Oddział głupich kontuzji

21
lip
17
dawid
cisse_1B_666x450_1125825a

Nie śmiej się dziadku z czyjegoś wypadku, mówi przysłowie. Jednak wobec niektórych absurdalnych kontuzji piłkarzy, nie da się przejść obojętnie. Urazy to jeden z najczarniejszych elementów gry w piłkę nożną. Tym bardziej, gdy powoduje je głupota. Przed Wami ranking kontuzji, które były wynikiem braku myślenia. 

10. Zaczynamy od reprezentanta Anglii, brązowego medalisty Mistrzostw Europy 1968, Alana Muellery’ego, który przegapił kilka spotkań na skutek urazu pleców. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że pomocnik doznał kontuzji podczas szczotkowania zębów.

9. W 1970 roku narozrabiał pies, który wtargnął na boisko podczas meczu Brentford z Colchester United. Zwierzak zderzył się z bramkarzem Brentford Chikiem Brodie i spowodował poważną kontuzją kolana, która sprawiła, że goalkeeper musiał zakończyć karierę.

8. David Seaman, Robbie Keane, Rio Ferdinand trafili do szpitala w wyniku leniuchowania przed telewizorem. Angielski bramkarz złamał kość nadgarstka przy próbie zmiany kanału, Irlandczyk nabawił się urazu kolana podczas sięgania po pilota, a zawodnik Manchesteru United uszkodził ścięgna w kolanie z powodu zbyt długiego trzymania wyciągniętych nóg na stoliku.

7. Santiago Canizares nie pojechał na Mistrzostwa Świata w 2002 roku, na których miał być kluczowym zawodnikiem swojej reprezentacji, gdyż podczas porannych zabiegów upiększających upuścił flakon z perfumami. Rozbite szkło przecięło mu ścięgno, a Hiszpan musiał pauzować przez wiele tygodni.

6. David Beckham i Jari Litmanen. Angielski pomocnik doznał kontuzji w trakcie kłótni z Sir Alexem Fergusonem, który wściekły rzucił w „Becksa” butem rozcinając mu łuk brwiowy. Efekt? Kilka szwów pod okiem. Podobnego urazu nabawił sie legendarny fiński pomocnik, który oberwał kapslem od oranżady i miał problemy ze wzrokiem. Sprawcą wypadku był były dyrektor Malmoe FF.

5. Paulo Diogo urwał palec w wyniku radości po strzelonym golu dla zespołu Servette Genewa. Podczas celebracji wskoczył na płot odgradzający boisko od trybun i zahaczył o niego ślubną obrączką. Współczucia Szwajcarowi nie okazał sędzia prowadzący spotkanie i ukarał go żółtą kartką.

4. Darius Vassell nabawił się dziury w palcu, infekcji i usunięcia paznokcia w wyniku zabawy w lekarza. Piłkarz cierpiał z powodu pęcherza na stopie wypełnionego krwią. Postanowił więc sam usunąć swoją przypadłość. „Operacja” przy użyciu wiertarki nie powiodła się, a niemyślący, angielski napastnik wrócił do gry po długiej przerwie.

3. Jedna z najdziwniejszych kontuzji zdarzyła się w latach siedemdziesiątych. Doznał jej norweski piłkarz, Svein Grondalen. Podczas treningu joggingu, zderzył się z … łosiem. Niemożliwe nie istnieje, na pewno nie w futbolu.

2. Darren Barnard z Barnsley, doznał wyjątkowo nieprzyjemnego urazu. Otóż pauzował pięć miesięcy po tym jak poślizgnął się w kałuży moczu pozostawionej przez jego szczeniaka i uszkodził wiązadła w kolanie.

1. Zwycięzcą tego absurdalnego rankingu zostaje brazylijski napastnik Ramalho, który trafił kiedyś do szpitala na trzy dni po tym jak połknął lekarstwo przepisane na infekcję zęba. Problem polegał na tym, że było one w formie czopków.  Stworzenie rankingu najgłupszych lub jak kto woli najdziwniejszych kontuzji w historii futbolu, wcale nie było łatwe.

 

Wystarczy powiedzieć, że w TOP 10  nie znaleźli się Charlie George ( kontuzja przy koszeniu trawnika), Lionel Letizi ( uraz pleców podczas gry w Scrabble ), Lee Hodges ( naciągnięcie krocza podczas prysznica ), Milan Rapaic ( samookaleczenie paszportem) czy Mark Statham ( przycięcie głowy w drzwiach samochodu ). Wniosek z tego prosty, kiedy będziecie chcieli włączyć telewizor, sięgnąć po pilota, wyjść z psem na spacer, umyć zęby, wziąć prysznic, uważajcie. To bywa naprawdę niebezpieczne.

