Petr Jiracek: Kim jest pogromca Polaków?

3
cze
21
Redakcja
Petr Jiracek

Nadzieje w naszym kraju były ogromne. Jeden mecz dzielił nas od ćwierćfinału Euro 2012. W jednej chwili wszystko prysło niczym bańka mydlana. Petr Jiracek z dziecinną łatwością ograł polskich obrońców i zdobył dla Czechów gola na wagę zwycięstwa. Kim jest zawodnik, który w tym najważniejszym dniu przyćmił nasze gwiazdy z Borussii Dortmund?

Jiracek ma 26 lat i jak na razie większość swojej kariery piłkarskiej spędził w Czechach. Od 2008 roku był wiodącą postacią Victorii Pilzno, z którą w kolejnych latach wywalczył mistrzostwo i puchar Czech, a następnie upragniony awans do Ligi Mistrzów. To właśnie w tych rozgrywkach Jiracek został zauważony przez wysłanników niemieckich klubów. Victoria miała w fazie grupowej wymagających rywali – naprzeciw niej stanęły przecież zespoły Barcelony i Milanu. Czesi mogli sprawdzić się w starciu z najlepszymi zawodnikami na świecie. Choć polegli, to jednak pozostawili po sobie dobre wrażenie. Po udanych występach w LM Jiracek dostał propozycję z VFL Wolfsburg. Nie wahał się długo i z początkiem 2012 roku został piłkarzem niemieckiego klubu. Kwota transferu? Zbliżona do naszych najlepszych zawodników – 4 miliony euro.

Czeski zawodnik w Wolfsburgu szybko wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie. W rundzie wiosennej opuścił tylko dwa spotkania. Jego drużyna zakończyła sezon na ósmym miejscu w tabeli. Daleko jej więc do Borussii Dortmund, w której prym wiedli trzej polscy reprezentanci. Jiracek to ambitny piłkarz, który w Bundeslidze zbierał niezłe recenzje, ale nikt nawet nie porównywał go z największymi gwiazdami tych rozgrywek. O znalezieniu się w „jedenastce sezonu” mógł jedynie pomarzyć. Status ligowego średniaka to chyba wszystko, co zdołał jak na razie wywalczyć w Niemczech.

Trenerzy zawsze doceniali jego charakter i pracowitość. To typ piłkarza, który nigdy się nie poddaje. Nieważne czy rywalem jest Barcelona czy Bayern, kibice zawsze mogą liczyć na to, że Jiracek zagra na solidnym, równym poziomie. Jest silny psychicznie i fizycznie. Za tym zawodnikiem przemawia też skuteczność i konkretność. Fajerwerki techniczne zostawia innym, on ma przede wszystkim walczyć i pracować dla drużyny. Jest jeszcze jedna rzecz, która znakomicie wyróżnia go na boisku? To charakterystyczna bujna czupryna.

Choć Jiracek do tej pory dawał się poznać raczej jako defensywny zawodnik, to w reprezentacji Czech wystawiany jest na skrzydle. Widać, że ta pozycja mu odpowiada. W trzech meczach na Euro zdobył już dwa gole. A przecież w drużynie narodowej zadebiutował dopiero kilka miesięcy przed mistrzostwami, w końcowej fazie eliminacji. W meczu barażowym z Czarnogórą strzelił jednak bardzo ważną bramkę i na dłużej zadomowił się w pierwszym składzie reprezentacji. Selekcjoner Michal Bilek nie ukrywa, że Jiracek to dzisiaj jeden z najważniejszych zawodników w jego drużynie. Kto wie, czy bez niego Czesi zagraliby w ogóle w ćwierćfinale mistrzostw Europy…

Euro to prawdziwe okno wystawowe dla skautów bogatych klubów. Mogą oni zobaczyć, jak piłkarze radzą sobie w trudnych warunkach – grając często pod presją całego kraju. Najlepsi zawodnicy zostaną zauważeni i na brak ofert na pewno nie będą narzekać. Jiracek zmienił wprawdzie klub pół roku temu, ale jeśli czeska reprezentacja osiągnie sukces na turnieju, to może pojawić się niejedno zapytanie w jego sprawie. W końcu to on strzela na razie najważniejsze bramki dla swojej drużyny narodowej i wyrasta na jedno z największych odkryć całej imprezy. O tym jak sukces kadry determinuje dalszą karierę najlepiej przekonali się jego rodacy – Pavel Nedved i Karel Poborsky. Po Euro 96’, na którym Czesi zdobyli srebrny medal, ci dwaj piłkarze zamienili rodzimą ligę na Serie A i Premiership. Pierwszy został gwiazdą Lazio Rzym, a drugi trafił do Manchesteru United.

Reprezentacja Czech kiepsko rozpoczęła Euro 2012. Po porażce 1-4 z Rosją w pierwszym meczu wydawało się, że drużyna Bilka bardzo szybko pojedzie do domu. W kolejnych spotkaniach oglądaliśmy już jednak zupełni inny zespół. Najpierw Czesi z kwitkiem odprawili Greków, a następnie reprezentację Polski. Akcja Jiracka niestety na długo pozostanie w naszej pamięci. Czy zawodnicy, którzy zgasili niesamowity entuzjazm polskich kibiców, będą teraz w stanie zatrzymać Portugalczyków? Łatwo nie będzie, bo forma Cristiano Ronaldo rośnie z każdym dniem. Jeśli jednak Czechom uda się awansować do półfinału, to z całą pewnością zasłużą na miano „czarnego konia” tego turnieju.

3 komentarze
  1. me dodał komentarz dnia 21 czerwca 2012

    prawdziwych mężczyzn poznaje się nie po tym jak zaczynają, ale jak kończą ;]

  2. Mark dodał komentarz dnia 21 czerwca 2012

    Fajny tekst. A co do Jiracka – prawdopodobnie największe odkrycie imprezy.

    • BB dodał komentarz dnia 21 czerwca 2012

      Świetny zawodnik, do ligi niemieckiej pasuje po prostu idealnie. Wszechstronny, pracowity i do tego skuteczny. Klasa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>