Stolica w odwrocie

0
cze
23
Michał Flis
Hibernian

Niespełna dwa lata temu szkockim futbolem wstrząsnęła wieść o rychłej degradacji utytułowanego Glasgow Rangers trzy klasy niżej. Sympatycy futbolu w tej części Zjednoczonego Królestwa ledwo zdążyli pogodzić się z owym faktem, a ponownie los zgotował dla nich potężny cios. W najbliższym sezonie u boku Celticu czy Aberdeen nie będzie nam dane ujrzeć żadnej drużyny ze stolicy Szkocji, Edynburga.

Do największych piłkarskich marek w państwie potwora z Loch Ness należą bez dwóch zdań tzw. Old Firm, czyli Celtic Glasgow i Rangers. Rywalizacja obydwu zespołów nadawała przeciętniejącej z roku na rok lidze niezwykłego kolorytu, który dostrzegali fani w najdalszych zakątkach świata od Kanady po Australię. Popularni The Gers od pewnego czasu plątają się po niższych szczeblach ligowych przez co jeden z najważniejszych pojedynków derbowych na świecie nie jest aktualnie rozgrywany. W tym wypadku pociechą dla osób śledzących Scottish Premiership były więc nieco mniej medialne derby Edynburga. Do czasu.

Choć rywalizacja Celticu i Rangersów jest postrzegana jako jedna z najstarszych w Europie, pojedynki Hibernianu i Heart of Midlothian datują swój początek na 1875 rok co czyni je trzynaście lat starszymi od Old Firm. Waśnie pomiędzy stołecznymi ekipami są zresztą ukierunkowane praktycznie tymi samymi podtekstami. To Celtic przejął od Hibernianu charakterystyczne zielone barwy utożsamiające obydwie ekipy z irlandzkimi korzeniami i religią katolicką. Kibic Hearts z kolei jest zazwyczaj protestantem podobnie jak jego kolega z niebieskiej części Glasgow. Mecze pomiędzy obydwoma ekipami od zawsze były w Edynburgu świętem, które wypełniało trybuny do ostatniego wolnego miejsca. Choć dominacja Celticu i Rangers przez kilkadziesiąt lat wydawała się być bezdyskusyjną, zarówno Hearts jaki Hibernian zdołały wywalczyć cztery tytuły (po raz ostatni w 1960 roku, kiedy to na tronie zasiadła ta pierwsza ekipa).

HibsHearts

Bieżący sezon w zdecydowanie lepszych nastrojach rozpoczynali zawodnicy Hibernianu. Jako finaliści Pucharu Szkocji zagwarantowali sobie prawo gry w kwalifikacjach do Ligi Europy, jednak tam dotkliwie rozprawiło się z nimi szwedzkie Malmoe (7-0 na stadionie w Edynburgu).  Już wtedy w ekipie prowadzonej przez Irlandczyka Pata Fenlona widoczne były oznaki kryzysu. Mimo dobrego początku ligowych zmagań po pewnym czasie „The Hibs” zanotowali fatalna passę, która poskutkowała zwolnieniem z posady Fenlona. Jego następcą mianowany został legendarny zawodnik reprezentacji Anglii i Ipswich Town, urodzony w Singapurze Terry Butcher. 55-latek od czterech lat z powodzeniem prowadził Inverness CT, które z ligowego średniaka przerodził w drużynę zagrażającą Celticowi w walce o mistrzostwo. Hibernian był jednak zgoła odmienną bajką. Mimo, iż Butcher zdołał doprowadzić swoją drużynę do pierwszego miejsca w grupie spadkowej (w Szkocji panuje podobny system rozgrywek do polskiej Ekstraklasy), późną wiosną dopadła ją seria fatalnych spotkań, które lawinowo przegrywała. Doprowadziło do tego, że z bezpiecznego siódmego miejsca Hibernian spadł na przedostatnią pozycję i aby utrzymać się w elicie musiał rozegrać barażowy dwumecz z wiceliderem drugiej ligi – Hamilton Academical. Choć po pierwszym spotkaniu rozegranym na stadionie rywala podopieczni Butchera pewnie wygrali po dwóch bramkach młodziutkiego Jasona Cummingsa, w rewanżu takim samym rezultatem zwycięstwo odniósł Hamilton, który z rewelacyjnym Trynidadczykiem Jasonem Scotlandem pamiętanym z mundialu w 2006 roku awansował do pierwszej ligi po serii rzutów karnych. Słynna drużyna żegna się tym samym z elitą po szesnastu latach udanych w niej występów.

O ile do postawy sportowej Hibernianu można było mieć zastrzeżenie, w przypadku jego rywala bardzie zgubne okazały się sprawy finansowe. Przed sezonem gruchnęła wiadomość, iż Hearts może spotkać podobny los do Glasgow Rangers. Wszystko za sprawą litewskiego właściciela „Serc„, Władimira Romanowa, który podczas przeprowadzania transferów z Edynburga do rodzimego FBK Kowno nie odpłacał podatków Szkockiemu Urzędowi Skarbowemu. Znani ze swej skrupulatności w sprawach finansowych szkoccy urzędnicy ani myśleli puścić płazem oligarsze takich niedociągnięć nawet po tym, jak jego syn spłacił zaległe skarbówce długi. Aby dotkliwie ukarać Litwina i jego ekipę szkocka federacja podjęła przed sezonem decyzję o odjęciu Hearts piętnastu punktów na starcie rozgrywek. Utrzymanie drużyny w lidze stanęło więc pod znakiem zapytania, choć nie takie kary były w przeszłości odrabiane. Widma rozstania się ze szkocką ekstraklasą przestraszyli się jednak czołowi zawodnicy „Serc”, którzy w porę ewakuowali się z tonącego okrętu, przez co rener Gary Locke zmuszony był wystawiać do pierwszego składu wychowanków. Choć młodzi zawodnicy miewali przebłyski talentu, spotkania takie jak domowy mecz z Celticiem (0-7) sprawiły, że ekipa z Edynburga mimo odrobienia karencji (gdyby nie ona i tak zajęłaby ostatnią pozycję) rychło pożegnała się z pierwszą ligą, z której po raz ostatni spadła w 1981 roku. Swoją drogą wyniki po 7-0 są idealne dla ryzykownie grających u bukmacherów. Jeżeli nie wierzysz to odwiedź William Hill na więcej kursów sportowych i sam przekonaj się ile można zyskać typując wynik 7-0. Dla przykładu za obstawienie 7-0 w dzisiejszym meczu Hiszpanii z Australią można za każde postawione 1 zł otrzymać aż 200 zł. Oczywiście prawdopodobieństwo trafienia dokładnie 7-0 jest bliskie zeru, ale jak widać na przykładzie drużyny z Edynburga czasami i takie wyniki padają na boiskach piłkarskich.

Tym samym jedynymi większymi pojedynkami derbowymi w przyszłym sezonie ligi szkockiej będą starcia Dundee United i ich rywala zza miedzy, beniaminka Dundee FC. Scottish Premiership zdecydowanie straciła na prestiżu poprzez nieumiejętne zarządzanie takimi markami jak Rangers czy Hearts. Wypada więc trzymać kciuki za to, by już w najbliższym sezonie do elity powrócili Rangersi, którzy niedawno wywalczyli awans do drugiej ligi, a ich szeregi wzmocnił czołowy snajper szkockich boisk – Kenny Miller.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>