New York Cosmos, czyli wspomnienie piłkarskiego Hollywood

6
lis
13
Redakcja
Pele New York Cosmos

Istniał zaledwie 14 lat, ale działał na tyle prężnie, że rozsławił piłkę nożną w Stanach Zjednocznych na szeroką skalę. Był niezwykle bogaty i sprowadzał wielu świetnych piłkarzy, w tym samego Pele. Po 26 latach nieobecności został reaktywowany. O kim mowa? O New York Cosmos, niegdyś wielkim klubie rodem z Ameryki.

Początki i era Hortona

Cosmos powstał w 1971 roku i od samego początku skazany był na duży rozgłos i sławę. Jego założycielami byli dwaj amerykańcy bracia, którzy mieli tureckie korzenie. Jednym z nich był Ahmet Ertegun – współzałożyciel znanej wytwórni płytowej Atlantic Records. Drugim – Nesuhi Ertegun. Dodatkowo nowojorski klub wsparł finansowo właściciel wytwórni filmowej Warner Bros Entertainment – Steve Ross. Przyznać trzeba, że towarzystwo było naprawdę doborowe. I właśnie dzięki tym trzem dżentelmenom Cosmos Nowy Jork stał się wówczas najbogatszym klubem piłkarskim na naszym globie.

Jeszcze w tym samym roku klub został zgłoszony do rozgrywek North American Soccer League (NASL), które powstały zaledwie trzy lata wcześniej. Pierwszym zakontraktowanym piłkarzem Cosmosu był Anglik Gordon Bradley, który jednocześnie został grającym trenerem drużyny. Pierwszy sezon był dla nowojorczyków dość udany, bowiem zajęli drugie miejsce w dywizji północnej sezonu zasadniczego. Na pierwszoplanową postać drużyny, jak i całych rozgrywek NASL, wyrósł napastnik Cosmosu rodem z Bermudów – Randy Horton, który zdobył 16 goli i otrzymał nagrodę Rookie of The Year.

Kolejny sezon był już dla Cosmosu prawdziwym pasmem sukcesów. Klub w finale NASL pokonał ekipę St. Louis Stars 2:1 i zdobył pierwszy w historii tytuł mistrzowski. Dodatkowo nagrodę MVP całego sezonu zgarnął wspomniany Randy Horton.

Ale następne dwa lata nie były już tak kolorowe. W 1974 roku Cosmos zajął ostatnie miejsce w swojej dywizji, nie zakwalifikował się do fazy play – off, a Randy Horton odszedł do Washington Diplomats. Taki stan rzeczy zmusił włodarzy nowojorskiej drużyny do dokonania wielu zmian. Zarówno wizerunkowych, marketingowych, jak i kadrowych.

Era Pelego i wielka eksplozja popularności

Do pierwszej takiej zmiany doszło latem 1975 roku. I była to zmiana, która odbiła się szerokim echem na całym świecie. Do Cosmosu Nowy Jork sprowadzono Króla Futbolu, czyli słynnego Pele. Transakcja opiewała na niebotyczne w tamtych czasach sumy i została okrzyknięta mianem transferu stulecia. Brazylijczyk zarabiał w Cosmosie około 1 400 000 dolarów rocznie. Jednak taki ruch ze strony działaczy klubu okazał się strzałem w dziesiątkę. Cosmos Nowy Jork stał się jedną z najbardziej popularnych drużyn na świecie, a debiut Pelego w meczu przeciwko Dallas Tornado był transmitowany do ponad 20 krajów z całego świata! Od tamtego momentu zaczęła się dla klubu zupełnie nowa era. Era, w czasie której Cosmos Nowy Jork sprowadził wielu znakomitych zawodników z najlepszych lig na świecie i stał się prawdziwą Aleją Gwiazd.

Kolejne lata przyniosły kolejne głośne transfery i sukcesy sportowe. Najpierw ściągnięto włoskiego napastnika Giorgio Chinaglię z Lazio Rzym, który jak się potem okazało został prawdziwą ikoną klubu. Chinaglia w przeciwieństwie do Pelego nie przyjechał do Nowego Jorku na piłkarską emeryturę, lecz (wówczas jako 29-latek) chciał osiągać same sukcesy i zdobywać wiele tytułów – zarówno tych  indywidualnych, jak i drużynowych. Od 1976 roku Pele i Chinaglia tworzyli galaktyczną linię ataku nowojorskiej drużyny.

