Od A-klasy do Ekstraklasy. Tak to się robi w Niecieczy

29
mar
26
Redakcja
Stadion Nieciecza

Krzysztof Witkowski postanowił kiedyś, że założy firmę budowlaną. Nazajutrz postawił przed domem betoniarkę i zaczął produkcję kostki brukowej. Interes wypalił. Dzisiaj Bruk-Bet podbija całą Europę. Witkowski jest też właścicielem wiejskiego klubu, który w ciągu ośmiu lat awansował z A-klasy do pierwszej ligi. Tak się robi wielką piłkę na wsi.

Miło raz na jakiś czas zajrzeć w rodzinne strony. Dla mnie – chociaż przez lata mieszkałem w Warszawie i Krakowie – rodzinne strony niezmiennie oznaczają okolice Tarnowa. Wiecie, jak to jest. Można przyzwyczaić się do mieszkania w różnych miejscach, ale jest tylko jedno takie, w którym naprawdę czujecie się jak u siebie. Wszyscy w tym miejscu was znają a wy znacie ich. Nawet powietrze ma inny zapach niż gdziekolwiek indziej (czasami kiedy prowadzę samochód, zdarza mi się opuszczać szyby tylko po to, żeby ten zapach sobie przypomnieć).

Kiedy tam przyjeżdżam, wydaje mi się, że nawet ludzie są wyjątkowi. Inni niż w każdym mieście Polski. Mniej zabiegani niż w Warszawie, bardziej pogodni niż w Krakowie. Cholernie przedsiębiorczy.

Jednym z takich ludzi jest Krzysztof Witkowski z niewielkiej podtarnowskiej wsi – Niecieczy. Prawie trzydzieści lat temu postanowił, że założy firmę produkującą materiały budowlane. Nazajutrz razem z braćmi postawił przed domem betoniarkę i zaczął produkować kostkę brukową. Praca szła tak dobrze, że wkrótce znalazło się kilku pomocników, potem betoniarek było pięć, dziesięć, pięćdziesiąt. Aż w końcu Witkowski otworzył fabrykę.

Interes do dzisiaj rozwija się w szalonym tempie, a pan Krzysztof od dawna już nie musi sam zajmować się formowaniem kostki brukowej. Zamiast tego snuje plany rozwoju firmy Bruk-Bet na kolejne kraje Europy. Parę lat temu zainwestował też w miejscowy klub, który w ciągu ośmiu lat awansował z tarnowskiej A-klasy do I ligi. W niedzielę w samo południe Termalica Bruk-Bet Nieciecza grała u siebie z Polonią Bytom. Z samego rana wsiadłem więc do samochodu i pojechałem parędziesiąt kilometrów żeby zobaczyć jak się robi wielką piłkę na wsi.

Wszystko tu mamy zrobione na tip-top

Wyjeżdżam z Tarnowa. Zaraz za miastem tuż obok głównej drogi stoi ogromna fabryka Bruk-Betu. Hale produkcyjne, gigantyczne betoniarki. Bez niej i wielu innych rozsianych w całej Polsce o Niecieczy nikt by pewnie nigdy nie usłyszał.

Mijam tabliczkę z napisem „Nieciecza”, wokół same zaorane pola. Gdzieś dalej dwa czy trzy domy, jeden nieotynkowany. Za chwilę po lewej stronie drogi widać już trochę samochodów i stadion, a właściwie stadionik. Zaparkowałem niemal przy samym wejściu na trybunę.

– Jeszcze rok temu, w tym miejscu gdzie teraz jest boisko treningowe, były pola kukurydzy. Pogoń Szczecin raz do nas przyjechała, a jej kibice chcieli rozróbę zrobić. Jak policja się zorientowała co im po głowie chodzi, to zaraz próbowała ich, jak to się mówi, „spacyfikować”. Ale oni nie tacy głupi i dawaj! W kukurydzy się pochowali – opowiada jeden z miejscowych.

Prezes Witkowski się wściekł. Powiedział, że w Niecieczy żadnych bijatyk nie chce oglądać. Kupił ten kawałek pola i kazał zaorać. No i teraz już nie ma gdzie się schować.

– A właściciela klubu pan zna? Jaki on jest? – pytam.

– Wiesz co, to jest taki facet, że jakbyś chciał od niego pożyczyć… nie wiem… dziesięć tysięcy żeby coś koło domu zrobić, to on ci pożyczy. Tylko musiałby cię znać i być pewnym, że oddasz. Tutaj w Niecieczy wszystko mamy zrobione na tip-top, bo pan Krzysztof to finansuje. On jest taki, że po prostu lubi się dzielić.