21 komentarze
  1. WOJTEK CO LUBI PISAĆ NA ,,CAPSIE" dodał komentarz dnia 20 lipca 2013

    ,,Zaczynamy od reprezentanta Anglii, brązowego medalisty Mistrzostw Europy 1968, Alana Muellery’ego, który przegapił mundial w 1964r. w RPA na skutek urazu pleców. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że pomocnik doznał kontuzji podczas szczotkowania zębów.” KOCHANI ! JAKI MUNDIAL W 1964 ROKU !? NA DODATEK W RPA !? POSTARAJCIE SIĘ BARDZIEJ, STAĆ WAS NA TO.

    • Mark dodał komentarz dnia 21 lipca 2013

      Myślę, że to kwestai tego o czym pisalem w komentach kilka dni temu:

      „Informujemy, że dwaj najstarsi stażem redaktorzy opuszczają Czas Futbolu. MR, pomysłodawca całej inicjatywy oraz ŁR, wielki pasjonat włoskiej piłki, dziękują wszystkim czytelnikom i zachęcają do dalszego odwiedzania portalu”

      FB 12 lipca

  2. Paweł dodał komentarz dnia 19 lipca 2013

    Oby.

  3. Aristide Guarneri dodał komentarz dnia 19 lipca 2013

    Zobaczymy w takim razie jak to dalej pójdzie. Pomysł na portal był super. Realizacja też. Oby „nowi” nie spartolili tego i poszli za ciosem.

  4. Paweł dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

    Można zgasić światło? Jeśli tak, to szkoda. Miło było czytać.

  5. Mark dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

    „Informujemy, że dwaj najstarsi stażem redaktorzy opuszczają Czas Futbolu. MR, pomysłodawca całej inicjatywy oraz ŁR, wielki pasjonat włoskiej piłki, dziękują wszystkim czytelnikom i zachęcają do dalszego odwiedzania portalu”

    To z Facebooka z 12 lipca.

  6. DK dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

    I wszystko jasne. Od razu widać, że strona chyli sie ku upadkowi. Ciekaw jestem który to „biznesmen” wzial sie za czasfutbolu…

    Nam tez kiedys położyli futbolnet.pl
    Teraz sie juz nie damy nabrac, nie ma takich pieniedzy :)

  7. DK dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

    Dopóki nie było u Was reklam na stronie, nie było takich błędów. Jeszcze ten rozmiar fotki…
    Wywalcie reklamy, olać te pare groszy, naprawde.
    Jak zobaczycie u nas reklamy, to odszczekam te słowa.
    slowfoot.pl

    • Cavani dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

      @DK
      Zmiany są chyba, bo podobno portal zmienił właścicieli. Coś ostatnio na Facebooku pisali, że dwóch głównych redaktorów odeszło i już nie będą tutaj pisać…

  8. :) dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

    super artykuł

  9. Dawid Kwika dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

    Wybaczcie dwa błędy, tekst był pisany szybko i wkradły się literówki.

  10. DK dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

    Oczywiście, że chodziło o MŚ 2002. Kolega Azuma chciał błysnąć a wyszła kupa…

    Pozdrawiam
    slowfoot.pl

  11. Azuma dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

    W numerze siódmym jest błąd. Santiago Canizares nie pojechał przez perfumy na euro 2000 a nie mundial 2002. Fakt ten otworzył drogę do bramki młodziutkiemu Casillasowi, choć na dobrą sprawę w pierwszym meczu z Norwegią (0:1) bronił Molina, ale ten znów puścił tak kuriozalną bramkę, że w turnieju już nie zagrał. Natomiast Casillas dobrze się spisywał aż do końca przygody Hiszpanów na tamtym turnieju (półfinał).

    • Aristide Guarneri dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

      Bzdury. Canizares był na Euro 2000, jako rezerwowy, a nie pojechał na mundial 2002. W tekście jest prawidłowo.

    • Dawid Kwika dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

      Jak nie wiesz to się nie wypowiadaj. Sytuacja miała miejsce przed MŚ 2002.

    • Aristide Guarneri dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

      I jeszcze jedna bzdura w Twojej wypowiedzi, panie Azuma. Hiszpania na Euro 2000 odpadła w ćwierćfinale, a nie w półfinale. Raul spartolił karnego w ostatniej minucie meczu z Francją i La Roja pojechała do domu, przegrywając 1-2.

  12. rafael dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

    wziąŹć prysznic to też ciężka sprawa

  13. odchaczyc mnie dodał komentarz dnia 18 lipca 2013

    jakby zahaczył to pewnie by się nic nie stało, ale zachaczenie boli jak holera … tfuuu cholera

  14. pytanko dodał komentarz dnia 17 lipca 2013

    Niewiadomo czy się z nich śmiać czy z nimi płakać…

  15. DK dodał komentarz dnia 17 lipca 2013

    zaCHaczył ;)

  16. Znawca dodał komentarz dnia 17 lipca 2013

    Bardzo dobry tekst. O wielu kontuzjach dotąd nie słyszałem. Śmiechu warte !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>