Vanja Marković specjalnie dla nas:,,Polska liga nie jest taka słaba jak o niej mówią”

0
paź
18
Hubert Kęska
7b910716b1d2de86af8755dda8c0a580

W związku ze zbliżającą się 12 kolejką rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy, która rozpocznie się już dzisiaj w Kielcach. Prezentujemy wywiad z Vanją Markoviciem – 19-letnim defensywnym pomocnikiem, od niedawna podstawowym zawodnikiem kieleckiej Korony.

 

Na wstępie wypada pogratulować Ci wywalczenia miejsca w podstawowym składzie Korony, na które trzeba przyznać dość długo musiałeś czekałeś. W klubie jesteś od stycznia. Wprawdzie w drużynie z Kielc zadebiutowałeś już w marcu (wyjazdowe spotkanie z Lechią Gdańsk 2:3), jednak na kolejny ekstraklasowy występ czekałeś kilka ładnych miesięcy. Cierpliwie wyczekiwałeś swojej szansy? Czy może narastała w Tobie frustracja z powodu zaistniałej sytuacji?

Rzeczywiście sporo czasu czekałem na swoją prawdziwą szansę w Kielcach. Nie mam jednak absolutnie do nikogo pretensji. Po przyjeździe do Polski miałem spore problemy kondycyjne. Bardzo szybko przytrafiła mi się kontuzja, po której dość długo nie mogłem dojść do pełnej dyspozycji. Po kilku miesiącach jednak doszedłem do pełnej sprawności i na dziś wiem, że jestem gotów do gry na poziomie ekstraklasy.

Mimo wszystko masz do spłacenia pewnego rodzaju dług wobec trenera Pachety, który dość odważnie na Ciebie postawił. Co możesz powiedzieć o tym szkoleniowcu? W Polsce panują o nim dość skrajne opinie…. Wydaje się jednak, że Ty dość dobrze się z nim dogadujesz?

Jak dla mnie nasz szkoleniowiec jest znakomitym fachowcem. Oczywiście musze mu serdecznie podziękować za zaufanie, jakim mnie obdarzył. Bardzo chciałem otrzymać swoją szansę, a to właśnie on umożliwił mi grę w rozgrywkach ekstraklasy. Dzięki niemu mogę zaprezentować się kibicom w Polsce. Bardzo dobrze się z nim dogaduje. Znam hiszpański, dlatego nawet tłumacz nie musi pośredniczyć w naszych kontaktach.

No właśnie, lubisz chyba uczyć się języków obcych. Poza znajomością ojczystego języka, swobodnie porozumiewasz się po angielski, hiszpańsku. Coraz lepiej radzisz sobie także udzielając wywiadów po polsku. Ciężko było opanować nasz język? Zauważyłem, że Serbom przychodzi to stosunkowo łatwo.

Tak, można powiedzieć, że mam głowę do nauki języków. Polski jest trudnym, lecz jest w pewnym sensie zbliżonym językiem do serbskiego. W Polsce macie w użyciu sporo podobnych do nas słów i sformułowań. Może właśnie dlatego dla Serbów wasz język jest językiem dosyć przystępnym.

Wracając jednak do tematu piłkarskiego. Premierowym dla Ciebie spotkaniem w podstawowej jedenastce drużyny z Kielc był mecz z Górnikiem Zabrze 26 września br.. Grałeś od początku również w dwóch następnych ligowych kolejkach, nie oddając tym samym miejsca w pierwszym składzie popularnych złocisto-krwistych. Co więcej, wygląda na to, że przynosisz Koronie szczęście. Drużyna ze stolicy województwa świętokrzyskiego z Tobą w składzie zdobyła 5 punktów w trzech ostatnich spotkaniach. Odkąd grasz zespół nie zaznał jeszcze goryczy porażki, a co istotniejsze przełamał wyjazdową niemoc, która ciągnęła się za wami aż od kwietnia 2012 r..

Faktycznie odkąd gram nie ponieśliśmy jeszcze porażki. Oczywiście wyniki uzyskiwane przez zespół w ostatnich spotkaniach nie są jedynie moją zasługą. Gramy i wygrywamy razem jako drużyna.