Stadion, obok którego stoimy, Witkowski też postawił za swoje pieniądze. Wcześniej było we wsi tylko boisko, wokół niego kilka ławek.

Niedzielny piknik z piłką w tle

Kolejka po bilety się wydłuża. Podobno transmisję ze spotkania ma przeprowadzić telewizja Orange. Kibice chwalą się, że to będzie pierwszy taki przekaz w historii klubu.

– Wczoraj widziałam, jak mówili, że całe miasto na mecz przyjdzie. Tak dokładnie powiedzieli: miasto! – śmieje się stojąca za mną starsza pani. Za chwilę cała kolejka wybucha śmiechem.

Bilet ze zniżką kosztuje w Niecieczy 12 złotych. Rządząca oficjalnie klubem żona właściciela postanowiła, że dochód z meczu zostanie przeznaczony na leczenie chłopca z sąsiedniej Dąbrowy Tarnowskiej. Dziecko urodziło się bez rąk i nóg.

Wchodzę na stadion. Na trybunach dużo kobiet z dziećmi. Atmosfera pikniku. Policjanci i strażacy, których do Niecieczy nie przyjechało wcale tak mało, zajmują się głównie jedzeniem kiełbasek w punktach gastronomicznych. Nie ma co, ciężka robota.

Dopiero z górnej części trybuny widać obiekty Termaliki w całej okazałości. Wokół stadionu znajduje się kilka boisk treningowych. Kawałek dalej widać wyrównane pole – tam będzie zbudowane kolejne. Tuż obok stoi budynek klubowy. Wszystko sfinansował Witkowski.

Przed pierwszym gwizdkiem właściciel siedzi już w „loży honorowej” na ogrodowym krześle postawionym na wysokości linii środkowej boiska. Z trybuny krytej widać go dosyć wyraźnie. Może być z siebie dumny, trybuny kameralnego stadionu zapełniły się prawie do ostatniego miejsca.

Wieś pokona miasto

W Niecieczy nie słychać chóralnych śpiewów kibiców. Czasem tylko grupka trzydziestu zapaleńców siedząca na trybunie odkrytej zdziera gardła. „LKS, LKS” – skandują. Bruk-Bet nie tak dawno był jeszcze Ludowym Klubem Sportowym. Na szczeblu I. ligi rzadko zdarza się oglądać takie zespoły.

Minął kwadrans meczu. Lewą stroną popędził piłkarz gospodarzy Dariusz Jarecki, dośrodkował do Emila Drozdowicza, a ten strzelił przy słupku. 1-0 dla Niecieczy! Goście z Bytomia zaskoczeni. Co ciekawe, jeszcze w poprzednim sezonie Drozdowicz i Jarecki grali właśnie w drużynie Polonii.

W ogóle na boisku było wielu starych znajomych. Najlepszy w szeregach gości był Daniel Mąka, którego kibice Termaliki pamiętali z występów w swoim klubie.

– U nas chłopak się nie łapał, a u nich jest kapitanem. Dlatego my gramy o awans, a oni o utrzymanie! – rzuca ktoś z miejscowych. Humory dopisują.

Polonia w drugiej połowie zaatakowała, ale mimo kilku dogodnych sytuacji nie potrafiła wyrównać. Kibice z Bytomia, którzy przyjechali na mecz kilkoma autobusami, zaczęli się niecierpliwić. Z trybuny w końcu pada osławiony okrzyk „wieśniaki!”, kierowany do gospodarzy.

Miejscowi nie pozostają dłużni. „Wieś pokona miasto” – skandują przez chwilę.

No i skończyło się wynikiem 1-0 dla Bruk-Betu.

Jak awansujemy, będzie mobilizacja

Termalica zajmuje teraz drugie miejsce w tabeli. Jeśli utrzyma się na nim do końca sezonu, to sensacja stanie się faktem. Drużyna z podtarnowskiej wsi zagra w Ekstraklasie.

Niektórzy twierdzą, że to nic nowego, bo drużyny z małych miejscowości występowały już w najwyższej lidze. Bzdura. Miasteczka takie jak Wronki (tam siedzibę miała Amica) czy Grodzisk Wielkopolski (Groclin) mają po więcej niż 10 tysięcy mieszkańców, a w przypadku Niecieczy mówimy o wsi, którą zamieszkuje mniej niż 600 osób!

Po niedzielnym meczu zaczepiam jednego z kibiców gospodarzy. Okazuje się, że zdarza mu się pracować na stadionie, kiedy trzeba przygotowywać obiekt do meczów ligowych.

