Southampton na 3 miejscu, Pogba i Pirlo nie przestają zachwycać – Podsumowanie weekendu

0
lis
11
Redakcja
pirlo

Miniony weekend dostarczył nam wielu atrakcji pod względem sportowym. Nie brakowało pięknych bramek,  Pogba i Pirlo nie przestają zachwycać. Największą niespodzianką jest jednak wygrana „Czerwonych Diabłów” z Arsenalem oraz fakt, iż Southampton jest na 3 miejscu w tabeli Premier League!

 

 

T-Mobile Ekstraklasa

 

Górnik Zabrze – Wisła Kraków 3:2

Po pierwszych 20.  minutach gry nikt nie miał prawda stwierdzić, że te spotkanie może zostać najlepszym meczem tej rundy, a może i całego sezonu. Nie działo się nic, co kibic z pasją sześciolatka mógłby oglądać. W 31. minucie gry Garguła dośrodkował w pole karne, a Steinbors nie utrzymał piłki w rękach i wbił ją sobie do siatki. Tylko on wie jak to zrobił. Nawet nie dociekamy. Guerrier po przerwie dobił Steinborsa, aplikując mu drugą bramkę. Koniec emocji, wynik jest już jasny, mogliśmy pomyśleć. Niekoniecznie…

Kilkadziesiąt sekund po bramce Guerriera, na listę strzelców wpisał się Nakoulma. Szalona pogoń za wynikiem została rozpoczęta, a jej symbolem został Zachara, który w końcowej fazie spotkania strzelił dwa gole i tym samym zapewnił swojemu zespołowi 3 punkty. Wszystkiemu z wysokości trybun przyglądał się Adam Nawałka. Czyżby kolejne sensacyjne powołanie w najbliższym czasie?

Lech Poznań – Ruch Chorzów 4:2

Nie chcemy sobie nawet wyobrazić, ile razy Mariusz Rumak w ciągu tego spotkania przechodził zawał serca. I chociaż pierwszą bramkę zdobył Teodorczyk, jednak Kuświk, ukryty talent z Chorzowa, po asystach Smektały dwukrotnie pokonał Gostomskiego. Trener „Kolejorza” mógł pomyśleć, że piłkarze chcą go zwolnić. Co prawda Lechici non-stop atakowali, lecz wynik wciąż utrzymywał się niekorzystny.

12 minut, ostatnie 12 minut gry. Tyle wystarczyło, aby „Kolejorz” zdobył 3 bramki i w pięknym stylu pokonał Chorzowski Ruch. Gole zdobywali Murawski, Lovrencsics i Classen. Ważne zwycięstwo i podbudowanie morale po porażce w Legnicy. Pierwsza porażka Ruchu pod wodzą Kociana stała się faktem.

Widzew Łódź – Legia Warszawa 0:1

Dziwiliśmy się, dlaczego niektóre portale, gazety, promują te starcie jako hit ekstraklasy. Przecież od kilku ładnych lat pojedynki obudwu drużyn straciły tę rangę, którą posiadały dawniej. Teraz wszystko skupia się na Widzewie – jak wiele Mielcarz puści bramek? Czy Widzew zdobędzie bramkę? A więc szybko i na temat – bramkarz gospodarzy skapitulował raz, Widzew bramki nie zdobył. Na listę strzelców jako jedyny wpisał się Jodłowiec, który po wielkim zaangażowaniu Tomasza Brzyskiego strzałem głową zapewnił Legii 3 punkty.

Braveran Widzewowi nie pomógł, spodenki pod napięciem nie pękały, a Visnjakovs nie stanął na wysokości zadania. Dla Legii wygrania nad gospodarzami nie jest pocieszeniem. Co z tego, że w lidze przeważają, skoro w Europie nie potrafią nawet zdobyć bramki…

Premier League

 

Manchester United – Arsenal 1:0

To miał być szlagier, mieliśmy siedzieć przed telewizorami i nie mrugać, aby nie przegapić żadnej okazji podbramkowej. Mieliśmy oglądać piękne bramki, kontrowersje… niestety, piłki na światowym poziomie było tutaj tyle, co w ekstraklasie. W dodatku Phil Jones znokautował Wojtka Szczęsnego.

Jeszcze w pierwszej połowie jedyną bramkę dla gospodarzy strzelił Robin Van Persie. Ozil, Ramsey i Wilshere, który przez 30 minut krążył po boisku nie zdołali pomóc Wengerowi. Przegrana wśród gości nie zmieniła wiele – wciąż są liderami. Natomiast Manchester United awansował na 5 lokatę.