Największe sukcesy Cosmosu zaczęły się jednak w 1977 roku. W tamtym czasie sprowadzono do klubu kolejne gwiazdy światowego futbolu, takie jak: Carlos Alberto Torres, Franz Beckenbauer, Johan Neeskens, Vladislav Bogicevic, Giuseppe Wilson, czy szkoleniowiec Eddie Firmani. Takie nazwiska musiały robić wrażenie. Ba, robią nawet dziś. Sprowadzenie tych zawodników szybko przełożyło się na wyniki sportowe. Cosmos w latach 1977, 78 i 80 zdobywał kolejne tytuły mistrzowskie i jeszcze większą popularność. Klub stał się bardzo znany i uwielbiany w niemal każdym zakątku świata. Sam Franz Beckenbauer wielokrotnie powtarzał, że w Cosmosie Nowy Jork czuje się niczym w… Hollywood. Rzeczywiście atmosfera w klubie była wtedy wyjątkowa, czemu towarzyszyła ogromna sława, popularność, pieniądze, ale też i spora presja. Pod koniec lat 70. nowojorska drużyna osiągnęła apogeum swojej formy sportowej i popularności. Po trzech tytułach mistrzowskich Cosmos odbywał liczne tournee po niemal całym świecie. Wszyscy pragnęli wtedy zobaczyć na żywo swoich idoli z Cosmosu Nowy Jork. Pele, Beckenbauer, Chinaglia i Carlos Alberto Torres byli uwielbiani przez praktycznie wszystkich fanów futbolu.

Chinaglia z odsieczą i upadek Cosmosu

Po tym niezwykle udanym i barwnym okresie nastały gorsze czasy dla nowojorskiego klubu. Pod koniec lat siedemdziesiątych swój pożegnalny mecz w barwach Cosmosu rozegrał Brazylijczyk Pele, który postanowił zakończyć przygodę z futbolem. Początek lat osiemdziesiątych był już prawdziwą równią pochyłą w dół…

Po odejściu Króla Futbolu popularność Cosmosu zaczęła stopniowo spadać. Pojawiły się także problemy natury finansowej. Wytwórnia Warnera postanowiła sprzedać część swoich aktywów z których finansowana była drużyna z Nowego Jorku. I wtedy pomocną dłoń do Cosmosu wyciągnął… Giorgio Chinaglia, który postanowił wykupić sprzedane aktywa. Jednak nie wystarczało to w pełni na utrzymanie klubu. W związku z tym większość gwiazd postanowiła opuścić Nowy Jork. Sytuacja była wówczas dramatyczna.

Ostatnie mistrzostwo drużyna Cosmosu wywalczyła w 1982 roku, a dwa lata później rozgrywki NASL zostały zlikwidowane (również z powodów finansowych). Chinaglia ostatkiem sił próbował jeszcze uratować swój ukochany klub, ale na niewiele to się zdało. Cosmos Nowy Jork oficjalnie został zlikwidowany w 1985 roku. Po wielkiej sławie, ogromnych pieniądzach, znanych nazwiskach i licznych sukcesach nie pozostało w Nowym Jorku praktycznie nic…

Peppe Pinton, Cosmos Soccer Camps i reaktywacja po latach

Po upadku klubu, prawa własności do jego nazwy, herbu i tradycji przejął Peppe Pinton, który był wcześniej dyrektorem generalnym Cosmosu. Pinton postanowił zadbać o to, by pamięć o wielkiej drużynie z Nowego Jorku nie zaginęła i pod banderą Cosmosu założył akademię piłkarską dla młodzieży. Akademia nazywała się Cosmos Soccer Camps i prężnie działała przez długie lata.

Pinton wraz ze wspomagającym go Giorgio Chinaglią przez cały czas starali się wskrzesić Cosmos Nowy Jork. Uciekali się do przeróżnych metod, ale ich wysiłki nie przynosiły efektów. Cosmos nadal nie mógł zaistnieć na piłkarskiej mapie świata.

Przełom nastąpił w połowie 2009 roku, kiedy to Pinton osiągnął porozumienie z byłym wiceprezesem Tottenhamu Hotspur Paulem Kemsleyem. Do Kemsleya dołączyli jeszcze dwaj biznesmeni – Rick Parry i Terry Byrne – dzięki czemu Cosmos znalazł w końcu nowych właścicieli.

1 sierpnia 2010 roku klub został oficjalnie reaktywowany. A dobrą nowinę obwieścił całemu światu sam Pele, który został mianowany Honorowym Prezydentem Cosmosu. Tak zaczął się nowy rozdział w historii nowojorskiego klubu.

W strukturach organizacyjnych nowego Cosmosu znalezło się wielu wybitnych zawodników, którzy byli blisko związani z tym klubem. Oprócz Pelego, swoje miejsce znaleźli sobie także Carlos Alberto Torres i Shep Messing. Zostali oni mianowani Ambasadorami klubu. Ta sama zaszczytna funkcja przypadła również Giorgio Chinaglii, lecz włoski napastnik zmarł niestety 1 kwietnia tego roku z powodu ataku serca. Dyrektorem sportowym klubu został słynny Eric Cantona, któremu asystuje były amerykański piłkarz Cobi Jones. Sprawami Akademii i szkoleniem młodzieży zajmuje się były wenezuelski napastnik Giovanni Savarese.

