Sepp Blatter wyśmiewa Cristiano Ronaldo.

0

Prezydent FIFA, Sepp Blatter powiedział kiedyś: „Żądania mojej dymisji są jak zjawiska meteorologiczne- były i będą.”. Jest w tym sporo racji. Należy jednak zadać pytanie, czy osoba Seppa Blattera to burza z gradobiciem, czy może bezchmurne, piłkarskie niebo? Coraz częściej skłaniam się ku temu pierwszemu, bo Pan Prezes daje mi do tego kolejne powody. Jednym z nich jest gigantyczna kompromitacja, za jaką uchodzi jego najnowszy wykład na Uniwersytecie Oxfordzkim. O czym dokładnie mowa?

Sepp  Blatter został poproszony o porównanie Leo Messiego i Cristiano Ronaldo. Zważywszy na zbliżające się wybory najlepszego piłkarza świata, w postaci pseudo-konkursu Złotej Piłki, pytanie poniekąd uzasadnione. Jednak czy kierowane do właściwej osoby? Wielu ze zgromadzonych na sali, ale także i ludzi,którzy zapoznali się nieco później z wypowiedzą sternika FIFA, była wprost oszołomiona. Zaczął on bowiem opowiadać o Leo Messim jako o chłopcu, którego każda matka chciałaby mieć w swoim domu. Warto może przytoczyć cały cytat, by wiernie oddać sens i niebywały skandal, jakim jest publiczna stronność prawodpodbnie najważniejszej osoby w futbolu: „Leo jest dobrym facetem. Każdy rodzic marzy o takim synu. On jest dobrym człowiekiem. Gra bardzo szybko, porusza się jakby tańczył. Cristiano Ronaldo jest jak żołnierz na polu bitwy”.

W tym momencie Joseph wstaje i zaczyna udawać sztywnego żołnierza, maszerującego w tę i z powrotem. Z sali dobiega głośny śmiech i oklaski. Potem dodaje jakże inteligentnie: „Jeden wydaje więcej na fryzjera niż drugi, ale nie mogę powiedzieć, kto jest najlepszy. Nominacje do Złotej Piłki zostaną opublikowane w następny wtorek. Osobiście jednak preferuję Messiego„. Całość wypowiedzi możecie zobaczyć tutaj:

Prócz publicznego ośmieszenia i zakpienia z wizerunku Portugalczyka, Blatter zwrócił uwagę na dbałość o włosy, które być może powinna być jakimś kryterium oceniania w kontekście wyboru najlepszego piłkarza świata? Tego nie wiem. Wiem jednak, że prezes FIFA zachował się jak skończony idiota. Może to i świetna okazja, by wytoczyć mi proces o zniesławienie, ale przepraszam bardzo: niektóre rzeczy należy nazywać po imieniu. Niedługo potem, Real Madryt z Florenitno Perezem na czele wystosował oficjalne pismo żądające wyjaśnień i przeprosin za zaistniałą sytuację. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, jednak Prezes FIFA wydawał się być całkowicie zaskoczony i nie rozumiejący powagi sytuacji. Swoje niezadowolenie wyraził także sam Cristiano Ronaldo, zamieszczając na facebooku wpis: „Teraz już wszystko jasne. To video dokładnie pokazuje, jakim szacunkiem daży FIFA mnie, mój klub oraz mój kraj. Życzę Panu Blatterowi zdrowia i wielu lat życia, dzięki czemu będzie świadkiem sukcesów swoich ulubionych drużyn i piłkarzy”. Zawodnik, jak można się było spodziewać, zyskał ze strony fanów wiele głosów wsparcia i sympatii.

O zachowaniu Prezesa FIFA rozpisywały się media na całym świecie. Warto przypomnieć sobie parę istotnych wypowiedzi. Jako jeden z pierwszych, zareagował trener Realu Madryt, Carlo Ancelotti, komentując sprawę na konferencji prasowej: „Florentino Pérez wysłał list do FIFA. To kompletny brak szacunku dla zawodnika. Zgadzam się w tej kwestii z prezesem„. Na pytanie, czy rozmawiał już o tym z Cristiano, odparł: „Nie rozmawiałem z nim o tym. Trenował dziś tak dobrze, jak zawsze. Myślę, że Cristiano pokaże całemu światu, jak dobrym piłkarzem jest. Odpowiedzialny, profesjonalny, ma szacunek dla każdego. Myślę, że powinien tak robić dalej”.

