Radosław Gilewicz o kadrze na 100 dni przed Euro

1
mar
2
Redakcja
Radosław Gilewicz

– Pierwszy skład reprezentacji jest już chyba ukształtowany. To jedenastka, ewentualnie dwunastka pewnych piłkarzy i tutaj raczej nic nie chciałbym zmieniać. Wziąłbym natomiast do kadry jednego czy dwóch młodych zawodników. Myślę tutaj o Rafale Wolskim, bo to jest chłopak, który bardzo wyróżnia się w ekstraklasie – mówi dla portalu „Czas Futbolu” Radosław Gilewicz, były reprezentant Polski.

Maciej Rodacki: Jak Pan ocenia występ reprezentacji Polski w meczu z Portugalią? Możemy być zadowoleni z tego sprawdzianu na 100 dni przed Euro 2012?

Radosław Gilewicz: Myślę, że tak. 100 dni do turnieju to już naprawdę mało czasu. Dobrze, że mogliśmy zagrać w niemal optymalnym składzie. Gdyby Robert Lewandowski był na boisku, to nasza gra wyglądałaby jeszcze lepiej. Uważam, że przy odrobinie szczęścia mogliśmy nawet wygrać to spotkanie. Nie straciliśmy gola, grając przeciwko dobremu ofensywnemu zespołowi. Oczywiście musimy jednak pamiętać, że to był tylko mecz towarzyski.

Wyróżniłby Pan kogoś indywidualnie za ten mecz?

Jeżeli nie traci się bramki, to bohaterów należałoby szukać w defensywie. W ostatnim czasie najbardziej krytykowani byli nasi środkowi obrońcy, ale z Portugalią zagrali bardzo dobrze. Wyróżniłbym Szczęsnego, Wasilewskiego i Perquisa. Musimy jednak patrzeć na całą drużynę, a nie tylko na 2-3 zawodników. Oczywiście w naszym zespole są pojedyncze gwiazdy, do których zalicza się choćby Lewandowski, ale uważam, że w czasie turnieju naszą siłą będzie kolektyw.

Wasilewski – Perquis to byłby dobry duet na Euro?

Już kilkanaście miesięcy temu mówiłem, że powinniśmy dać Perquisowi trochę więcej czasu. On powoli nam, to odpłaci. Damien dopiero poznaje drużynę, wszedł do niej w najmniej korzystnym momencie. W pierwszych występach był stremowany i brakowało swobody w jego grze. Widać jednak, że czuje się coraz lepiej. Wasilewski jest również solidnym zawodnikiem. Na prawej obronie pewne miejsce ma Piszczek, a na lewej mamy największy problem. Myślę jednak, że jeśli Wawrzyniak będzie zgrywał się kolegami, to ta formacja może nawet nieźle wyglądać.

Co wymaga jeszcze poprawy? Które elementy szwankują w naszej grze?

Na pewno zawsze można coś poprawić. Pamiętajmy jednak, że Portugalia to naprawdę mocny, wymagający przeciwnik z całą plejadą indywidualności światowej klasy. Wartość tych zawodników jest ogromna. Pozytywne było to, że nasi reprezentanci nie pozwolili im na zbyt wiele. W pełni moglibyśmy ocenić to spotkanie, gdyby w ataku wystąpił Lewandowski. Nasza siła ofensywa jest oparta w dużej mierze na tym piłkarzu. Robert dobrze współpracuje ze skrzydłowymi. Na prawej stronie jest Kuba Błaszczykowski, na lewej trochę nam się to zmienia. Mamy Rybusa, Peszkę i Grosickiego. Jeśli chodzi o elementy, które wymagają poprawy, to myślę, że powinniśmy popracować jeszcze nad szybkim wyprowadzaniem kontr. Nie da się ukryć, że na turnieju raczej nie będziemy grać otwartej piłki. W środku mamy dwóch defensywnych pomocników, więc za ofensywę odpowiadać będzie tak naprawdę 3-4 zawodników. Przy takim systemie trzeba dopracować wykonanie szybkiego kontrataku.

Z Portugalią brakowało skuteczności w ofensywie. Ireneusz Jeleń rozczarował…

Jeżeli nie gra się regularnie, to też nie można oczekiwać cudów. Do tego przeciwnik był wymagający. Gdybyśmy grali przeciwko słabszemu zespołowi, to może Irek by się przełamał i nabrałby pewności siebie. Nie mamy zbyt dużo alternatyw w ataku, dlatego mimo wszystko nie skreślałbym Jelenia. To jest ciekawy zawodnik, który gra w mocnym klubie. Miejmy nadzieje, że następnym razem pójdzie mu lepiej. Nie mamy takich możliwości, żeby na tej pozycji testować kolejnych piłkarzy. W ataku niestety grupa kandydatów do kadry jest bardzo szczupła.

