w wielu wypadkach karta kibica zastępuje bilet. Nie trzeba już stać w kolejce do kasy. Wystarczy kupić bilet przez internet, a następnie jedynie przyłożyć kartę do czytnika podczas wchodzenia na stadion. Dla kibiców, którzy pojawiają się na meczach piłkarskich częściej niż raz w roku jest to duża oszczędność czasu.

Legia pionierem?

Od rana w mediach pojawiła się informacja, że od niedzielnego meczu z Jagiellonią Białystok nie będzie trzeba już mieć karty kibica, żeby obejrzeć mecz przy Łazienkowskiej. Wszędzie przewijają się frazy o rewolucji w Ekstraklasie i całkowitym zniesieniu kart kibica. Zacznijmy od tego, że zmiana ta nie jest powrotem do stanu sprzed 2009 roku. Wciąż nie będzie można podejść do kasy i powiedzieć: „Poproszę bilet na trybunę A, sektor B, rząd 3 miejsce 15” i odejść po zapłaceniu odpowiedniej kwoty. Dalej będzie trzeba za pierwszym razem podać wszystkie dane i dać sobie zrobić zdjęcie, a przy zakupie biletu na następny mecz okazać dowód osobisty, żeby sprzedawca sprawdził, czy dana osoba jest już w bazie.

Nie jest o również żaden pionierski ruch, jak piszą o tym niektóre media. Taka możliwość od dawna istnieje chociażby na stadionie Cracovii. Przed meczem należy udać się do kas, gdzie zostaniemy wpisani do bazy kibiców. Potem możliwości są dwie. Albo wyrabiamy kartę kibica za 10zł, a kupiony bilet zostanie na nią zakodowany, albo płacimy tylko za bilet, który otrzymamy w wersji papierowej i na jego podstawie bez żadnej karty kibica możemy wejść na stadionie przy ulicy Kałuży.

Podobne rozwiązania stosuje również wiele innych klubów, m.in. Śląsk Wrocław, Korona Kielce i Jagiellonia Białystok. Legia należała do mniejszości klubów, które ludziom bez karty kibica biletów nie sprzedawały. Nie ma więc mowy o żadnych przecieraniu szlaków, a jedynie o wprowadzaniu rozwiązań znanych na innych stadionach od lat.

Co więc daje Karta Kibica? Niższe ceny biletów, możliwość ich zakupu przez internet, oraz, w zależności od klubu, inne benefity, np. zniżki w klubowym sklepiku.

Jeden kibic, jedna karta

Od momentu powstania karty kibica ciągnie się za nią jeden mit – można mieć kartę tylko jednego klubu. Bzdura. Nie ma żadnego przepisu zabraniającego posiadania wielu kart kibica. Można swobodnie wyrobić np. kartę kibica Cracovii, pół godziny później odebrać kartę Wisły Kraków, a w następny weekend pojechać do Białegostoku, wyrobić kartę Jagiellonii i obejrzeć mecz na jej stadionie.

Nie popadajmy więc w paranoję. Oczywiście, że wyrobienie Karty Kibica wymaga spełnienia podstawowych formalności, ale nie są one ani skomplikowane, ani czasochłonne. Nie powtarza się ich również co tydzień, a sama karta niesie za sobą dodatkowe przywileje.

Fan piłki nożnej w każdym wydaniu a w szczególności polskim, angielskim i afrykańskim. Pasjonat historii sportu. W wolnych chwilach groundhopper. Aktywny użytkownik Twittera(@RCygan93).
1 komentarz
  1. Peter dodał komentarz dnia 24 kwiecień 2022

    Z pewnością Legia jest pionierem jeśli chodzi o konieczność posiadania Karty Kibica. Będąc na pierwszym swoim meczu jako 17 latek w sezonie 99/2000 nie było możliwości wejścia na stadion bez KK-zwanej wtedy „identyfikatorem” (chyba, że „nieoficjalnie” po negocjacjach z ochroną, które niestety nie zawsze były udane-znam przypadki nie wpuszczenia na mecz nawet kibiców przybywających z daleka). Z tego co pamiętam już od sezonu 1996/97 na Legii był taki obowiązek. Nie pamiętam dokładnie kiedy zniesiono obowiązek posiadania „identyfikatora” ale było to już chyba po odejściu z Legii koreańskiego właściciela Daewoo. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>