Kasperczak w Arabii, Wojciechowski w Śląsku? Nowy klub Rogera, kapitalna bramka Pawłowskiego!

0
wrz
30
Redakcja
lewy

Ostatni tydzień minął głównie pod znakiem powołań do kadry. Największą niespodzianką okazał się powrót Mariusza Lewandowkiego, także Peszko, Wasilewski i Wojtkowiak ponownie będą mogli założyć biało-czerwoną koszulkę. Kolejny świetny występ napastników, strzelali Lewandowski, Parzyszek, a pierwszą bramką dla Malagi może pochwalić się Pawłowski! Podsumowania oraz wiele innych ciekawych newsów . Zapraszamy do cotygodniowej lektury.

Cracovia Kraków została uskrzydlona. Jakby wypiła Redbulla, który „doda ci skrzydeł.” I tego najbardziej się obawaliśmy – po wygranej ze Śląskiem przyszła pora na równie silną Pogoń. Spotkanie rozgrywane przy pustych trybunach, jedynymi kibicami były insekty. Jednakże zawieść się nie mogliśmy – drużyny dostarczyły nam wielu emocji, choć padła tylko jedna bramka. Już w 21. minucie Robak został sfaulowany w polu karnym przez Kosanovicia. Sam poszkodowany podszedł do piłki, ustawił na jedenastym metrze i pewnie wykorzystał najłatwiejszą z okazji. Marcin Budziński bombardował swoimi strzałami z dystansu bramkę Janukiewicza, lecz ten z każdej sytuacji potrafił wyjść zwycięsko.

W drugiej połowie poziom nieco uległ zmianie, piłkarze już nie tacy chętni gry, więc i wynik nie miał prawa ulec zmianie. Robak co prawda zdobył bramkę, lecz w końcówce marnował wyborne sytuacje. Czego dowiedzieliśmy się po tym spotkaniu? Klepanie Cracovii nie zawsze przynosi oczekiwane skutki, a Pogoń umacnia się w czołówce tabeli. Mniej pozytywną informacją jest „zakończenie przyjaźni” kibiców Legii i „Portowców.” Nieoficjalnie mówi się, że przyjaźń powstałą w kwietniu 1994 roku, kiedy to kibice obu drużyn zjednoczyli się w starciu z policją. „Zgoda z Pogonią została w dniu wczorajszym zakończona, rozstajemy się spokojnie i bez agresji” – czyli pełna kulturka.

Do Warszawy przyjechał Śląsk. Ale nie cały, tylko kilkunastu wybrańców z Wrocławia. Początek zaczął się od mocnego uderzenia gości, Łukasz Broź zbyt lekko wycofał piłkę do Skaby a Marco Paixao przejął futbolówkę i umieścił ją w siatce. Chwilę później okazję do podwyższenia wyniku miał Plaku, ale – jak on sam wspominał – nie jest typowym egzekutorem, to i „stuprocentówek” wykorzystać nie ma prawa. W 20. minucie przebudzili się gospodarze za sprawą Jodłowca, który tego dnia zaliczył świetny występ. Gol, asysta o której później i wślizg blokujący strzał wrocławian, dzięki któremu „Legioniści” mogą cieszyć się z trzech punktów.

Końcowy kwadrans to dośrodkowanie Brzyskiego (asysta przy golu Jodłowca), przedłużenie piłki głową przez Jodłowca i główka Rzeźniczaka. 2:1, obrońcy rozprawili się z rywalem. Brak napastnika u gospodarzy był widoczny niczym brak Nemo w akwarium. Gdzie jest Nemo? Gdzie jest napastnik?! Obu nie widać. Saganowski ma już swoje lata, Mikita dopiero wchodzi do składu, Dwaliszwili lekko kontuzjowany, a w ostatnich spotkaniach nie przekonywał formą. Efir? Wróci niedługo, może on. Jeśli nie, zimą zrzutka wśród warszawiaków na napadziora klasy europejskiej.

Wojciechowski wróci do piłki? Chodzą słuchy, że sam zainteresowany ma przejąć Śląsk Wrocław. Niby zapowiedział, że kończy z piłką, ale JW nie wydaje się być człowiekiem, który trzyma się określonych zasad. Pożyjemy, zobaczymy.

Pod batutą nowego-starego szkoleniowca Oresta Lenczyka, Zagłębie Lubin postanowiło zacząć zbierać punkty. Rywal niewygodny, Jagiellonia Białystok to czołówka ligi. Już w 8. minucie zadziałał efekt „nowej miotły”, zapomniany David Abwo po asyście Roberta Jeża zdobył bramkę. Piękny obrazek obejrzeliśmy, kiedy wspomniany Nigeryjczyk podbiegł do Lenczyka i rzucił mu się w ramiona. Nikt na niego nie stawiał, Lenczyk się przełamał i żałować nie ma prawa – gołym okiem było widać głód gry Abwo. Słowik przy straconej bramce mógł się lepiej zachować, ale też nie zamierzamy go gnębić z tego powodu, rozegrał, ogólnie rzecz biorąc bardzo dobre spotkanie i zebrał dobre recenzje.

