Liga Mistrzów na riwierze

0
lip
7
Michał Flis
etoo

Turecka Antalya jest prawdopodobnie najpopularniejszym kurortem wśród europejskich turystów. Według szacunkowych danych jej liczba ludności w okresie wakacyjnym zwiększa się niemal dwukrotnie, a samo miasto notuje wówczas niebotyczne zyski. Mieszkańcy położonego nad Morzem Śródziemnym turystycznego raju nie doczekali się jednak drużyny, która potrafiłaby odnosić sukcesy na tureckiej scenie piłkarskiej. Prezes tamtejszego Antalyasporu postanowił więc nieco zmienić ten stan rzeczy.

Antalyaspor nigdy nie zaliczał się do czołówki ligi tureckiej. Na dobrą sprawę ekipy tej nie można uznać nawet za typowego ligowego średniaka, zważywszy na fakt, iż przez niespełna pięćdziesiąt lat swej egzystencji potrafiła jedynie balansować pomiędzy pierwszą, a drugą dywizją. Jego największym sukcesem jest ten z 2000 roku, kiedy to zawodnicy z tureckiej riwiery dotarli do finału krajowego pucharu, w którym po zaciętej walce w dogrywce polegli z Galatasaray, będącym ówczesnym triumfatorem Pucharu UEFA. W nagrodę za swój fenomenalny występ, klub niedługo później uczestniczył w europejskich pucharach, jednak tam nie zdołał sprostać już niemieckiemu Werderowi, chociaż w meczu domowym zanotował dwubramkową zaliczkę.

Ekipa Skorpionów to także miejsce, w którym występowało przed laty kilku uznanych w świecie zawodników. Wychowankami tego zespołu są m.in. turecki bramkarz wszech czasów, Rüştü Reçber, a także jeden z najskuteczniejszych napastników Europy, Burak Yilmaz. Polski kibic z zainteresowaniem mógł śledzić wyniki Antalyasporu w 2006 roku, kiedy to w jego barwach występowało trzech piłkarzy z nad Wisły. Roman Dąbrowski, Piotr Dziewicki i Jarosław Bieniuk notowali w Turcji przyzwoite występy, jednak nigdy nie wychylali się poza szereg. W latach 90-tych trenerem zespołu przez kilka miesięcy był z kolei Şenol Güneş, który kilka lat później reprezentację narodową swojego kraju doprowadził do brązowych medali mistrzostw świata w Korei i Japonii. Ostatnie tchnienie poważniejszej piłki w południowej części Turcji mieliśmy okazję obserwować w sezonie 2013-14, kiedy to ambitne władze drużyny sprowadziły w jej szeregi Antona Ferdinanda, Eyonga Enoha, Semiha Senturka oraz Milana Barosa. Na niewiele się to jednak zdało, bowiem Antalyaspor z hukiem spadł z ligi po kilku sezonach nieprzerwanych w niej występów.

Słynny czeski napastnik, Milan Baros, spędził w Antalyasporze tylko pół roku okraszone strzeleniem dwóch bramek

Słynny czeski napastnik, Milan Baros, spędził w Antalyasporze tylko pół roku okraszone strzeleniem dwóch bramek

Dzisiaj w szeregach zespołu nie ma już co prawda nikogo z wymienionego kwartetu, jednak władze ekipy z Antalyi zachowują nieukrywany optymizm. Ich ekipa w zakończonym niedawno sezonie drugiej ligi zajęła piątą pozycję, a promocję do ekstraklasy wywalczyła dopiero po serii rzutów karnych barażowego spotkania z Samsunsporem. W szeregach zespołu dominują doświadczeni piłkarze tureccy, jednak prezydent klubu, Gültekin Gencer jest przekonany, iż już wkrótce dołączy on do czołówki tamtejszych rozgrywek obok takich marek, jak Galatasaray, Fenerbahce czy Besiktas.