Southampton – Hull City 4:1

Przed sezonem jako „czarnych koniów” Premier League upatrywaliśmy Swansea i Southampton. Ci pierwsi na razie zawodzą, jednak team Artura Boruca zdecydowanie lepiej radzi sobie w lidze, obecnie plasując się na trzecim miejscu. Przeciwko Hull City Polak musiał po raz kolejny skapitulować, jednak nie można go winić za utratę tej bramki. Wciąż jest najskuteczniejszym bramkarzem Premier Legaue, w 11 spotkaniach zaledwie 5 razy skapitulował.

Może również podziękować swoim kolegom, którzy rozbili Hull, a bramki zdobyli: Schneiderlin, Lambert, Lallana i Davis. Honor gości uratował Sagbo.

Bundesliga

Bayern Monachium – FC Augsburg 3:0 

Mistrzowie Niemiec ustanowili nowy rekord Bundesligi w liczbie meczów bez porażki. Dzięki wygranej potyczce nad Augsburgiem w 37. spotkaniu z rzędu nie okazali się drużyną gorszą od rywala. Już w 4. minucie Boateng zaczął wykonywać wyrok nad gośćmi, których później dobił Ribery, a po przerwie Mueller. Od 54 minuty szansę od trenera dostał Arkadiusz Milik, lecz przy tak silnym przeciwniku nie mógł pokazać całego swojego warsztatu piłkarskiego.

 VfL Wolfsburg – Borussia Dortmund 2:1

Po raz kolejny podopieczni Juergena Kloppa nie potrafili wykorzystać swoich atutów. Tak samo było z Arsenalem w Champions League, tak samo jest w Bundeslidze. Pierwszą bramke co prawda zdobył Reus, ale następnie tylko gospodarze, a dokładniej Rodriguez i Olić potrafili wpakować piłkę do siatki. Robert Lewandowski na murawie spędził pełne 90 minut. Próbował atakować, jednak znowu zabrakło jakości. Poza kadrą Kuba Błaszczykowski, który narzekał na problemy żołądkowe.

La Liga

 

Real Madryt – Real Sociedad 5:1 

Real Sociedad ostatnimi dniami był dobrze dysponowany, jednak gdy za rywala ma się „Królewskich”, gdzie Cristiano Ronaldo osiąga życiową formę, trudno o korzystny wynik. Portugalczyk ustrzelił hat-tricka i tym samym ma na koncie 16 bramek, o połowę wiecej niż Messi. Dla gospodarzy strzelali również Benzema i Khedira, a dla gości – Griezmann.

Już niedługo przyznana zostanie „Złota Piłka”, i po raz kolejny będziemy porównywać osiągnięcia CR7 i Argentyńczyka. W mojej prywatnej opinii wcześniejsze nagrody przynane napastnikowi Barcelony były jak najbardziej zasłużone, chłopak bił kolejne rekordy bez najmnijeszego wysiłku. Jednak w tym roku to CR7 rządzi i rozdaje karty i jakikolwiek inny wynik, aniżeli przyznanie nagrody Portugalczykowi będzie błędem.

Betis Sewilla – FC Barcelona 1:4

Goście dzięki tej wygranej umocnili się na prowadzeniu w tebeli, gdyż Atletico Madryt straciło punkty w meczu z Villarealem. Gospodarze agresywnie rozpoczęli te starcie i na początku sprawiali wrażenie drużyny, której bardziej zależy na ograniu rywala. Niestety – dla fanów Betisu – skończyło się inaczej, a gości do zwycięstwa poprowadził Neymar, Pedro i Fabregas, który dwukrotnie pokonał Sare. Wszystko działo się bez udziału Messiego, który już w 22 minucie spotkania opuścił boisko ze względu na kontuzję…

 Serie A

Juventus Turyn – SSC Napoli 3:0 

Hit Serie A był jednoznaczną dominacją „Starej Damy”. Każdy gol posiadał osobną symbolikę. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Fernando Llorente, który coraz lepiej zaczyna sobie radzić we Włoszech. Plotki o jego odejściu zimą do innego klubu mogą przejść się na spaceri nie wrócić. W 74. minucie pięknego gola z rzutu wolnego zdobył Andrea Pirlo. Wspaniałym doświadczeniem dla kibica jest oglądać tak perfekcyjnie wybijanie wolne. Pełne pasji, miłości do piłki…

Ostatnia bramka jest zasługą Paula Pogby. Co można o nim powiedzieć… Juventus musi jak najbardziej dbać o niego, gdyż chętni w postaciu szejków z Anglii czy Francji tylko czekają, aby złożyć mu ofertę nie do odrzucenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>