Kim są stewardzi?

4
sty
18
Redakcja
Stewardzi

– Steward musi być trochę psychologiem. Do każdej osoby trzeba podchodzić inaczej. Utarło się, że młody wygolony na łyso kibic nie akceptuje zasad. A moje spostrzeżenie jest zupełnie inne. Niejednokrotnie łatwiej jest wytłumaczyć pewne rzeczy takiemu właśnie człowiekowi niż eleganckiemu facetowi w średnim wieku, który ma wielkie mniemanie o sobie – mówi w rozmowie z naszym portalem Paweł, steward zatrudniony w jednym z klubów ekstraklasy.

Zapewne często widzicie na stadionach osoby ubrane w jednolite odblaskowe uniformy. Zastanawialiście się kiedyś kim są i jakie mają zadania? Dlaczego wybrali taką pracę? Najlepiej zaczerpnąć wiedzę u samego źródła. O stewardach opowiedział nam Paweł, który pełni taką funkcję w jednym z polskich klubów.

Trzy grupy

Na wstępie musimy rozróżnić służbę informacyjną, czyli właśnie stewardów od służby porządkowej, czyli profesjonalnej firmy ochroniarskiej. Obie te grupy mają na stadionie nieco inne uprawnienia. Służba porządkowa może np. używać siły, a stewardzi robią to tylko w obronie koniecznej.

Paweł podzielił stewardów na trzy grupy: – Pierwsza to zagorzali kibice, którzy gdyby nie byli stewardami, i tak chodziliby na mecze. Druga grupa to ludzie szukający nowych atrakcji czy znajomości. Ostatnia grupa to osoby, które po prostu chcą sobie trochę dorobić i traktują to jako dorywczą pracę. Ja należę raczej do tej pierwszej grupy – przyznał.

Zapraszają kobiety

Przeważającą grupą wśród stewardów są studenci, ale nie brakuje też starszych osób. Często są to emerytowani pracownicy służb mundurowych. Zdarzają się też przedstawiciele innych zawodów, jak choćby nauczyciele.

Około połowę stewardów stanowią kobiety. Przedstawicielki płci żeńskiej są bardzo mile widziane przez kluby. – Kobiety łagodzą obyczaje. Gdy zwracają uwagę, trudniej im odmówić. Działacze klubowi dobrze o tym wiedzą i chętnie zatrudniają je w tym charakterze – mówi nasz rozmówca.

Marzenie o Euro

W Polsce rola stewarda cieszy się coraz większą popularnością. – Na stadionie jest nas coraz więcej. W moim klubie niedawno utworzono kolejne grupy i zatrudniono nowe osoby. Niektórzy ludzie jednak z czasem rezygnują z tej pracy. Właściwie to w tym zawodzie trwa nieustanna rotacja personalna. Mogę powiedzieć, że najbardziej trwałą grupą są zagorzali kibice, o których wspominałem na początku. Oni nie zamierzają odchodzić – podkreśla Paweł. Nie ukrywa też, że pracując jako steward liczy po cichu na angaż podczas Euro 2012. PZPN wysłał do klubów ekstraklasy sygnał, że na tym turnieju będą potrzebni stewardzi.  Jeśli będzie dobrze wykonywał swoją prace, to być może uda mu się uczestniczyć w tym wielkim wydarzeniu.

Jak zostać stewardem?

Co trzeba zrobić, aby być stewardem? Przede wszystkim trzeba wysłać swoje CV do któregoś z klubów ekstraklasy. Następnie odbywają się rozmowy kwalifikacyjnie. Kandydaci są rozpatrywani głównie pod kątem charakteru. Poszukiwane są osoby otwarte, kulturalne i odważne, które nie boją się interweniować w trudnych sytuacjach. Dodatkowym atutem może być też polecenie kandydata przez innego stewarda, znanego już działaczom klubowym. Szefowie ochrony liczą, że osoby, które wzajemnie się polecają mają podobne predyspozycje. Paradoksalnie kluby preferują kandydatów, którzy nie interesują się piłką nożną. Wszystko dlatego, by steward nie odczuwał pokusy zerkania na boisko w czasie meczu i żeby mógł skupić się wyłącznie na swojej pracy.