– My sobie zdajemy sprawę, że wszystko musi być zapięte na ostatni guzik, bo jak coś by poszło nie tak, to zaraz powiedzą, że Termalica na I. ligę nie zasługuje.  Jakbyśmy awansowali do Ekstraklasy, to nie będzie problemów ze spełnieniem wymogów licencyjnych. Właściciel da pieniądze na wszystko, co potrzebne by grać na najwyższym szczeblu. Będzie taka mobilizacja, że hej! – twierdzi z przekonaniem mój rozmówca.

Po chwili dodaje: – Mówią o nas, że jesteśmy wieśniaki, ale nam to nie przeszkadza. Ci, co najgłośniej na nas nadają, zazwyczaj wyjeżdżają z Niecieczy z podkulonymi ogonami.

Opuszczam stadion i znowu mam przed sobą tylko łąki i pola. Wszędzie płasko, w oddali parę domów. Wiatr wieje tak mocno, że wydaje się, że za chwilę wyrwie z korzeniami jakieś mniejsze drzewa. Wystarczy wyjść za bramę stadionu i już ma się przed sobą wielką otwartą przestrzeń.

Niewiarygodne, że właśnie tutaj udało się stworzyć całkiem niezłą drużynę i profesjonalnie zarządzany klub.

Wieś pokona miasto. Pewnie jeszcze niejedno.

Bartosz Barnaś

29 komentarze
  1. WisłaKRK dodał komentarz dnia 27 maja 2013

    po co klub w ekstraklasie, który nie wpuszcza kibiców gości, a jeśli już to daje marne 150 biletów, a i kibice Termalici na wyjazdy nie jeżdżą i mecz niema typowej atmosfery piłkarskiej. Jedyny plus awansu Termalici to odskocznia od meczów w dużych miastach, klimatyczny mecz na wieś.

  2. maraton stomil dodał komentarz dnia 27 maja 2013

    nieciecza nigdy nie bedzie prawdziwym klubem. nie dla niecieczy. grajcie sobie w 4 lidze

  3. KIBOL dodał komentarz dnia 26 maja 2013

    NIE DLA WSI W EKSTRAKLASIE !!!!!!!! AWANS CRACOVIA I ZAWISZA

  4. kibic dodał komentarz dnia 14 kwietnia 2012

    Czym jest piłka nożna ? Zabawą dla nudzących się milionerów, którzy chcą pokazać się i spełnić jakieś swoje dziecięce marzenia ? Czy może miejscem pracy dla kilkudziesięciu osób „robiących w piłce” tzn : piłkarzy, działaczy, trenerów, administracji …?
    NIE ! Piłka nożna jest dla KIBICÓW ! To nie jest „sztuka dla sztuki” tylko dla oglądających ją kibiców, którzy utożsamiają się z klubem, jego atrybutami (nazwa, barwy itd). Piłkarze i trenerzy są pracownikami którzy zmieniają pracodawców, właściciele kupują, sprzedają swoje biznesy piłkarskie (kluby). Jedynym stałym fundamentem klubu są jego KIBICE. Klub bez kibiców jest pustą atrapą klubu ! Kluby na całym świecie też kiedyś zaczynały, by po kilkudziesięciu latach osiągnąć silny fundament kibicowski. Nieciecza nawet jak awansuje do ekstraklasy NIE BĘDZIE klubem ekstraklasy ! Będzie fanaberią milionera. Nawet gdy ten sztuczny wybryk będzie wygrywał, to i tak nie będzie przed nim przyszłości ponieważ nie ma podstaw, fundamentu – został zbudowany na piasku a kto jak kto ale producent betonowej kostki wie o tym najlepiej.
    O podstawach finansowania tego klubu nie wspomnę.

  5. wf dodał komentarz dnia 5 kwietnia 2012

    niestety jeśli nieciecza zagra w ekstraklasie to prawie na pewno mecze będą musieli rozgrywać na innym stadionie, obecny nie spełnia wymogów, więc mało prawdopodobne żeby legia jechała do niecieczy a szkoda

  6. seba kapsa dodał komentarz dnia 31 marca 2012

    hej Miedz

  7. Grrr dodał komentarz dnia 27 marca 2012

    nie ma co szacun i tylko pozazdrościć :).

  8. linartur dodał komentarz dnia 27 marca 2012

    Mam nadzieję, że uda im się awansować! Fajna sprawa, gdyby na mecze ligowe do takiej małej wioski jeździły Legia, Wisła czy Lech.

