Rubinowa rewolucja

0
sie
2
Michał Flis
rubin

Gdy przed kilkoma laty Rubin Kazań dwukrotnie sięgał po tytuł piłkarskiego mistrza Rosji, wydawać się mogło, iż w tamtejszej lidze narodził się nowy potentat, który przez długi czas będzie w stanie pokazywać plecy zespołom z Moskwy. W ostatecznym rozrachunku, piłkarze z Tatarstanu nie zdołali jednak nawiązać równej walki z resztą stawki, przez co od kilku sezonów popadali w ligową przeciętność. Wszystko ma jednak zmienić się za sprawą niedawnej rewolucji, której kluczowymi elementami mają stać się przybysze z Półwyspu Iberyjskiego.

Rubin na jedną z czołowych drużyn rosyjskiej Premjer Ligi wyrósł w dość niespodziewanych okolicznościach. Z dnia na dzień ekipa pozostająca wcześniej ligowym średniakiem, przeistoczyła się w istną maszynkę do wygrywania, której niestraszni byli zarówno moskiewscy faworyci, jak i Zenit St. Petersburg, który w owym czasie triumfował w Pucharze UEFA. Wieloletni menadżer zespołu z Kazania, Kurban Berdyjew, nie mając do dyspozycji gwiazd, którymi dysponowały chociażby CSKA czy Spartak, był głównym budowniczym zespołu, który sprawił jedną z największych niespodzianek w historii ligi rosyjskiej tuż po tym, jak w 2008 roku wraz ze swoimi podopiecznymi zasiadł na ligowym tronie. Jakby tego było mało, sukces ten powtórzył także rok później łącząc fenomenalne spotkania na krajowym podwórku z przyzwoitymi występami w elitarnej Lidze Mistrzów.

W latach 2008-09 piłkarze Rubinu dość nieoczekiwanie kończyli sezon na pierwszej pozycji w tabeli

W latach 2008-09 piłkarze Rubinu dość nieoczekiwanie kończyli sezon na pierwszej pozycji w tabeli

Kolejne lata nie obfitowały już jednak w podobnego rodzaju sukcesy, nawet pomimo faktu, iż władze Tatarstanu pozostające właścicielem zespołu, nie żałowały pieniędzy na potężne wzmocnienia sowicie opłacanych zawodników. Na przestrzeni ostatnich lat szczęścia w Kazaniu próbowali m.in. Yann M’Vila, Salvatore Bocchetti, Carlos Eduardo, Nelson Valdez, Salomon Rondon, Wakaso Mubarak czy Obafemi Martins. Żaden z nich nie potrafił jednak na dłużej zagrzać miejsca w mroźnej Rosji i prędzej czy później bez żalu rozstawał się z Rubinem. Sprowadzanie gwiazd europejskiej piłki nie przekładało się bowiem na satysfakcjonujące wyniki, bowiem klub nie był już w stanie finiszować na czołowych pozycjach w lidze. W pewnym momencie stracono cierpliwość nawet wobec osoby Berdyjewa, który z posadą pożegnał się po niemal dekadzie sukcesywnego wykonywania obowiązków. Jego następcy systematycznie sprowadzali jednak drużynę ku dołowi wskutek czego w minionym sezonie po raz pierwszy od kilkunastu lat priorytetem stała się dla niej walka o utrzymanie.

Politycy z Tatarstanu na czele z klubowym prezydentem, Ilsurem Metshinem postanowili więc wziąć sprawy w swoje ręce i podjąć próby zbudowania w Kazaniu piłkarskiej wizytówki regionu. Tamtejsze szychy pragną jak najlepiej wypaść w trakcie zbliżających się Mistrzostw Świata, w trakcie których ich miasto będzie jednym ze współgospodarzy światowego czempionatu. Już w 2013 roku do użytku oddana została imponująca Kazań Arena mogąca pomieścić ponad czterdzieści tysięcy spragnionych emocji widzów, którą władze wybudowały kosztem ponad czterystu milionów dolarów. Mając do dyspozycji tak imponujący obiekt, do pełni szczęścia brakowało im więc jedynie nie przynoszącej wstydu drużyny piłkarskiej.

Aby tego dokonać, prezydent Tatarstanu zarządzający także Rubinem postanowił nie żałować grosza na zrealizowanie swoich ambicji. Nie przeszkodził mu nawet fakt, iż rosyjska federacja nakazała niedawno wszystkim zespołom ligi rosyjskiej zmniejszenie budżetów, który w Rubinie zatrzymał się na kwocie sześćdziesięciu milionów euro.