Wybrani kandydaci zostali oddelegowani na kurs służby informacyjnej, który trwał cztery dni. Codziennie odbywały się testy sprawdzające wiedzę uczestników. Aby ukończyć kurs trzeba było je zdawać na poziomie 70 procent. Jeśli ktoś uzyskał pozytywny wynik z wszystkich egzaminów, to dostawał zaświadczenie o zdobyciu uprawnień służby informacyjnej. Z tym dokumentem świeżo upieczeni stewardzi mogli już pracować na stadionie. Pół roku później otrzymali oficjalne certyfikaty PZPN-u.

Zapomnij o meczu

Bycie stewardem wcale nie jest łatwym zadaniem dla kibica piłkarskiego. – Generalnie nie możemy stać przodem do boiska. Oglądanie meczu jest zakazane. Słyszałem że w innych klubach zdarzało się, że osoby które obserwowały mecz były natychmiastowo zwalniane z pracy. Poza tym musimy być neutralni i nie wolno nam okazywać radości po strzelonej bramce przez nasz zespół. Działacze klubowi podkreślają, że w tej pracy liczy się dyscyplina. Żucie gumy czy trzymanie rąk w kieszeni jest oczywiście wykluczone. Powinniśmy też dbać o odpowiedni ubiór. Eleganckie buty, spodnie od garnituru i biała koszula to norma, jakiej się od nas oczekuje – stwierdza stanowczo Paweł.

Dzień meczu
Stewardzi pojawiają  się w klubie cztery godziny przed meczem. Udają się na trybunę i zaczyna się odprawa, która trwa około 30 minut. – Szef ochrony informuje nas ilu prawdopodobnie będzie kibiców na meczu. Mówi też jakie jest nastawienie kibiców gości i czy jest to mecz podwyższonego ryzyka. Dowiadujemy się też od kiedy będą otwarte bramy stadionu, a nawet co się ostatnio zepsuło na obiekcie. Później rozpoczynamy sprawdzanie wszystkich krzesełek, a także korytarzy czy łazienek. Musimy upewnić się, że nie ma w tych miejscach żadnych podejrzanych ładunków ani niebezpiecznych przedmiotów. Naszym podstawowym zadaniem przed rozpoczęciem spotkania jest kierowanie kibiców na odpowiednie miejsca. Pilnujemy też, by nikt nie stał na schodach ani w przejściach między rzędami – opowiada nam szczegółowo steward.

Bywa nieprzyjemnie…

Bardzo często stewardzi są zmuszeni do informowania ludzi na stadionie o zakazie palenia w miejscach publicznych. – Na początku dla kibiców to był szok. Do tej pory nie dowierzają. Musimy im wyjaśniać, że to wynika z przepisów ustawy. Raz podszedłem do 50-letniego kibica, który palił papierosa. Poprosiłem go grzecznie, żeby nie palił. Odpowiedział mi: „Dobra, dobra, zaraz kończę”. Czekałem aż zgasi, ale bezskutecznie, więc ponowiłem prośbę. A on nagle mówi do mnie: „Całe życie chodzę na mecze, a Ty mi tu teraz pierdolisz że nie można palić?!”. Zgasił papierosa, ale po chwili zapalił kolejnego. Mieliśmy z nim problem przez cały mecz. Pamiętam, że trzeba było interweniować kilka razy – kiwa głową Paweł.
Jednym z zadań stewardów jest też reagowanie na sprzeczki między kibicami. Nasz rozmówca musiał już kiedyś interweniować w takiej sytuacji: – Stałem sobie spokojnie i obserwowałem ludzi na trybunie. Nagle usłyszałem krzyk starszego pana: „Wyrzucić ich, kurwa!”. Wtedy spostrzegłem, że dwie osoby na sektorze stoją i zasłaniają widok pozostałym kibicom. Ludzie zaczęli się kłócić i prawie doszło do bójki. Podszedłem tam szybko i wytłumaczyłem tym dwóm facetom, że na tej trybunie nie wolno stać. W końcu usiedli, ale przez chwilę było gorąco.