Wasza dyspozycja zdaje się być coraz wyższa. Dzięki zwycięstwu w ostatniej kolejce spotkań opuściliście ostatnie miejsce w tabeli. O co gra w tym sezonie Korona? Wobec słabego początku sezonu już wyłącznie o utrzymanie? Czy może jednak wciąż, zgodnie z przedsezonowymi założeniami, o coś więcej? Górna połówka tabeli wciąż jest realna? Wprawdzie jesteście obecnie dopiero na 15 pozycji, lecz do ósmego Śląska tracicie zaledwie 5 punktów a przed nami jeszcze wiele ligowych kolejek.

Uważam, że stać nas na zdecydowanie lepsze miejsce w ligowych rozgrywkach. Patrzymy w górę tabeli. Nie chce składać jednak żadnych deklaracji. Najważniejsze jest dla nas w tej chwili spotkanie z Jagiellonią i na nim się obecnie skupiamy.

vanja 1

No właśnie, już dziś gracie z drużyną z Białegostoku. Spotkanie to rozpocznie dwunastą serię spotkań. Koronie Jagiellonia chyba wyjątkowo leży. Grając u siebie jeszcze nie przegraliście z tym zespołem w ekstraklasie. Co więcej, w spotkaniach rozgrywanych na Arenie Kielc zanotowaliście jak dotąd znakomity bilans 4 zwycięstw i tylko jednego remisu. Ostatnim razem wizyta w Kielcach dla piłkarzy Jagiellonii skończyła się sromotną klęską. Z uwagi na ostatnie udane ligowe występy z pewnością liczysz na grę od początku tego spotkania.

Jesteśmy w dobrej formie, lecz wiemy że nie będzie to dla nas łatwe spotkanie. Rywale z Białegostoku z pewnością będą chcieli zrewanżować się mając w pamięci wspomnianą porażkę. Z drugiej jednak strony ostatnie spotkanie w Kielcach na pewno mocno siedzi jeszcze w głowie piłkarzom Jagiellonii. Nie tak łatwo zapomina się tak dotkliwą przegraną. Rywale będą pod presją. My jesteśmy w dobrej dyspozycji dlatego postaramy się to wykorzystać. To czy zagram w tym meczu zależy wyłącznie od trenera. Zaakceptuję każdą jego decyzję.

Niedługo minie rok od Twojego przyjazdu do Polski. Razem z bratem zdecydowaliście się na wyjazd z rodzinnego kraju w bardzo młodym wieku. Ciężko było wam się przyzwyczaić do życia z dala od domu, w obcym de facto państwie?

Pierwszych kilka miesięcy było naprawdę trudnych. Teraz jest już jednak zdecydowanie lepiej. Dobrze czujemy się w waszym kraju. Bardzo lubimy tutaj przebywać. Osobiście bardzo podoba mi się również miasto, w którym przyszło nam grać.

Porozmawiajmy trochę o serbskim futbolu. Oboje z bratem macie za sobą występy w młodzieżowych reprezentacjach Serbii. Po przyjeździe do Kielc jednak wasza kariera reprezentacyjna stanęła w miejscu.

To prawda występowałem w Serbii w juniorskich reprezentacjach U-16, U-17 i U-18. Niestety od momentu rozpoczęcia mojej przygody w Kielcach przestałem otrzymywać powołania. Spowodowane jest to tym, że reprezentacyjni trenerzy przez długi okres czasu nie byli w stanie zobaczyć mnie w akcji. W Koronie nie grałem, brat zresztą także. Same moje występy w Młodej Ekstraklasie powołania oczywiście przynieść nie mogły.

vanja 2

Wspólnie z bratem pochodzicie z juniorskiej szkółki Partizana Belgrad. Zespół Partizana nie jest oczywiście w Polsce anonimowy. Jako wychowanek tego klubu z  pewnością śledzisz ostatnie wyniki drużyny z Belgradu.

Oczywiście. Partizan jest wspaniałym klubem z bogatą tradycją. Zdecydowanie najmocniejszym w Serbii. Kiedy tylko mam czas staram się oglądać jego spotkania. Na krajowym podwórku klub z Belgradu już od dawna nie ma sobie równych. W ostatnich sześciu sezonach za każdy razem sięgał po mistrzostwo Serbii. Troszkę słabiej prezentuje się jednak na arenie międzynarodowej.