Mając w pamięci wcześniejsze niepowodzenia przy masowym sprowadzaniu głośnych nazwisk, tym razem drużynę postanowiono zbudować od podstaw rozpoczynając od znalezienia odpowiedniego kandydata na stanowisko szkoleniowca. Idealną osobą do obsadzenia tejże posady wydawał się być Berdyjew, który z wydawałoby się przeciętnym Rostowem walczył o tytuł mistrzowski. Doświadczony trener mając w pamięci wcześniejsze nieporozumienia z zarządem ani myślał jednak przeprowadzać się z powrotem do Kazania, tym bardziej, że wraz z piłkarzami Rostowa zawalczy niebawem o udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Dlatego też osobą, która w niedalekiej przyszłości będzie miała za zadanie spełnić marzenia swojego nowego szefostwa został Hiszpan Javi Garcia z powodzeniem pracujący wcześniej w Maladze.

46-latek pracując w klubie z Andaluzji dokonywał w nim istnych cudów. Ekipę borykająca się z niebotycznymi problemami finansowymi regularnie doprowadzał do zajęcia bezpiecznej pozycji  w tabeli ligi hiszpańskiej, zyskując w międzyczasie pochwały za styl prezentowany przez ćwierćfinalistów Ligi Mistrzów sprzed trzech lat. Garcia w trudnej sytuacji nie bał się także stawiać na młodzież, dzięki czemu pod jego skrzydłami wypromowali się tacy piłkarze jak Samu Castillejo, Juanmi czy Sergi Darder. Także w trakcie rozpoczynającej się przygody na wschodzie jednym z jego zadań będzie wcielanie do pierwszego zespołu zawodników miejscowej akademii, która uważana jest w Rosji za jeden z najlepszych ośrodków pracujących z młodzieżą.

Jednakże priorytetem dla urodzonego w Pampelunie menadżera ma być przywrócenie Rubinu na piłkarską mapę Europy za pomocą wywalczenia promocji do upragnionej Ligi Mistrzów, o czym nie omieszkały wspomnieć klubowe władze na łamach miejscowych mediów. Z tego też powodu Garcia z dnia na dzień zmuszony był rozpocząć ofensywę transferową, która póki co zapewniła mu tytuł króla letniego polowania w Rosji. Jako osoba doskonale rozeznana na hiszpańskim rynku, swą uwagę natychmiast skierował ku Półwyspowi Iberyjskiemu i w błyskawicznym czasie spenetrował tamtejszą Primera Division.

Alex Song to najgłośniejsze nazwisko, jakie tego lata zawitało do ligi rosyjskiej

Alex Song to najgłośniejsze nazwisko, jakie tego lata zawitało do ligi rosyjskiej

Mając do dyspozycji niemal nieograniczone środki finansowe, do występów w Kazaniu zdążył nakłonić już m.in. wychowanka Barcelony Rubena Rochinę, którego transfer pochłonął dziesięć milionów klubowego majątku, a także swojego niegdysiejszego podopiecznego z Malagi, Samu Garcię, będącego ostatnio rezerwowym w Villarreal. Ponadto z greckiego Panathinaikosu przywędrował Sergio Sanchez, który także współpracował z Garcią w Andaluzji, zaś z niemieckiego Eintrachtu kosztem trzech milionów euro wykupiony został z powodzeniem występujący w lidze niemieckiej Carlos Zambrano. Prawdziwymi strzałami w dziesiątkę mogą okazać się transakcje uznawanych za wielkie talenty Maxime Lestienna i Moritza Bauera. O ostatniego z nich Garcia stoczył zresztą zażartą walkę z wieloma zespołami Bundesligi. Niewykluczone także, iż osoba Hiszpana zdoła przekonać do dalszych występów w barwach Rubinu powracającego z wypożyczenia Yana M’Vilę, który kilkanaście miesięcy temu rozstawał się z klubem w wręcz wrogiej atmosferze. Prawdziwą bombą okazało się jednak zatrudnienie reprezentującego Kamerun Alexa Songa, który po nieudanych wojażach w Barcelonie i West Ham United, pragnie powrócić w Kazaniu do formy, jaką prezentował niegdyś w koszulce londyńskiego Arsenalu.

Menadżer niepracujący dotychczas w tak wymagających warunkach musi więc wykrzesać wszystko ze swoich nowych, a także nowych-starych podopiecznych, by już w przyszłym roku Rubin po siedmiu latach przerwy ponownie pojawił się u boku najlepszych w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Póki co czeka go jednak długa i niewykluczone, że także wyboista droga zważywszy na siłę prezentowaną przez ligowych rywali. Rubin będzie więc musiał stawić czoła nie tylko prowadzonemu przez Mirceę Lucescu Zenitowi, ale także piekielnie silnemu na początku sezonu Spartakowi, nieobliczalnym CSKA i Lokomotivowi, czy też głodnym dalszych sukcesów zawodnikom Rostowa. Przygoda w odległym Tatarstanie będzie więc prawdziwym sprawdzianem dla umiejętności trenerskich Garcii, za które zbierał dotychczas tak pochlebne opinie w ojczyźnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>