Powrót do NASL i Paul Scholes Testimonial Match

Cosmos Nowy Jork od 2013 roku rozpocznie swój piłkarski byt w reaktywowanych rozgrywkach NASL, które obecnie są zapleczem Major League Soccer. Swoje inauguracyjne spotkanie drużyna z Nowego Jorku rozegrała jednak nieco wcześniej, bo dokładnie 5 sierpnia 2011 roku w Manchesterze podczas pożegnalnego meczu Paula Scholesa.

Budowa kadry nowojorskiego klubu na ten mecz opierała się na bardzo ciekawym pomyśle. Generalnie drużyna Cosmosu bazuje na młodych zawodnikach, ale na spotkanie z Manchesterem United ta grupa została uzupełniona wieloma znanymi graczami, którzy zakończyli już swoje profesjonalne kariery. Dzięki takim zabiegom Cosmos Nowy Jork znów stał się drużyną bardzo medialną i na nowo może cieszyć się ogromną popularnością. W jej składzie znaleźli się wtedy tacy piłkarze jak: Patrick Vieira, Fabio Cannavaro, Gary Neville, Wayne Bridge, Michel Salgado, Sol Campbell, Robert Pires, Dwight Yorke, czy Brad Friedel. Towarzystwo doborowe. Pożegnalny mecz Scholesa zakończył się pogromem Cosmosu przez Manchester United 6:0. Jednak mimo tego, atmosfera była w tym dniu bardzo miła i sympatyczna.

Wkrótce przekonamy się jak Cosmos poradzi sobie z nowym wyzwaniem i grą na zapleczu MLS. Włodarze nowojorskiego klubu nie ukrywają, że celem jest powrót do piłkarskiej elity i awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w USA.

Cosmos Nowy Jork to bardzo specyficzny i wyjątkowy klub. To właśnie on spowodował, że piłka nożna zaczęła cieszyć się w Stanach Zjednoczonych coraz większą popularnością. Dzięki temu, że nowojorski klub sprowadził takie sławy jak Pele, Beckenbauer, Chinaglia, czy Carlos Alberto Torres, piłka nożna stała się w Ameryce Północnej dyscypliną, na którą media i kibice zaczęli zwracać uwagę. Cosmos NY zainspirował inne amerykańskie kluby do tego, by sprowadzały znanych zawodników z Europy. Do Stanów Zjednoczonych trafili potem tacy świetni gracze jak George Best, Johan Cruyff, czy nasz Kazimierz Deyna…

Nowojorska drużyna zapoczątkowała trend, który trwa po dzień dzisiejszy. Amerykańskie kluby cały czas sprowadzają światowe gwiazdy futbolu. Swoim wizerunkiem i grą mają one uświetniać rozgrywki MLS. Dziś takie role pełnią przede wszystkim David Beckham i Thierry Henry.

Mówiąc o historii tego niezwykłego klubu, nie można zapomnieć o naszych rodakach występujących w jego barwach. Konrad Kornek, Karol Kapciński, Bronisław Sularz, Dieter Zajdel, Władysław Żmuda oraz Stanisław Terlecki tworzyli polską kolonię, która zapisała się na pięknych i bogatych kartach nowojorskiego klubu.

Czy reaktywowany Cosmos Nowy Jork zdoła jeszcze nawiązać do wielu świetnych, historycznych momentów i wrócić na szczyt amerykańskiej piłki nożnej?

Mateusz Solecki

6 komentarze
  1. Ryszard-Brooklyn.N>Y> dodał komentarz dnia 26 czerwca 2013

    Pamietam poczatki Cosmos,bo wozilem zawodnikow na mecze.Czy ktos wie gdzie mieszka ,KOrnek,Kapcinski,i Zajdel.
    richard@msn.com

  2. Nesy dodał komentarz dnia 6 grudnia 2012

    Paulem Kemsleyem zbankrutował i nie jest właścicielem Cosmosu tak swoja droga juz od roku, a Pinton to agent Chinagli samozwaniec a nie właściciel praw do Cosmosu o czym jest mowa w filmie o Cosmosie ktory powstał w 2006 roku.

  3. Paweł dodał komentarz dnia 14 listopada 2012

    I właśnie Wasz miałem przeczytać. :) Dzięki.

  4. ŁR dodał komentarz dnia 14 listopada 2012

    Pawle, polecam nasz tekst o Chinagli, który z resztą podlinkowaliśmy:
    http://www.czasfutbolu.pl/zegnajac-chinaglie/

    Szalenie interesujący to był typ.

  5. Paweł dodał komentarz dnia 14 listopada 2012

    Trochę nie moja bajka (Stany, Cosmos), ale się zainteresowałem.
    O tym Włochu (Chinaglii) chętnie poczytam.
    Taką namiastkę rozwoju i promocji swojej ligi, po zakontraktowaniu znanych trenerów i piłkarzy, miała swego czasu Turcja.
    Kosmiczny tekst. :)

  6. P dodał komentarz dnia 13 listopada 2012

    Świetny tekst. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>