Lew z sierocińca

0
sie
29
Michał Flis
Tottenham Hotspur unveil Eric Dier

Angielskie kluby od lat słynęły z perfekcyjnego szkolenia obrońców. Przez wiele sezonów na światowych arenach brylowali m.in. Gary Neville, Sol Campbell, John Terry czy Rio Ferdinand. Ostatnimi czasy obiecująco wystartowali ponadto młodzi Phil Jones i Luke Shaw. W bieżącym sezonie całe wymienione towarzystwo zawstydza jak na razie pewien 20-latek, który piłkarskie szlify zbierał zupełnie gdzie indziej niż ojczyzna futbolu.

Eric Dier bo o nim mowa, urodził się co prawda w zachodniej Anglii w Cheltenham, jednak w wieku dziesięciu lat wraz ze swoją liczną rodziną wyjechał do Lizbony, gdzie jego matka otrzymała lukratywną ofertę pracy przy Mistrzostwach Europy w 2004 roku. Rodzina Dier’ów ostatecznie osiadła w Portugalii, zaś młody Eric został wkrótce piłkarzem słynącej z doskonałej pracy z młodzieżą akademii Sportingu Lizbona. Trenerom owej szkółki zaciekle rekomendował go jego były nauczyciel WF-u Miguel Silva. Zapał do futbolu młody Anglik miał zresztą zapisaną w genach, bowiem jego dziadek pracował przez pewien czas w Angielskiej Federacji Piłkarskiej, zaś dziadek stryjeczny z ekipą Charltonu Athletic zdobył w 1947 roku Puchar Anglii.

W ten oto sposób zawodnik wywodzący się z kraju, którego symbolem jest Lew, uczył się piłki w swego rodzaju sierocińcu, bowiem to samo zwierzę patronuje piłkarzom Sportingu. Doskonale rokujący defensor z czasem doczekał się powołania do reprezentacji młodzieżowej Synów Albionu, skąd już niedaleka droga do pokazania się przed klubami z Premiership. Dier od zawsze zaznaczał, że grą w lidze portugalskiej pragnie wywalczyć sobie transfer do ojczyzny. Na początku 2011 roku dostrzegł go David Moyes prowadzący Everton. Szkocki szkoleniowiec wypożyczył wówczas 17-letniego Erica, jednak przenosiny te miały na celu jedynie zdobycie przez niego odpowiednich umiejętności za sprawą treningów z Mikelem Artetą czy Timem Cahillem.

Po udanych występach w drugoligowych rezerwach Sportingu, Dier już po kilku miesiącach włączony został do pierwszej drużyny lizbończyków, których defensywa delikatnie mówiąc kulała. Młody Anglik zadebiutował w listopadzie 2012 roku w wygranym starciu z Bragą. Co ciekawe, już w debiucie asystował przy bramce Ricky’ego Van Wolfswinkela. Kilkanaście dni później natomiast swoim golem uratował Sportingowi remis z beniaminkiem z Moreirense.

Eric Dier_Sporting

Jeszcze jako junior Dier miał wpisaną w kontrakcie klauzulę odstępnego wynoszącą 30 milionów euro. Wszystko to za sprawą zakusów ze strony Manchesteru United i i Arsenalu, które chętnie widziały go wówczas w swoich akademiach. W dorosłej karierze młodzieżowego reprezentanta Anglii, władze Sportingu znacznie zeszły jednak z ceny nie zatrzymując go w Portugalii na siłę, skoro ten od zawsze marzył o grze w Premiership. W minionym sezonie zakończonym najwyższym miejscem Sportingu w ligowej tabeli od lat, Dier zagrał jedynie w trzynastu spotkaniach, ale nawet w nich widoczne było, iż robi on różnicę. Ochrzczony „Nowym Terrym” zawodnik mógł przebierać tego lata w ofertach jakie otrzymał od angielskich zespołów. Zdolnego defensora widzieli u siebie m.in. szefowie Arsenalu, Manchesteru United czy Liverpoolu. 20-latek wybrał jednak najrozsądniejszą ofertę pod względem sportowym, którą była ta z londyńskiego Tottenhamu.

W barwach Spurs Dier mógł liczyć na regularną grę na środku obrony przynajmniej do czasu aż kontuzję wyleczy Rumun Vlad Chiriches. Kiedy były stoper Steauy Bukareszt powróci do gry, trener Mauricio Pochettino dostanie zapewne sporego bólu głowy, bowiem wychowanek Sportingu zbiera jak na razie doskonałe noty. W dwóch meczach jakie rozegrał na boiskach PL strzelił już dwie bramki, a warto przypomnieć, że były to derbowe pojedynki z West Hamem i QPR. Dier jest też pierwszym obrońcą w historii Premier League, który strzelił dwa gole w dwóch pierwszych meczach sezonu.

 Kwestią czasu jest kiedy Roy Hodgson powoła go do kadry narodowej, której defensywa zawiodła na tegorocznym mundialu. Przybysz z Portugalii może więc wyrosnąć w przyszłości na wielkiego piłkarza, który da swoim rodakom nadzieję na lepszą przyszłość ich reprezentacji, a Tottenham poprowadzi do upragnionej Ligi Mistrzów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>