Robert Warzycha powraca do polskiej rzeczywistości

0
mar
12
Redakcja
warzycha

Ilekroć z polskiego klubu zwalniany jest trener, karuzela gwałtownie się zatrzymuje a maszyna losująca bezproblemowo wskazuje na kolejnego kandydata. Tym razem mierzymy się ze zjawiskiem dość niespotykanym, bowiem na polski rynek wkraczają posiłki z zagranicy. Panie i panowie, Górnik Zabrze wybrał nowego trenera. Będzie nim Robert Warzycha.

Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza szykował dla kibiców Górnika niespodziankę. Trener z nazwiskiem, może z CV? Albo chociaż z zagranicznym paszportem, w końcu towary zza miedzy zawsze są w cenie. Początkowo mówiło się o Waldemarze Fornaliku, byłym selekcjonerze reprezentacji Polski, lecz jego zatrudnienie zapewne okazałoby się za drogie. Przez media przewinęła się również osoba Edwarda Lorensa, jednak za cel obrano sobie Warzychę.

Krótka lekcja historii, ale takiej przyjemnej, bez kartkówek, sprawdzianów czy dwudziestogodzinnych wykładów. Co należy wiedzieć o nowym trenerze Górnika? Podstawowy zakres informacji wymaga wiedzy na temat jego pobycie w Zabrzu jako piłkarza. Korzystając z rozszerzenia możemy się dowiedzieć, że Robert Warzycha swoją karierę piłkarską rozpoczął w Budowlanych Działoszyn, by po zwiedzeniu Sieradza i Wałbrzycha rozegrać blisko 100 spotkań dla Górnika Zabrze, z którym zdobył mistrzostwo Polski. Pomocnik ten wyjechał następnie na Wyspy Brytyjskie, gdzie bronił barw Evertonu. Ostatnim klubem w jego profesjonalnej karierze okazał się być Columbus Crew. W reprezentacji Polski rozegrał 47 spotkań, notując przy tym siedem trafień.

A trenerska? Ona wiążę się głównie ze Stanami. Kiedy to Polak zakończył karierę piłkarską, Columbus zaproponował mu angaż w klubie. Rola – asystent trenera Grega Andrulisa. Funkcję tę pełnił przez 6 lat, by od 2009 roku zostać pierwszym trenerem drużyny. W 2013 roku postanowiono mu grzecznie podziękować i odesłać do domu. – To była trudna decyzja i nie podjęliśmy jej pochopnie. Robert był oddanym pracownikiem klubu w ostatnich latach i zawsze będzie tutaj szanowany przez to, co osiągnął jako piłkarz i jako trener – stwierdził prezes Columbus Crew.

Jakby nie liczyć, nieustannie przez 10 lat miał okazję pracować za granicą. Jego zatrudnienie wiąże za sobą wiele korzyści, wystarczy wspomnieć o znajomościach, które zawarł będąc w Stanach Zjednoczonych. Można powiedzieć, że sam zainteresowany wyrobił tam sobie znakomitą renomę oraz zyskał cenne doświadczenie, które powinno zaprocentować w przyszłości. Dla kibiców z Zabrza ważnym jest to, aby była to niedaleka przyszłość.

Pozytywne emocje i nadzieje budowane wokół samego szkoleniowca mogą mu bardzo przeszkodzić. Chociaż, z drugiej strony, Ryszard Wieczorek dobrą opinią wśród kibiców się nie cieszył, a wyniki drużyny pod jego dowództwem były dalekie od ideału. Ale żeby nie było tak kolorowo, warto rzucić okiem na statystyki. Suche, bo suche, w końcu trudno znaleźć w Polsce pasjonata MLS.

Columbus Crew w 2008 roku został mistrzem MLS. Dokładnie po tym pamiętnym dla fanów sezonie posadę trenerską zapewnił sobie Robert Warzycha. Miał on nawiązać do sukcesów poprzednika, a w późniejszym czasie stworzyć z CC ligowego giganta. Podczas swojej przygody z trenerką zdążył odstawić najlepszego strzelca zespołu – Suillermo Schelotto, przegrać z Richmond Kickers i Dayton Dutch Lions, klubami złożonymi z samych amatorów oraz przegrać 8/11 spotkań, co zadecydowało o jego zwolnieniu.

I co, jego obraz nie maluje się w tęczowych barwach, prawda? Tak jak wspomnieliśmy wcześniej, są to zaledwie suche statystyki. Trudno nam powiedzieć jakim jest trenerem „od środka”, zaprezentować jego warsztat. Zdefiniowanie jego osoby powinno nastąpić w kolejnym sezonie, kiedy to będzie miał okazję przepracować z zespołem okres przygotowawczy.

Pierwsza okazja na zdobycie punktów w Ekstraklasie już w sobotę – Górnik Zabrze zmierzy się z Pogonią Szczecin. Pierwsze zwycięstwa mogą zostać odebrane jako efekt „nowej miotły”, porażka jako powielanie nieskutecznej taktyki poprzednika.

Jedno jest pewne. Robert Warzycha nie będzie miał w Polsce lekko…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>