  9. onyx dodał komentarz dnia 27 marca 2012

    Wszystko skomercjonizowane i kupione.Takie moje zdanie o tej grupie.kasa,jeszcze raz kasa…

  10. nie rozśmieszajcie ludzi dodał komentarz dnia 27 marca 2012

    hard ducha dla kolesi którzy przyszli się dorobić i dostają po kilkanaście tys zł? hahahahhahahaha

  11. bezsens dodał komentarz dnia 27 marca 2012

    a potem te wszystkie wydane pieniądze pójdą w błoto. W Polsce dba się o cyrk, o własny interes a nie szkolenie młodzieży, kibiców, budowanie z głową. Skończy się jak z Petrżalką – była liga mistrzów są drzewa i krzewy na środku boiska.

    • LKS! dodał komentarz dnia 27 marca 2012

      Akurat w stosunku do Niecieczy ten zarzut jest śmieszny. Poczytaj trochę, a potem się wymądrzaj, bo akurat właściciel tego klubu inwestuje w szkolenie młodzieży bardzo mocno.

  12. Anonim dodał komentarz dnia 27 marca 2012

    Panowie taka drużyna w ekstraklasie ? Bez przesady … wiaodmo niby wyniki przemawiaj za nimi ale jak chcemy aby nasz pika sie rozwija w ekstarklasie i pierwszej lidze powinny byc druzyny z wiekszych msiat .
    Pozdrrawiam wsyztskich kibicow !

  13. oko dodał komentarz dnia 27 marca 2012

    kiedyś było heko i wszyscy wiedzą jak skończyło ;P

  14. berni dodał komentarz dnia 27 marca 2012

    Nie oni pierwsi i nie ostatni. Za parę lat okaże się, że kupowali mecze.

    • onyx dodał komentarz dnia 27 marca 2012

      no właśnie to samo sugeruję w moim wpisie poniżej. komercja

  15. olioli dodał komentarz dnia 27 marca 2012

    a za 3 lata się okaze, ze kupowali mecze ^^
    myslenie nie boli

    • ronnie dodał komentarz dnia 27 marca 2012

      wpisz w wyszukiwarkę google nazwisko Mariusz Stawarz, przeczytaj parę informacji i wtedy ewentualnie rzucaj oskarżenia.

  16. ja dodał komentarz dnia 27 marca 2012

    Brawo!!!

  17. Kiedyś będę Prezesem i pomogę dodał komentarz dnia 26 marca 2012

    Szacunek dla działaczy oraz piłkarzy za hart ducha i mobilizację, przyjadę na mecze na pewno:) pozdrowienia z południa :)

  18. Dzojek dodał komentarz dnia 26 marca 2012

    spoko, oby więcej takich Panow Witkowskich :)

  19. Anonim dodał komentarz dnia 26 marca 2012

    Zainteresujcie sie Gawinem Krolewska Wola. Taka sama sytuacja, gdyby nie braklo kasy Gawinowi to by grali teraz zapewne w 1(2) lidze.

    • BB dodał komentarz dnia 26 marca 2012

      Interesujemy się Gawinem od dłuższego czasu, ale jeszcze nie wiem kiedy tam pojedziemy :)

      • Boford(anonim) dodał komentarz dnia 6 kwietnia 2012

        sorry ze tak pozno.
        Spoko, wspomne choćby, że grał tam ostatnie pół roku przed rozwiązaniem klubu Arkadiusz Piech, który teraz robi furorę w ekstraklasie. Po prostu był to klub zrobiony na wzór(albo Nieciecza na wzór Gawina), lecz niestety Gawin nie miał aż tyle pieniędzy, aby utrzymać ten klub w 2(3) lidzę.
        P.S. niestety jestem za tym, aby kluby na takim poziomie grały w dużych miastach. Pozdrawiam

  20. elo dodał komentarz dnia 26 marca 2012

    Piast miał podobną historię ;)

  21. bolly dodał komentarz dnia 26 marca 2012

    Ja już słyszałem o tym klubie rok temu jak był sensacją w 2 lidze w magazynie futbol, ale nie sądziłem że się aż tak rozwinie. Ja za niego mocno głosuje żeby awansował do ekstraklasy bo to w końcu bedzie coś nowego:)

  22. piotrek dodał komentarz dnia 26 marca 2012

    Panowie, więcej takich tekstów! Był Gryf, teraz Nieciecza… Brawo!

  23. hdz dodał komentarz dnia 26 marca 2012

    szacunek dla tego pana Witkowskiego bo z artykułu wynika że robi tam naprawdę niezłą robotę:)

  24. shog dodał komentarz dnia 26 marca 2012

    Od zera do bohatera, chciałoby się rzec. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>