Brakuje Panu w kadrze jakiegoś zawodnika?

Pierwszy skład reprezentacji jest już chyba ukształtowany. To jedenastka, ewentualnie dwunastka pewnych piłkarzy i tutaj raczej nic nie chciałbym zmieniać. Wziąłbym natomiast do kadry jednego czy dwóch młodych zawodników. Myślę tutaj np. o Rafale Wolskim, bo to jest chłopak, który bardzo wyróżnia się w ekstraklasie. Warto by było, żeby tacy piłkarze otarli się o reprezentację na takim dużym turnieju. Dla nich byłaby to znakomita motywacja do dalszej pracy.

W pierwszym składzie reprezentacji wystąpił Maciej Rybus, który przechodzi do Tereka Groźny.  Zmiana klubu na trzy miesiące przed turniejem, to dość ryzykowna decyzja. Selekcjoner  powiedział, że na miejscu Rybusa nie odchodziłby w tym momencie z Legii. A Pan jakby postąpił w takiej sytuacji?

Trener Smuda patrzy tutaj tylko pod kątem Euro. Maciek dostał prawdopodobnie ofertę nie do odrzucenia. Patrząc na jego dyspozycję w ostatnich miesiącach, nie miałbym większych obaw. Rybus niesamowicie się rozwinął i ten transfer to dla niego dobry ruch. Rozmawiałem ostatnio ze Stanisławem Czerczesowem, trenerem Tereka i zarazem moim przyjacielem, który zapewniał mnie, że jeśli Maciek będzie w dobrej dyspozycji, to na pewno będzie grał. Myślę, że to będzie tylko z pożytkiem dla naszej reprezentacji.

A co Pan sądzi o sprawie Artura Boruca? Zawodnik wyciągnął ostatnio rękę do selekcjonera i zaproponował męską rozmowę. Smuda stwierdził, że może porozmawiać, ale powołania Borucowi na pewno już nie wyśle…

To jest decyzja trenera i musimy ją akceptować. Szczerze mówiąc ja widziałbym Artura w kadrze. Byłby dobrą konkurencją dla Wojtka Szczęsnego. Wiemy jaką klasę prezentuje Boruc i na pewno przydałby się naszej reprezentacji na tak ważnym turnieju. Pewnych rzeczy jednak nie zmienimy.

Był Pan na Stadionie Narodowym na meczu z Portugalią?

Niestety nie. Miałem być, ale jednak nie dałem rady.

A widział Pan już na żywo ten obiekt?

Tak, byłem na jego otwarciu. Jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem. Widziałem mnóstwo stadionów, grałem na wielu obiektach w Europie czy Azji, i uważam, że mamy się czym pochwalić. Możemy być dumni, że w Polsce powstał taki stadion.

Rywale Polaków też grali swoje mecze w środę. Z dobrej strony pokazali się zwłaszcza Rosjanie, którzy pokonali na wyjeździe Danię 2-0. Jak Pan ocenia nasze szanse na wyjście z grupy na trzy miesiące przed Euro?

Nasza grupa jest bardzo wyrównana. Każdy może wygrać z każdym. Widać, że Rosjanie są rzeczywiście w dobrej dyspozycji i nie będzie łatwo. O Rosji powinniśmy jednak myśleć na samym końcu. Najpierw skupmy się na pierwszym spotkaniu z Grecją, która zremisowała ostatnio w meczu towarzyskim u siebie z Belgią. Nie powinniśmy się bać tej drużyny, bo to przeciwnik do ogrania. Choć na pewno ten rywal też zasługuje na respekt, bo często występuje na wielkich turniejach i zbiera tam doświadczenie.

Rozmawiał Maciej Rodacki

1 komentarz
  1. kowal dodał komentarz dnia 8 marca 2013

    polska ma potencjał bo jak się spojrzy na wolskiego,wszołka,koseckiego,salamona,furmana jędrzejczyka milika to można powiedzieć że już teraz mogli by grać w reprezentacji można do tego dodać trójke z dortmundu,krychowiaka i szczęsnego i oby nowym trenerem został jakiś trener z zagranicy bo jak przyjdzie trener z ruchu czy wisły to nie będzie od nich wymagał lepszej gry. Kowal ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>