W kolejnych fazach meczu tempo lekko przygasło, ale narzekać nie powinniśmy. Na 3. minuty przed końcem wyrównującą bramkę zdobył Piątkowski, emocje towarzyszyły nam aż do końcowego gwizdka sędziego. „Miedziowi” zagrali chyba jeden z lepszych meczów w lidze, ale czy tendencja się utrzyma – przekonamy się dopiero po kilku następnych kolejkach. Wszystko jednak zdaje się zmierzać ku lepszemu.

Lech Poznań dostał idealnego rywala na podbudowanie morale, rozstrzelanie się, a skończyło się tak, jak zawsze. Wymęczona wygrana po jedynej bramce Teodorczyka, znakomitą asystę może pochwalić się Lovrencsics. Lechici już od 3. minuty mieli ułatwione zadanie, czerwoną kartkę obejrzał Rafał Augustyniak za faul taktyczny. Cóż, „żółć” w pełni by wystarczyła. „Kolejorz” marnował świetne sytuację, pochwalić należy Mielcarza, który bronił cały mecz na poziomie typu „Pro.” Widzew także próbował atakować, jednak ze skutkiem marnym. Czego jednak spodziewać się po chłopakach, którzy grają w osłabieniu i bez żadnej motywacji ze strony trenera?

Sporo zmian zachodzi w Lechu. Na bramce Maciej Gostomski zaliczający bardzo dobry występ, debiut Douglasa, powroty do składu i Jakóbowski. Pisano o nim w lipcu, twierdzono, iż on może zostać czarnym koniem wśród zawodników i szybko wskoczyć do składu Lechitów. Chwilowo gra końcówki, lecz i to jest lepsze niż bezczynne grzanie ławki.

***

A przed analizą gry Polaków występującymi za granicą kilka newsów. Roger Guerreiro w końcu znalazł nowy klub – jego osobą zainteresował się brazylijski Guaratinguetá EC. Obecny klub byłego reprezentanta Polski zajmuje 13. miejsce w tabeli brazylijskiej Serie B.

Henryk Kasperczak jest jednym z kandydatów na objęcie funkcji trenera Arabii Saudyjskiej. – Kontaktowano się ze mną w tej sprawie. Proszono o przesłanie moich danych. Gdzieś tam moja kandydatura figuruje, ale szczerze powiedziawszy, to nawet nie wiem czy nowego trenera już tam nominowano czy nie – wypowiedział się Polski trener.

Piątek, wieczór, pogoda sprzyja do kopania piłki. Kolejny zwykły dzień dla Polaków? Oj nie, na pewno nie. Wieczór przełamań. Co prawda jedynie dwóch zawodników, bo Pawłowskiego i Milika, ale dla tych chłopaków to i tak sukces. Pierwszy tułał się w Widzewie, teraz jest gwiazdą dla kibiców Malagi. – Pawłowski był fenomenalny i strzelił piękną bramkę. Mam nadzieję, że dzięki temu zyska sporo pewności siebie, bo to zawsze bardzo dobrze działa na napastnika – ocenił występ Polaka Bernd Schuster

Milik także nie odstawał, swoim trafieniem zapewnił remis nowym kolegom z Augsburga. Krok do przodu w jego karierze, w Leverkusen szanse na grę miał znikome, a tu już strzela. Czekamy na ruch Fornalika. Pewnie go powoła, co będzie absurdem, bo chłopak zagrał jeden mecz, ale… to Fornalik. Wszystko jest możliwe.

– Robert Lewandowski to cesarz Bundesligi – śmiało twierdzi Jan Furtok po znakomitym występie Polaka przeciwko Freiburgowi. Borussia wygrała 5:0 a snajper zdobył dwie bramki i zaliczył dwie asysty. Klasa światowa. Ponadto nasz reprezentant w 105 spotkaniach w Bundeslidze strzelił 60 bramek a należy pamiętać, iż w pierwszym sezonie głównie wchodził z ławki rezerwowych. Pamiętamy też o Kubie Błaszczykowskim, który w tym samym spotkaniu zdobył jedną bramkę. Wielkie brawa dla Polaków w Borussii, kolejny raz pokazują, że w naszym kraju także można wyprodukować gwiazdy.