Głos zabrał także jeden z byłych piłkarzy Portugalii, Paolo Futre:” Brak mi słów na to, co powiedział Blatter. Jestem zły, ponieważ osoba na takim stanowisku nie powinna używać takich słów. Ronaldo jest doskonałym piłkarzem, wielkim synem i wielkim bratem. Zasługuje na wiele szacunku jako człowiek i zawodnik.” Potem dodał: „Owe oświadczenia wyjaśniają, dlaczego Cristiano nie ma więcej Złotych Piłek. To trofeum jest farsą. Jeśli ktokolwiek miał wątpliwości, właśnie zostały one rozwiane. Biorąc pod uwagę nienawiść Blattera do Ronaldo, boję się o reprezentację Portugalii, która zagra w barażach”.

Wydaje się jednak, że najostrzej skrytykował postawę Seppa Blattera, dziennikarz Migiel Serrano, który w programie Tiki-Taka z rozbrajającą szczerością wyraził swoje zdanie: „Blatter to prostytutka futbolu, zaś Cristiano Ronaldo jest człowiekiem z godnością. Blatter powinien bronić zawodnika, który odgrywa tak wielką rolę w piłce. Najlepiej byłoby gdyby z wiekiem zajął się karmieniem gołębi i bawieniem wnuków. Wygląda na zakłopotanego i wygaduje niedorzeczne rzeczy”.

Jest oczywiście jeszcze wiele wypowiedzi związanych z tą sprawą, jednak naprawdę trudno doszukiwać się w całym tym krzyku, jakichkolwiek głosów popracia dla Josepha Blattera. Czy kogoś to dziwi? Myślę, że nie. Sęk w tym, że ktoś taki jak on, nawet jeśli ma osobiste sympatie do jakiegokolwiek zawodnika, nie powinien mówić o tym publicznie. Szczególnie w obliczu zbliżającego się pseudo-konkursu Złotej Piłki. Takimi wypowiedziami Blatter rozwiał wszelkie wątpliwości odnośnie kryteriów oceniania zawodników i tego, że niektóre głosy „z niewyjaśnionych przyczyn” oddaje się na innego zawodnika, niż się wybrało. Prezes złożył także oficjalne przeprosiny na tweeterze, ale chyba już nic nie jest w stanie uratować jego dobrego imienia.

Absolutnie nie mówię o tym, że Lionel Messi nie jest najlepszym piłkarzem świata- może jest, może nie. To kwestia interpretacji tego pojęcia i jak wiadomo, polemika ta chyba nigdy się nie skończy. Warto jednak zauważyć, że osoba Prezesa FIFA, czyli najważniejszej osoby w futbolu, nie powinna pozwolić sobie na takie wystąpienia i zachować choć trochę obiektywizmu. A jeśli już zaliczyć wpadkę w postaci ujawnienia osobistych preferencji, zrobić to bardziej dyplomatycznie, a nie odegrać teatrzyk rodem z cyrku, ośmieszający danego zawodnika. Nie trudno się jednak domyśleć , że największym pajacem w tym cyrku jest właśnie Blatter.

W dowód wsparcia, dla swojego idola, fani Cristiano Ronaldo zrobili pewien krótki, osobliwy film. Polega on na ukazaniu pewnych faktów z życia zarówno publicznego, jak i prywatnego piłkarza, z „nieco” kontrastującą wypowiedzią Seppa Blattera w tle. Filmik kończy się refleksyjnym cytatem: „Widzimy tylko to, co chcemy zobaczyć.”

Zapraszam Państwa do komentowania

Redaktor Cristniano

Piszę dla czasufutbolu, wielu stron związanych z Realem Madryt i samą piłką hiszpańską, której jestem fanem. Zdarza mi się recenzować książki sportowe. Zachęcam do śledzenia moich tekstów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>