Kostaryka i Urugwaj z awansem! Suarez znowu ukąsił

0

Kostaryka bezbramkowo zremisowała z reprezentacją Anglii i z pierwszego miejsca (!) awansowała do dalszej części Mundialu. Urugwaj za to, pokonał Włochy 0:1 po bramce Diego Godina i wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, co zrobił Luis Suarez.

Awans Kostaryki, i to z takim dorobkiem punktowym, to bez wątpienia zaskoczenie. Joel Campbell i spółka mieli być jedynie chłopcami do bicia, tymczasem to właśnie oni pokazali, że w futbolu wszystko jest możliwe. Podopieczni Hodsona grali z Kostaryką tylko o honor, którego jak zwykle, odzyskać się nie udało. Zresztą, sam fakt, że ten ostatni mecz nie jest walką o zwycięstwo w grupie, a jedynie smutnym pożegnaniem, jest dla angielskich kibiców hańbą. Anglicy osobiście mnie nie rozczarowali, bo taki rezultat był do przewidzenia. Tak jak w przypadku wielu innych europejskich drużyn, które mówiąc kolokwialnie „dostają po dupie”, Anglia nie ma na tyle mocnej generacji zawodników, by myśleć o nawiązaniu rywalizacji z zespołami Ameryki Południowej, czy Afryki.

W snach jednak nie przypuszczałem, a wraz ze mną miliony fanów na całym świecie, że warunki w grupie D będzie dyktować Kostaryka! Ta drużyna gra po prostu fenomenalnie. Zwycięstwo z Urugwajem 1:3? Tak, tym samym, gdzie gra „głodny sukcesów” Luis Suarez i Edison Cavani, z pewnością zepsuło nie jeden kupon i wprawiło w zachwyt nie jedno serce. Ich futbol to piłka „na tak”, bezpośrednia i miła dla oka. Kostarykańczycy są w stanie stworzyć zagrożenie niemal z każdego elementu gry i jest niemal pewnym, że jeszcze namieszają w dalszej fazie brazylijskiego turnieju. Ich następnym przeciwnikiem będzie druga drużyna z grupy C.

Drugi mecz zapowiadany był jako piłkarska uczta. Włosi walczący o życie i rozpędzony Urugwaj. Wynik 0:1 wyrzuca za burtę Andreę Pirlo i pozostałych piłkarzy, którzy mieli dać nadzieję na powtórzenie sukcesu z Mundialu 2006. Nawet statystyki minimalnie przemawiają za Urugwajem, co świetnie oddaje obraz samego meczu. Zespół z Ameryki Południowej oddał 14 strzałów, przy 9 Włochów. Obie drużyny dostały po dwie żółte kartki, Włosi nawet jeden czerwony kartonik i to już w 60 minucie spotkania. Posiadanie piłki nieznacznie na korzyść podopiecznych Prandelliego, ale co daje w futbolu sam fakt „posiadania piłki”, bez oddawania strzałów na bramkę, pokazał nam min. Bayern Monachium w Lidze Mistrzów, czy reprezentacja Hiszpanii na brazylijskich boiskach, na których niestety już nie zagra. Masz ci los.

Włosi muszą być bardzo smutni. To kolejna europejska drużyna, która żegna się z tegorocznym Mundialem. Czyżby nastały czasy, że reprezentacje Starego Kontynentu nie grają już piłki na poziomie pozostałych drużyn? Niekoniecznie. Choć z turniejem pożegnały się już takie potęgi, jak Anglia, Hiszpania, Chorwacja, Włochy i prawdopodobnie Portugalia (w cuda nie wierzę), to w grze pozostają jeszcze faworyci Mundialu, czyli Niemcy i fenomenalnie grająca Holandia. Robben powiedział w wywiadzie: Nie skreślajcie tak szybko Europy! Czyniąc małą dygresję, myślę, że Brazylia, czy Argentyna miały w fazie grupowej więcej szczęścia, niż umiejętności. Kto oglądał mecz otwarcia, czy niedawny mecz Argentyny z Iranem wie o czym mówię.

Urugwaj w glorii chwały awansuje tuż za Kostaryką. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie zachowanie Luisa Suareza… Najlepszy strzelec Liverpoolu, jako zawodnik głodny sukcesów, ugryzł Chielliniego w bark. Ugryzł. Zrobił to. Znowu.

Czy Suarez naprawdę chce być zapamiętany nie jako król strzelców, a ten, którego zawiesili do końca turnieju za własną głupotę? Tak to właśnie wygląda. FIFA jest bezwzględna w takich sytuacjach. Należy się spodziewać, że wyciągnie wobec Urugwajczyka poważne konsekwencje. Byłoby fatalnie, gdybyśmy nie mogli zobaczyć Wampira w dalszych fazach Mundialu, prawda? No ale skoro Kostaryka sprawiła nam niespodziankę i awansowała z pierwszego miejsca, może FIFA zaskoczy i złagodzi karę? Mając w pamięci wszystkie te sędziowskie skandale, jest nam to chyba winna.

Krystian Pomorski

Piszę dla czasufutbolu, wielu stron związanych z Realem Madryt i samą piłką hiszpańską, której jestem fanem. Zdarza mi się recenzować książki sportowe. Zachęcam do śledzenia moich tekstów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>