Świerczewski dla CF: Ajax? Jest „do pyknięcia”

0

Cieszą mnie transfery do Lecha, czy Lechii, bo dzięki temu w sezonie będzie więcej emocjonujących meczów. Szkoda, że Śląsk tak się osłabia, bo moim zdaniem to praktycznie przekreśla ich szanse na walkę o mistrzostwo. Uważam, że Legia może wyeliminować Ajax – mówi w rozmowie z Czasem Futbolu Piotr Świerczewski.

Kacper Rogacin: Dziś rano „Gazeta Wrocławska” podała, że Marco Paixao przechodzi do Lecha Poznań. W tej chwili kluby próbują dojść do porozumienia, kiedy snajper opuści Wrocław. Co ten transfer oznacza dla polskiej ligi?

Piotr Świerczewski: – Moim zdaniem to może być doskonały ruch Kolejorza. Do tej pory Lech kupował napastników mało znanych, wręcz anonimowych, po czym sprzedawał ich za spore pieniądze. Tym razem do klubu przychodzi uznany snajper, który w poprzednim sezonie brylował na boiskach ekstraklasy. W dodatku pamiętajmy, że zawsze łatwiej strzelać gole, jeśli gra się w klasowym klubie. Marco grał w Śląsku, który nie jest przesadnie świetny, więc jego dorobek bramkowy jest jeszcze bardziej imponujący.

Pytanie tylko, czy będzie w stanie wrócić do świetnej formy po długiej kontuzji?

– Też się nad tym zastanawiam. Paixao w pełni sił to jeden z trzech, czy dwóch najlepszych napastników w lidze. Nie wiadomo jednak, czy z jego zdrowiem wszystko jest w porządku. On sam może tego nie wiedzieć. Oby był zdrowy…

Lech się zbroi, a Śląsk oddaje swoje gwiazdy. Po transferze Sebastiana Mili do Lechii Gdańsk, teraz przyszła pora na Paixao…

– Nie trzeba być wróżbitą, by wiedzieć o co chodzi. Powody takiej sytuacji mogą być dwa: albo Śląsk ma już następców tych piłkarzy, albo ma kłopoty finansowe. Nie wiem, jak wygląda sytuacja we Wrocławiu, ale w polskiej lidze najczęściej chodzi o to drugie. Szkoda, że ten zespół tak się osłabia, bo przecież po jesieni jest na drugim miejscu w lidze. Wiosną będzie im naprawdę niesamowicie ciężko powalczyć o mistrzostwo.

No właśnie, jak Pana zdaniem wyglądają szanse reszty ligi na walkę z Legią o mistrzostwo? Wydawało się, że warszawianie mają prostą drogę do tytułu, ale kontuzje Ondreja Dudy i kilku innych piłkarzy mogą pokrzyżować plany mistrzom Polski. W końcu to głównie na Słowaku opierała się gra Legii w rundzie jesiennej.

– To fakt, ale akurat Legia ma moim zdaniem na tyle szeroką ławkę, że i tak jest zdecydowanym faworytem do tytułu. W dodatku do Warszawy przechodzi Michał Masłowski, który jest przecież doskonałym piłkarzem. Bez Dudy można się obejść i warszawianie na pewno nadal będą piekielnie groźni. Cieszą mnie natomiast transfery innych zespołów, Lecha, czy Lechii. To oznacza, że – przynajmniej na papierze – w lidze będzie więcej ciekawych, emocjonujących meczów. Ja już nie mogę się doczekać startu rozgrywek.

Losy mistrzostwa nie są jeszcze przesądzone, ale chyba znamy już pierwszego spadkowicza…

– Nie ma co ukrywać, tylko cud może uratować Zawiszę. A teraz, gdy oddali Masłowskiego, będzie im jeszcze trudniej utrzymać się w lidze. Oczywiście kochamy futbol za to, że jest tak nieprzewidywalny, ale z doświadczenia wiem, że Zawisza jest już jedną nogą w pierwszej lidze.

A jak Pan ocenia szanse Legii w dwumeczu z Ajaksem? Gdy rozmawialiśmy przed sezonem, powiedział Pan, że to może być ten moment, kiedy Legia awansuje do Ligi Mistrzów. Gdyby nie wpadka z Bartoszem Bereszyńskim, być może te słowa by się spełniły.

– Teraz też czuję, że Ajax jest „do pyknięcia”. Oglądałem ich mecz z Feyenoordem i powiem panu, że to było bardzo słabe spotkanie. Nawet Arek Milik, którego bardzo lubię i szanuję, zagrał kiepsko. To były takie piłkarskie szachy, bez błysku.

Tyle że w innych meczach klub z Amsterdamu radził sobie doskonale.

– Zgoda, ale odnoszę wrażenie, że Ajax gra pięknie tylko z tymi wszystkimi holenderskimi klubikami. W ich lidze są może 3-4 zespoły na wysokim poziomie, a reszta jest w większości przeciętna. No i z takimi zespołami Ajax potrafi wygrać nawet 7:0. Gdy jednak przychodzi do konfrontacji z dobrym rywalem, już tak słodko nie jest, co pokazał mecz z Feyenoordem. Nie ma wątpliwości, że pomiędzy Legią a Ajaksem jest przepaść finansowa, czy choćby w postaci zaplecza. Takie różnice zniwelujemy może za dziesięć lat. Ale na boisku legioniści mają swoje atuty i dlatego uważam, że mogą wygrać. Życzę im tego z całego serca.

 

Bez futbolu świat nie miałby sensu. Jak każdy facet interesuję się piłką nożną, a na portalu Czas Futbolu publikuję głównie wywiady z postaciami znanymi z polskich boisk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>