Co jeszcze? Piotr Parzyszek znowu strzela, 52. minuty Wszołka przeciwko Milanowi a Marcin Wasilewski na razie nie gra w Leicester City, choć mamy nadzieję, że niedługo będziemy go mogli zobaczyć na boisku w barwach nowego klubu.

Wystąpili na boisku:

Bramkarze

Wojciech Szczęsny (Arsenal) – 90 minut w meczu ze Swansea (2:1)
Artur Boruc (Southampton) – 90 minut w meczu z Crystal Palace (2:0)
Tomasz Kuszczak (Brighton) – 90 minut w meczu z Ipswich (0:2)
Radosław Cierzniak (Dundee Utd) – 90 minut w meczu z Hearts (0:0)
Przemysław Tytoń (PSV) – 39 minut w meczu z Alkmaar (1:2)
Filip Kurto (Roda) – 90 minut i samobój w meczu z Utrechtem (3:3)
Adam Stachowiak (Botew Płowdiw) – 90 minut z Ludogorets (0:0)

Obrońcy

Sebastian Boenisch (Leverkusen) – 90 minut w meczu z Hannoverem (2:0)
Grzegorz Wojtkowiak (TSV) – 90 minut w mecz z Kaiserslautern (0:3)
Jarosław Fojut (Tromsoe) – 90 minut w meczu ze Startem (2:3)
Marcin Kowalczyk (Wołga) – 90 minut i gol w meczu z Kubanią (1:0)
Artur Jędrzejczyk (Krasnodar) – 90 minut w meczu z Rubinem (1:0)
Łukasz Szukała (Steaua) – 90 minut w meczu z Poli (3:0)
Piotr Celeban (Vaslui) – 90 minut w meczu z Viitorul (0:2)
Kamil Glik (Torino) – 90 minut w meczu z Juventusem (0:1)

Pomocnicy

Paweł Wszołek (Sampdoria) – 51 minut w meczu z Milanem (0:1)
Piotr Zieliński (Udinese) – 10 minut w meczu z Atalantą (0:2)
Adrian Mierzejewski (Trabzonspor) – 90 minut w meczu z Konyasporem (2:0)
Jakub Wilk (Vaslui) – 90 minut w meczu z Viitorul (0:2)
Janusz Gol (Amkar) – 90 minut z Anży (2:2)
Sławomir Peszko (Koeln) – 29 minut w meczu z Aalen (1:0)
Kacper Przybyłko (Koeln) – 15 minut w meczu z Aalen (1:0)
Adam Matuszczyk (Koeln) – 2 minuty w meczu z Aalen (1:0)
Piotr Ćwielong (Bochum) – 73 minuty w meczu z Sandhausen (0:1)
Ariel Borysiuk (Kaiserslautern) – 2 minuty w meczu z TSV (3:0)
Eugen Polanski (Hoffenheim) – 90 minut w meczu z Schalke (3:3)
Martin Kobylański (Werder) – 8 minut w meczu z Norymbergą (3:3)
Jakub Błaszczykowski (Borussia) – 29 minut i gol w meczu z Freiburgiem (5:0)
Mateusz Klich (Zwolle) – 90 minut w meczu z NAC (0:0)
Bartłomiej Pawłowski (Malaga) – 19 minut i gol w meczu z Valladoid (2:2)
Cezary Wilk (Deportivo) – 90 minut w meczu z Hercules (2:0)
Ludovic Obraniak (Bordeaux) – 90 minut w meczu z Evian (1:1)
Grzegorz Krychowiak (Reims) – 90 minut w meczu z Monaco (1:1)
Waldemar Sobota (Club Brugge) – 90 minut w meczu z Mons (1:0)
Radosław Majewski (Nottingham) – 64 minuty w meczu z Derby County (1:0)
Tomasz Cywka (Barnsley) – 33 minuty z Leicester (1:2)
Mariusz Lewandowski (Sewastopol) – 90 minut w meczu z Arsenałem Kijów (1:3)

Napastnicy

Łukasz Gikiewicz (Omonia) – 18 minut w meczu z AEL (0:0)
Piotr Parzyszek (De Graafschap) – 90 minut i gol w meczu z Excelsiorem (2:1)
Kamil Biliński (Żaligiris) – 90 minut i gol w meczu z Tauras (3:0)
Artur Sobiech (Hannover) – 59 minut w meczu z Bayerem (0:2)
Robert Lewandowski (Borussia) – 90 minut, dwa gole i asysta w meczu z Freiburgiem (5:0)
Arkadiusz Milik (Augsburg) – 15 minut i gol w meczu z Borussią Moenchengladbach (2:2)
Tomasz Zahorski (San Antonio Scorpions) – 90 minut w meczu z Minnesotą United (0:1)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>