Najlepsi pomocnicy na świecie… ale jeszcze nie teraz

8
kwi
14
dawid
Sissoko M'Vila

Dotąd udało nam się wskazać bramkarza oraz obrońców wchodzących w skład naszej jedenastki marzeń. Dziś czas chyba na najciekawsze pozycje na boisku – pomocników. Dokonanie wyboru spośród wielu utalentowanych zawodników było arcytrudnym zadaniem. Przemyślenia trwały długo, ale podołaliśmy zadaniu.

Wybierając ustawienie 4-2-3-1, zdecydowaliśmy się, że przed linią obrony zagra dwóch cofniętych pomocników, stąd nominacja dla aż dziesięciu graczy tego typu. Para ta operuje przed linią obrony i asekuruje wysuniętego fantasistę. Walczy, biega, pracuje dla innych, ale także inteligentnie i precyzyjnie rozgrywa piłkę z głębi pola.

Środkowy/defensywny pomocnik, kandydaci: Sandro (89), Jack Rodwell (91), Oriol Romeu (91), Casemiro (92), Thiago Alcantara (91), Kevin Strootman (90), Andrea Poli (89), Axel Witsel (89), Moussa Sissoko (89), Yann M’Vila (90)

Na początek porównajmy piłkarzy występujących na co dzień w angielskiej Premier League. Brazylijczyk Sandro to żelazne płuca, siła fizyczna i waleczność. Gracz był bardzo chwalony już rok temu, kiedy rozegrał znakomite zawody w zwycięskich bojach Tottenhamu z Milanem w 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Jack Rodwell to kolejny talent ze stajni Evertonu. Chłopak ma już spore doświadczenie, bo w pierwszym składzie The Toffees debiutował w wieku zaledwie siedemnastu lat. Anglik jest silny i świetnie gra w odbiorze. To typowy defensywny pomocnik.

Oriola Romeu do Chelsea sprowadził latem 2011 roku Andre Villas-Boas. Hiszpan ma bardzo dobre warunki fizyczne, znakomicie gra w odbiorze i umiejętnie rozgrywa. Do składu Londyńczyków wprowadzany jest stopniowo, niemniej potencjał Oriola wskazuje na to, że już niedługo może stać się on czołowym cofniętym pomocnikiem całej ligi.

Casemiro to kolejny Brazylijczyk okrzyknięty przez światowe media ogromnym talentem. Piłkarz Sao Paulo zdążył już wzbudzić zainteresowanie połowy zespołów Premier League, Serie A i La Liga. Jest twardy i nieustępliwy. To nowa wersja Dungi, wielkiego lidera Canarinhos lat 90-tych XX wieku.

Thiago Alcantara to w opinii wielu ekspertów nowy Xavi. Brylantowa technika, przegląd pola i opanowanie w grze pokazują, że mamy do czynienia z olbrzymim talentem. W Barcelonie, póki co, Guardiola próbuje go na wielu pozycjach, niemniej docelowo Thiago będzie doskonałym cofniętym rozgrywającym.

Kevin Strootman to pomocnik totalny. Silny, o świetnej wydolności, dobrze radzący sobie zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Typowy „box to box midfielder”. Holenderscy eksperci porównują go do młodego Stevena Gerrarda. Wydaje się, że już latem o gracza PSV stoczą bitwę możni europejskiej piłki.

Andrea Poli ma być w kolejnym sezonie jednym z tych, na których oparta będzie gra nowego, wielkiego Interu. Elegancki zawodnik wyróżnia się dobrą grą w odbiorze, walecznością, ambicją oraz umiejętnym regulowaniem tempa gry.

Axel Witsel to boiskowy gangster. To on w sierpniu 2009 roku w paskudny sposób wyeliminował na długie miesiące z gry naszego Marcina Wasilewskiego. Nie zmienia to jednak faktu, że Belg graczem jest szalenie obiecującym. Świetnie podający, agresywny w odbiorze zawodnik, latem 2011 roku podpisał kontrakt z Benfiką Lizbona, z którą dotarł do ćwierćfinału bieżącej edycji Champions League.