Czy możemy mówić o kryzysie piłki nożnej w Serbii? Piłka klubowa w tym kraju, jak zresztą wspomniałeś, już od pewnego czasu nie ma się za dobrze. Co gorsza mocno zawodzi również serbska kadra. W zakończonych właśnie eliminacjach zajęliście 3 miejsce w grupie A (za Belgią i Chorwacją) i niestety, podobnie zresztą jak Polska, nie zagracie w przyszłym roku na mundialu w Brazylii. Wtorkowe okazałe zwycięstwo z Macedonią (5:1) nie wiele zmieniło w tej kwestii. Nie jest to pierwsza duża impreza na której Was zabraknie. W Mistrzostwach Europy zagraliście ostatnim razem w 2000 roku[1]! Wasz przypadek tym bardziej zastanawia, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt,  że dobrych piłkarzy w kadrze Serbii przecież nigdy nie brakowało.

Naprawdę nie wiem w czym leży problem. Jak słusznie zauważyłeś w naszej reprezentacji gra wielu znakomitych piłkarzy, na co dzień reprezentujących barwy wielkich klubów. Nie potrafimy jednak być zespołem i grac dobrze jako drużyna. Wydaje mi się, że podobny problem ma od pewnego czasu również wasza reprezentacja.

Pół żartem, pół serio można powiedzieć, że być może receptą na Wasze kłopoty byłaby zmiana sposobu selekcji. Trener Sinisa Mihajlović, nie zwraca chyba zbyt bacznej uwagi na rodaków występujących na polskich boiskach. Piłkarzy z Waszego kraju jest u nas dostatek, grają zazwyczaj w podstawowych składach swoich drużyn, a niektórzy z nich potrafią decydować również o ich obliczu. Swego czasu podnosiły się głosy, iż warto byłoby spróbować w Waszej kadrze Miroslava Radovicia. Wielkim orędownikiem gry pomocnika Legii w narodowych barwach był m.in. Aleksandar Vuković. Co myślisz o realizacji takiego pomysłu? Radović rzeczywiście poradził by sobie w reprezentacji Serbii?

Powiem więcej Radović powinien grać w naszej kadrze! Nie rozumiem dlaczego jak dotychczas nie otrzymał w niej szansy pokazania swoich umiejętności[2]. Jest świetnym piłkarzem nie tylko jak na warunki polskiej ekstraklasy.

Polska liga nie cieszy się jednak w Europie specjalnie dobrą marką. Być może dlatego osiągnięcia Radovicia w Polsce, są nieco bagatelizowane. Nie zmienia to jednak faktu, iż dla wielu piłkarzy gra w ekstraklasie jest dobrą okazją do wypromowania własnych umiejętności. Jak Ty podchodzisz do tematu gry w naszej lidze. Chciałbyś pozostać u nas dłużej? Czy może gra na polskich boiskach jest dla Ciebie wyłącznie oknem wystawowym, które umożliwi Ci transfer do znacznie silniej obsadzonych rozgrywek?

Moim zdaniem piłka nożna w Polsce stoi na wysokim poziomie. W waszej lidze gra się szybko i bardzo twardo. Aby grać na poziomie ekstraklasy trzeba być przede wszystkim dobrze przygotowanym fizycznie. W Polsce imponuje mi także spore zainteresowanie rozgrywkami. Oczywiście nie da się porównać kibiców w Kielcach do tych z Belgradu, gdyż Partyzan jest zdecydowanie większym klubem od Korony. Natomiast atmosfera jaką potrafią stworzyć kibice bywa niesamowita. Szczególnie cieszy mnie, że nasi sympatycy jeżdżą za nami po całej Polsce. Dla nich naprawdę warto grać. Mam oczywiście marzenie, aby zagrać kiedyś w jednej z czołowych europejskich lig. Uwielbiam atmosferę gry w Premier League, cenie również rozgrywki ligowe w Niemczech. Obecnie jednak bardzo dobrze czuję się w Kielcach.

Bardzo dziękuje za wywiad. Życzę kolejnych udanych występów w naszej lidze oraz rychłego powrotu do młodzieżowej reprezentacji kraju.

Wielkie dzięki!

 



[1]  Jako reprezentacja Jugosławii.

[2]  Radović występował jak do tej pory wyłącznie w juniorskiej reprezentacji Serbii i Czarnogóry. W pierwszej reprezentacji jeszcze nie zadebiutował. Był tego najbliżej w 2011 r., kiedy to został powołany na towarzyskie spotkania z Hondurasem i Meksykiem, jednakże nie pojawił się w nich na murawie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>