51-letni Gencer to w Turcji osoba niezwykle barwna i popularna. Biznesmen ten, jak na człowieka urodzonego w Antalyi przystało dorobił się majątku pracując w branży turystycznej, a pomnożył go w trakcie sprawowania funkcji posła w tureckim parlamencie. Dwa lata temu rada nadzorcza wybrała go na nowego prezesa Antalyasporu. Od tamtej pory Gencer wielokrotnie odgrażał się, iż zbuduje w swym rodzinnym mieście zespół na miarę Ligi Mistrzów, jednak wspomniana degradacja tylko naraziła go na szydercze uśmiechy ze strony przeciwników. Przygotowując się do startu na zapleczu tureckiej Süper Lig, charyzmatyczny prezes postanowił nieco zmienić swą dotychczasową strategię. Najpierw bez żalu pożegnał gwiazdorów z Barosem na czele, którzy i tak nie mieli zamiaru kontynuować swych karier w tureckiej drugiej lidze, zastępując ich przede wszystkim zawodnikami o uznanej w Turcji marce, którym nieobca jest walka o awans do pierwszej ligi lub utrzymanie w niej. Stanowisko trenera objął zaś 39-letni Yusuf Şimşek, który jako piłkarz występował swego czasu w Fenerbahce, Besiktasie i tureckiej kadrze narodowej. Mieszanka ta zdołała wywalczyć promocję, jednak teraz pan Gencer pragnie ponownie skierować swą uwagę ku rozpoznawalnym w świecie zawodnikom.

Gultekin Gencer nie ma wątpliwości, że Antalayspor czekają wkrótce świetlane czasy

Gultekin Gencer nie ma wątpliwości, że Antalayspor czekają wkrótce świetlane czasy

Patrząc na jego dotychczasowe poczynania na rynku transferowym należy stwierdzić, iż poszukiwania swe rozpoczął na najwyższej półce. Kilka dni temu świat obiegła bowiem wiadomość, iż trzyletnią umową z Antalyasporem związał się słynny Samuel Eto’o. Legenda afrykańskiej piłki ma za sobą mniej lub bardziej udane epizody w Evertonie i Sampdorii, jednak słoneczna Turcja może okazać się dlań idealnym przystankiem przed rozstaniem się z futbolem, jak również doskonałym miejscem do zarobienia godziwych pieniędzy, chociaż zważywszy na pobyt Kameruńczyka w rosyjskim Anży Machaczkała, prawdopodobnie nie będzie on musiał martwić się o finanse do końca życia. Aby Eto’o mógł przypomnieć sobie czasy, w których to seryjnie strzelał bramki dla katalońskiej Barcelony, Gencer postanowił sprowadzić mu do towarzystwa zawodnika, który tworzył w owych czasach z wychowankiem Realu Madryt niezwykły duet. Brazylijczyk Ronaldinho nie tylko asystował przy trafieniach Afrykanina, ale też sam nieustannie nękał bramkarzy ligi hiszpańskiej. Dziś wszechwładny Gencer chciałby odrodzić z popiołów ten znakomity przed laty duet sprowadzając do Antalyi również dwukrotnie wybieranego najlepszym piłkarzem globu Brazylijczyka. 35-latek ostatnimi czasy przywdziewał barwy meksykańskiego Queretaro, jednak wielokrotnie zaznaczył, iż nie czuje się dobrze w tym miejscu. Jego przenosiny do Europy nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone, jednak agent piłkarza i sam Gencer przyznali ostatnio, iż złożenie podpisu pod kontraktem przez mistrza świata sprzed trzynastu lat pozostaje jedynie kwestią czasu.

Słynny Ronaldinho po kilku latach przerwy ma powrócić na europejskie boiska

Słynny Ronaldinho po kilku latach przerwy ma powrócić na europejskie boiska

Ponadto szeregi zespołu wzmocnili też Brazylijczyk Chico, który grając w ojczyźnie znajdował się w orbicie zainteresowań selekcjonera tamtejszej reprezentacji, a także czeski defensor Ondřej Čelůstka, który z Trabzonsporem występował w fazie grupowej Ligi Mistrzów. To właśnie te elitarne rozgrywki są głównym celem, jaki w założeniu Gencera ma osiągnąć niebawem Antalyaspor. W rozmowie z jedną z tureckich telewizji 51-latek potrafił stwierdzić nawet, iż maksymalnie pięciu lat potrzeba, by jego klub wzmocnił sam Lionel Messi. Wygórowanych przewidywań tureckiego biznesmena nikt nie bierze co prawda na poważnie, jednak jego dotychczasowe poczynania na rynku transferowym każą tamtejszym pierwszoligowcom zwracać szczególną uwagę na tegorocznego beniaminka. Już za niedługo do użytku Antalyasporu zostanie oddany znajdujący się aktualnie w budowie New Antalya Stadium, który ma być jednym z najnowocześniejszych obiektów w Turcji. Wypadałoby więc, aby czterdzieści tysiące kibiców, jakich będzie mógł pomieścić nowy stadion miało okazję do oglądania futbolu na naprawdę wysokimi poziomie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>