Na koniec trafiamy do francuskiej Ligue 1. Wielkim liderem Toulouse FC od kilku sezonów pozostaje Moussa Sissoko. To facet o nieprawdopodobnej charyzmie i woli walki. Jest twardy i silny jak tur. Wydaje się, że najbliższe, letnie okienko transferowe będzie dla niego świetną okazją, by wreszcie ruszyć w świat.

Ostatni z opisywanych środkowych pomocników – Yann M’Vila to prawdziwy destruktor przyszłości (pisaliśmy m.in. o nim w tym artykule). Mimo zaledwie 22 lat na karku, M’Vila zdążył zagrać już w ponad 120 meczach Rennes i 18 w barwach reprezentacji Francji. Gracza wyróżnia niesamowita siła fizyczna i wysokie zdolności defensywne. Niedługo wszystkie topowe kluby będą się o niego zabijać.

Blisko nominacji byli jeszcze: Tom Cleverley, Sven Bender, Alexander Merkel oraz Granit Xhaka.

Kogo wybieramy? Yanna M’Vilę i Moussę Sissoko – francuskich gladiatorów. Na ich korzyść przemawiają umiejętności, charyzma i siła fizyczna. O tych dwóch bestiach będzie jeszcze w przyszłości bardzo głośno. Zobaczycie.

Ofensywny pomocnik, kandydaci: Stevan Jovetić (89), Miralem Pjanić (90), Javier Pastore (89), Mario Goetze (92), Thomas Mueller (89)

Potężnie obsadzona pozycja. Nominowaliśmy tylko powyższą „piątkę”, ale są przecież jeszcze m.in. Erik Lamela, Stephan El Shaarawy, Gaston Ramirez, Lucas Moura, Paulo Henrique Ganso, Shinji Kagawa, Toni Kroos, Philippe Coutinho, Alan Dzagojew czy Christian Eriksen.

Zaczynamy od wyjaśnienia fanom calcio, dlaczego zaliczyliśmy Stevana Jovetića do kategorii ofensywnych pomocników. Choć Czarnogórzec w obecnym sezonie występuje w ataku, wcześniej niejednokrotnie pokazywał, że gra za napastnikami idzie mu świetnie. Gracz ma nieprawdopodobny drybling, technikę i fantazję. Wielu kibiców Violi porównuje go nawet do Roberto Baggio z czasów gdy ten błyszczał we Florencji. Jovetić jest dzisiaj zdecydowanie najjaśniejszym punktem Fiorentiny. Choć cała drużyna gra zdecydowanie poniżej swoich możliwości, na Czarnogórca patrzy się z ogromną przyjemnością.

Miralem Pjanić latem 2011 roku zamienił Lyon na mającą mocarstwowe ambicję Romę. W ekipie Giallorossich gra nieco cofnięty, ale wydaje się że Bośniak najlepiej czuje się jednak bliżej bramki. Pjanić znakomicie wykonuje stałe fragmenty gry, świetnie podaje i jest bardzo błyskotliwy. Co ważne, w grze stawia na efekt, a nie na indywidualny popis. Bośniak był prawdziwym odkryciem Ligi Mistrzów 2009-10, w której to zdobył dla Lyonu 5 bramek i zanotował 4 asysty.

Wielkie pieniądze towarzyszyły latem transferowi innego szalenie zdolnego gracza. Javier Pastore zamienił sycylijskie Palermo na budowany za grube miliony Paris SG i tam nadal potwierdza opinie jednego z najefektowniejszych i najzdolniejszych pomocników młodego pokolenia. Popularny El Flaco na boisku jest szalenie elegancki w swoich ruchach i czaruje bajecznymi umiejętnościami technicznymi. Ma się wręcz wrażenie, że Pastore frunie po boisku. Większość światowych ekspertów widzi w nim argentyńską odpowiedź na Kakę.