… a jednak fajnie być stewardem

Paweł przyznaje, że osobiście ma jednak raczej pozytywne doświadczenia. – Ludzie mnie szanują i raczej stosują się do moich uwag. Kibice doceniają moją pracę i zdarzają się przyjemne chwile. Raz po meczu dostałem nawet zaproszenie na piwo – uśmiecha się.
Niewątpliwie atrakcją dla stewardów może być to, że czasem ekstraklasowi piłkarze znajdują się od nich na wyciągnięcie ręki. Zawodnicy, którzy są kontuzjowani lub pauzują za kartki, często pojawiają się na trybunach. Paweł słyszał nawet o zabawnej sytuacji, kiedy w jednym z klubów ekstraklasy steward nie rozpoznał piłkarza i bez biletu nie chciał wpuścić go na sektor. Dopiero po interwencji ochrony zawodnik mógł zająć miejsce na trybunie.
Stewardzi potrafią się zintegrować. Niekiedy stają się grupą dobrych znajomych, których połączyła wspólna pasja. Spotykają się poza stadionem, z dala od pracy. – Podoba mi się to. Bycie stewardem to ciekawe doświadczenie, które pozwala poznawać nowych ludzi. Dzięki temu mogłem złapać kontakt z klubem i organizatorami rozgrywek. Widzę jak to wszystko wygląda od środka, jak mecz jest przygotowywany od kuchni. No i ciągle mam nadzieję, że dostanę powołanie na Euro – kończy z uśmiechem Paweł.

4 komentarze
  1. Mistrz dodał komentarz dnia 19 grudnia 2016

    Pier… stewardzi są brani z przypadku wystarczy kurs test i kasa za kurs, i papiery gotowe jestem stewardem w ligach1,2,3, i niższe jak i w ekstraklasie… wystarczy wiedzieć gdzie odbywają się kursy, iść i zapłacić. Jakie CV? Nieudacznik z ulicy ktory ma wyglad lub umie dac w ryj zostanie, stewardem. Nie raz byłem w żółwiach, czyli w tych w kaskach i tarczach. Porzadkowa służba która zazwyxzaj ma czerwoną kamizelkę wystarxzy mieć kursy POF- peacownika ochrony fizycznej, i wszystko, albowiem dobre znajomości i bez tego możesz byc w w porzadkowej, tudzież lepiej mieć i większości sprawdzaja POF gdyż przypal by byl podtrzas kontroli, większość nie ma zadnej umowy ewentualnie prowizoryczna umowe o zlecenie. Szkoda słów na to co tam wyżej pisze. Nie wiem jak to sobie zalatwiales, ale ja mam i od wroclawia po inne miasta i kluby ekstraklasy obskoczylem… pozdrawiam mówmy jak jaest a nie kocopoly napier….

  2. KPO dodał komentarz dnia 12 listopada 2016

    Nie ukrywajmy, że pracownicy ochrony czy to jako służba informacyjna czy porządkowa są wystawiani prewencyjnie.
    Większość ochroniarzy to służba informacyjna, która jest po marnym szkoleniu, służba porządkowa nie zawsze posiada kwalifikacje prawne. Pracuję parę lat w branży ochrony, zaczynając od imprez masowych jako służba informacyjna gdzie egzamin wypełniłem w domu. Jak brakowało służby porządkowej to ubieraliśmy kamizelki z napisem „służba porządkowa” i dumnie paradowaliśmy.
    Kolejną sprawą to minimalna ilość pracowników do zabezpieczenia meczu czy to potocznie nazywanej imprezy masowej, koszty bo polak jak cebula chciałby jak najtaniej i najlepiej ale tak się nie da.
    STOP patologi w ochronie! stop stawkom głodowym, zapłacie a profesjonaliści będą chcieli ryzykować własne zdrowie i życie w obronie osób uczestniczących podczas imprezy masowej.

  3. czacha dodał komentarz dnia 15 kwietnia 2012

    Ja tak samo jestem Stewardem na Stadionie Narodowym i powiem to jest praca i inaczej nie ma co tego traktować bo prędzej czy później się zemści na takiej osobie co zamiast kibiców pilnuje boiska, jest mnóstwo kamer,policji,Bor, ludzi z PZPN i każdy nas i kibiców obserwuje.pozdrawiam

  4. KD dodał komentarz dnia 26 marca 2012

    fajnie opisłes t aprace..tez pracuje jako steward e jednym z klubów ekstraklasy..zycze cii abys pracował rowniez na Euro..Ja sie dostałam na Euro ale sam spobie wszytko załatwiałam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>