I tak trafiamy do Niemiec. Mogący grać zarówno na środku boiska, jak i na jego flankach Mario Goetze w wieku 20 lat uznawany jest przez wielu za najlepszego piłkarza młodego pokolenia w Europie. Ten chłopak ma dosłownie wszystko. Drybling, podanie, wizję i nieprawdopodobną błyskotliwość. To gracz totalny jeśli chodzi o zadania ofensywne.

Choć Thomas Mueller ma dopiero 23 lata, cechuje go wielka dojrzałość i pewność w grze. Niemiec świetnie gra bez piłki, dysponuje bardzo dobrym przeglądem pola i doskonale współpracuje. Do tego dochodzą nienaganne atrybuty techniczne oraz fizyczne. Gracz Bayernu jest zawodnikiem bardzo uniwersalnym, może występować zarówno na szpicy ataku, jak też na skrzydłach i za napastnikami. Spoglądając na statystyki Niemca, z łatwością można zauważyć, że w obecnym sezonie średnio w co drugim meczu notuje asystę.

Na kogo ostatecznie stawiamy? Na Goetze. Bo na kogoś trzeba. Poza tym wydaje się, że z wymienionych graczy to on ma wciąż jeszcze największe rezerwy.


W ten sposób na chwilę obecną wygląda formacja naszej jedenastki. We wcześniejszych częściach serii „Najlepsi na świecie… ale jeszcze nie teraz” opisywaliśmy wybór bramkarza oraz obrońców. Jeśli nie czytaliście poprzednich artykułów – serdecznie zapraszamy. Przed nami już tylko napastnicy. Już teraz możemy zapowiedzieć, że walka będzie zażarta.

8 komentarze
  1. Eden hazard dodał komentarz dnia 26 sierpnia 2012

    gdzie Hazi sie pytam..

    • ŁR dodał komentarz dnia 26 sierpnia 2012

      Wśród skrzydłowych, odpowiadam…

  2. daniolyon001 dodał komentarz dnia 15 kwietnia 2012

    Nie wiem do ilu lat można max. ale ja bym postawił jeszcze na Kevina Princa Boatenga

    • ŁR dodał komentarz dnia 15 kwietnia 2012

      Za graniczny rocznik przyjęliśmy 1989.

      Boateng jest z 1987 roku, ale zgoda że piłkarz to wyborny, o czym z resztą już pisaliśmy tutaj: http://www.czasfutbolu.pl/chapeau-bas-prince/

  3. Janek2010 dodał komentarz dnia 15 kwietnia 2012

    a gdzie jest Wilshere do cholery?! Panowie – poprzedni sezon to najwyższe noty spośród wszsytkich zawodników Arsenalu i doskonałe wystepy w reprezentacji

    • ŁR dodał komentarz dnia 15 kwietnia 2012

      Racja, nasze niedopatrzenie. Wilshere powinien był znaleźć się wśród nominowanych środkowych pomocników.

      Na nasze usprawiedliwienie mamy jedynie to, ze w związku z przeciągającą się kontuzją tego gracza, straciliśmy go z oczu.

      Dzięki za czujność

  4. stachu1717171 dodał komentarz dnia 14 kwietnia 2012

    slabe te wybory macie :)z srodkowych pomocnikow wybralbym thiago alcantara i oriel romeu,a na ofensywnego pomocnika wzialbym javiera pastore gdyz przewyzsza umiejetnosciami mario goetze,lepsi od niego sa takze stevan jovetic i thomas muller,no ale kazdy ma prawo do swojego zdania.Pozdro

    • Michał Ziółkowski dodał komentarz dnia 14 kwietnia 2012

      W naszym ustawieniu mamy bardziej defensywnych pomocników. Wybraliśmy dwóch Francuzów głównie dlatego, że są niesamowicie skuteczni w destrukcji. Poza tym wnoszą dużo do gry ofensywnej swoich zespołów.

      Ale fakt, jest w kim wybierać. Ciężko bez bólu serca decydować się na pojedynczych zawodników mając tak wspaniałe kandydatury. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>